CMC Markets

10Już tylko trzy tygodnie pozostały, by rozliczyć się z fiskusem. Tymczasem spór na lini inwestorzy kryptowalutowi – Ministerstwo Finansów staje się zaostrzać. Jak informowaliśmy już w ubiegłym tygodniu, najnowsza interpretacja Ministerstwa Finansów dot. przepisów podatkowych związanych z obrotem kryptowalutami to prawdziwy gwóźdź do trumny polskiej branży kryptowalutowej.


To, że dochód uzyskany w wyniku handlu kryptowalutami podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym (wedle stawki 18 lub 32% w przypadku osób fizycznych) było wiadome i portal Comparic niejednokrotnie zachęcał do rozliczania się z fiskusem. Jednak nowe wytyczne już teraz nazywane są Armageddonem inwestorów.

Traktując kryptowaluty jako zbywalne prawa majątkowe Ministerstwo Finansów przekonuje, że każda transakcja kupna/sprzedaży kryptowalut powoduje powstanie obowiązku podatkowego z tytułu czynności cywilnoprawnych.

Umowa sprzedaży oraz zamiany kryptowaluty, stanowiącej prawo majątkowe, podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). W przypadku umowy sprzedaży obowiązek zapłacenia tego podatku – w wysokości 1% wartości rynkowej nabywanego prawa majątkowego zbywanej kryptowaluty – dotyczy kupującego.

W praktyce oznacza to, że day-traderzy, którzy otwierają wiele pozycji dziennie i szybko realizują zyski, będą musieli zapłacić podatek niekiedy kilkukrotnie wyższy niż osiągnięty przez nich zysk.

Przykład:
Załóżmy, że inwestor otworzył 10 pozycji kupna BTC po kursie 25 000 zł i każdą z nich zamykał z zyskiem po osiągnięciu poziomu 25 100 zł. Teoretycznie, na każdej pozycji zarobił 100 zł. Praktycznie, na każdej pozycji stracił 150 zł.

Kupując BTC za 25 000 musiałby zapłacić 1% podatku PCC a więc 250 zł. Jeżeli z każdej pozycji osiągnąłby zysk na poziomie 100 zł, wciąż ponosi stratę. Licząc, że takich pozycji może być kilkadziesiąt dziennie, wartość podatku PCC stosunkowo szybko może przewyższyć wartość posiadanego przez inwestora kapitału a co za tym idzie doprowadzić go do bankructwa.

Co gorsza, każda z transakcji powinna zostać rozliczona na osobnym druku i przedstawiona w Urzędzie Skarbowym w terminie 14 dni od dnia zakupu. W praktyce mogłoby to dość szybko sparaliżować prace Urzędów Skarbowych, które nie nadążałyby z rozliczaniem podatków PCC.

Najnowsza interpretacja Ministerstwa Finansów wywołała tak ogromne oburzenie, że brać traderska znów łączy siły i zamierza walczyć z nieuczciwymi praktykami. Rafał Zaorski będący Prezesem Fundacji Trading Jam już zapowiedział, że zamierza zorganizować happening/protest pod ministerstwem finansow.

Jak przeczytać możemy na jego profilu w mediach społecznościowych, “będzie to Legalny protest (…) z akcja happeningową uświadamiającą i nagłaśniającą problem PCC i niesprawiedliwość, i bezsens interpretacji przepisów podatkowych w sprawie opodatkowania krypto.

Podatek nie może być karą. Każdy z zarobionych na krypto chce ten podatek zapłacić.

Celem protestu który wolę nazywać happeningiem będzie zwrócenie uwagi na ten problem.

Akcja będzie skoordynowana z odpowiednia narracja medialna. Ma być to poważne apolityczne wydarzenie. Podkreślam apolityczne bo nas traderów polityka nie interesuje tylko przeszkodzi w załatwieniu sprawy.

Jako organizacja konsumencka będziemy bronić interesów naszej grupy.”

Pomysłodawca całej akcji już zapowiedział, że zamierza wydrukować 200 000 deklaracji PCC aby zobrazować jak szybko traderzy sparaliżowaliby prace US.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO

6 KOMENTARZE

  1. To trzeba inaczej. Zachęcam każdego kto kupuje BTC do składania PCC w jak największych ilościach (przy minimalnych transakcjach) i w ostatni dzień składania PCC do urzędu.

  2. “Czemu krypto nie można rozliczyc jak forex”
    Dobre pytanie.
    Myslę, że przyczyna jest prosta.
    Polskie władze wiedzą, że ogromna większość grających na foreksie traci, natomiast na krypto sporo jednak zarabia.
    Władzom zależy na tym, żeby nikt nie zarabiał, tylko żeby wszyscy byli dziadami.
    Tak więc tych to trochę zarobili władze postanowiły zniszczyć a do tego postanowiły również zniszczyć możliwość zarobienia.
    Im nie chodzi o te podatki (aczkolwiek jak coś uda się ukraść to zawsze dobrze), doskonale wiedzą, że ludzie pobankrutują bo nie będą mieli na nie kasy.
    Im chodzi o to, żeby wszyscy ci, którzy potrafią coś zarobić po prostu wyjechali i żeby nikt nie przeszkadzał PiS-owi w budowie dziadolandu za 500 złotych.

  3. Nasz kraj to wredna macocha dla swoich obywateli odebrać
    zabrac,zniszczyc mloda krew. A niech sobie wyjezdzaja za granice co nam to szkodzi. Ja i moich 100 kolegów nie zaglosujemy już na ludzi którzy nie ROZUMIEJĄ nowej technologi.a oni przekonają swoich kolegów. A tamci swoich…. rozumiecie że przegracie nastepne wybory tak mi wynika z obliczen…pozdrawiam

  4. Ten kraj nie jest przyjazny inwestorom i ludziom. Taka dobra zmiana która predzej czy póżniej odbije sie czkawka przy wyborach. Czemu Krypto nie można rozliczać jak forex? Przeciez to obstawianie kursu….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here