Naga Markets



Od lewej: Tomasz Rozmus i Rahim Blak opowiadali o planach fuzji swoich projektów kryptowalutowych w studiu Comparic24.tv

Pod koniec lipca pisaliśmy o fuzji Tokeneo z Sapiency Rahima Blaka. Wtedy obie strony zdawały się być zadowolone z nowej drogi biznesowej, jaką obrały. Parę tygodni temu media zaczęły jednak informować o tym, że proces połączenia obu podmiotów nie wypalił. W tym tygodniu sytuacja stała się jednak jeszcze bardziej zaogniona.

W poniedziałek Rahim Blak opublikował w mediach społecznościowych komunikat o tym, że jego Sapiency “padło ofiarą czynu nieuczciwej konkurencji, którą jest PLAGIAT i KRADZIEŻ!”. Tomasz Rozmus odpowiada na zarzuty twierdząc, że oskarżenia są niepoważne, a produkt zaoferowany przez Blaka był “niewypałem”.

Te artykuły również Cię zainteresują




Tokeneo vs. Sapiency

“W połowie tego roku spotkałem się z Tomasz Rozmus CEO TOKENEO, aby połączyć nasze siły. On pracował nad giełdą do rynku wtórnego, my nad platformą do emisji pierwotnej tokenów, czyli TOKENIZER, to się uzupełniało, więc zrobiliśmy FUZJĘ.

We wrześniu nagle otrzymaliśmy wiadomość, że Tomasz zrywa fuzję, podana argumentacja była dla mnie niezasadna, ale nic na siłę, podpisaliśmy polubowne porozumienie o zakończeniu współpracy i kontynuowaliśmy budowę naszej platformy

– twierdzi w swoim poście Rahim.

Potem spotkała go jednak niemiła niespodzianka:

“W listopadzie okazuje się, że TOKENEO pracuje dalej nad tą platformą, bardzo podobną do naszej i to jeszcze pod tą samą nazwą! Dzisiaj Tokeno postawiło nas pod ścianą proponując, że albo ODDAMY TOKENIZER ZA DARMO, albo zrobią nam WOJNĘ MEDIALNĄ. To jest groźba!”

W dalszej części dodaje:

“Ponieważ od ponad roku pracowaliśmy nad platformą do tokenizacji projektów i firm pod nazwą TOKENIZER, wielu naszych klientów może zostać teraz wprowadzonych w błąd. Nasze narzędzie obecnie działa pod nazwą Mosaico, a TOKENIZER ma być naszą agencją do tokenizowania prostych spółek akcyjnych w oparciu o MOSAICO.

Chciałbym poinformować, że platforma pod nazwą Tokenizer jest naszym dziełem, a strona pod domeną należącą do TOKENEO, którą widzicie na zdjęciu, podszywa się pod nasz projekt, co stanowi naruszenie przez TOKENEO zasad uczciwej konkurencji wobec Sapiency, która pozostaje właścicielem platformy do tokenizacji firm i projektów i nazwy TOKENIZER.”

Więcej o konflikcie z Tokeneo z perspektywy Rahima Blaka na antenie Comparic24.tv. Jednocześnie zaznaczamy, że rozmowa z drugą stroną sporu, Tomaszem Rozmusem, została zaplanowana na najbliższy piątek:

Rozmus: to niepoważne

Znając zdanie Rahima Blaka poprosiliśmy o komentarz Tomasza Rozmusa. Jak nietrudno sobie to wyobrazić, zdanie CEO Tokeneo znacznie odbiega od opinii Rahima:

“Oskarżenia Rahima są niepoważne. Narzędzie do tokenizacji, jakie ostatecznie przedstawił nam po podpisaniu umowy, okazało się niewypałem. Co innego zostało nam przedstawione na etapie negocjacji. Moim zdaniem Rahim próbuje podebrać Tokeneo nasze narzędzie do tokenizacji, jego zespół korzystał z konsultacji naszych pracowników i pod ich okiem zaczął tworzyć w/w narzędzie w siedzibie Tokeneo. Po odejściu od fuzji Rahim zabrał nasze Know-How i nie zapłacił”

Rozmus dodaje, że już sama walka Blaka o nazwę jest bezzasadna. Szef Sapiency już na starcie uznał podobno szyld “Tokenizer” za “mało sexy” w dodatku twierdząc, że nie nadaje się on na brand ani żadną markę. W dodatku, jeszcze przed jakimkolwiek podpisaniem porozumienia z Sapiency, Rozmus negocjował z portalem GoDaddy zakup domeny Tokenizer.io i namawiał Rahima, aby ich wspólny projekt nosił taką właśnie nazwę. Rahim odmówił i nazwał swój projekt Mosaico.

– W swoim oświadczeniu Rahim kłamał i będzie pozwany za szkalowanie – dodaje Rozmus.

Walka o nazwę i narzędzie do tokenizacji to jednak tylko czubek góry lodowej. Przedmiotem sporu była wcześniej też kwota, jaką Tokeneo wpłaciło na konto Sapiency. Mowa o 125 tysiącach zł, które zdaniem Rozmusa zniknęły i nie zostały zwrócone jego firmie w momencie, kiedy Tokeneo odstąpiło od realizacji dalszej współpracy.

Sam Rahim ponoć przyznał się do tego, że nie jest już w stanie oddać wyżej podanych pieniędzy w czasie spotkania, w którym brało udział 10 osób. W drodze negocjacji został jednak wypracowany konsensus i Tokeneo musiało podpisać porozumienie, w którym zamiast zwrotu pieniędzy kwota została zrekompensowana w czynszu za najem lokalu.

– Była to jedyna możliwa droga „odzyskania” tej kwoty – mówi nam Rozmus – Black nie miał już tych pieniędzy. Dotarły do nas też informacje o długach i nieprawidłowościach Sapiency – dodaje.

Wszystko to miało sprawić, że Tokeneo chciało zrezygnować ze współpracy, ale jednocześnie sprawę załagodzić w sposób polubowny. Ponoć jeszcze dwie godziny przed publikacją postu Rahima na Facebooku toczono rozmowy z prawnikami Sapiency na temat podpisania ugody.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here