Naga Markets




Opóźnione dane o PKB USA w IV kwartale są pozytywne dla dolara. Mocny wzrost kontrastuje np. z wcześniejszymi informacjami dotyczącymi sprzedaży detalicznej. Wcześniej w tym tygodniu świetnie wypadły wskaźniki nastrojów konsumenckich Conference Board. W rezultacie dolar w tym tygodniu był odporny na siłę innych walut G-10 z wyjątkiem funta, który wystrzelił dzięki minimalizacji prawdopodobieństwa zmaterializowania się najbardziej negatywnego scenariusza bezumownego chaotycznego brexitu.


Dolar najwyraźniej zyskał do defensywnego jena co jest oczywiście pochodną dobrych nastrojów na giełdach akcyjnych oraz w pierwszym rzędzie wyraźnego podbicia rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Kurs po obronieniu okolic 110,25, wykonał wystrzał w kierunku 112,0. USD/JPY powrócił ponad 200 – sesyjną średnia ruchomą i jest najwyżej od 20 grudnia. Dopiero powrót pod 111,30 osłabiałby wzrostowy układ w notowaniach.

EUR/USD cały tydzień podlega małej zmienności. Kurs trzykrotnie próbował wyjść ponad 1,14, ale od wtorku nie może zamknąć dnia powyżej tego pułapu. A co nie chce rosnąć… Problemem euro są plotki przed zbliżającym się posiedzeniem EBC, które wskazują na oddalanie się perspektywy podwyżki stóp oraz niechybne mocne rewizje prognoz makro w dół.  Z punktu widzenia przebiegu notowań ważną barierą są okolice 1,1330.

Warto zauważyć, że podobny scenariusz już odegrał się w notowaniach walut antypodów. AUD/USD i NZD/USD rozpoczęły flirt z maksimami z drugiej połowy lutego, nie były w stanie ich zerodować i ostro runęły. Słabo rysują się zwłaszcza perspektywy australijskiej waluty, która nie zyskuje w książkowo wymarzonym dla siebie środowisku wysokich cen metali przemysłowych, rosnących indeksów chińskich giełd, pozytywnych informacji na froncie wojen handlowych i lepszych danych z Chin. Powodem i argumentem za dalszą słabością jest bardzo krucha sytuacja makroekonomiczna, która jeszcze mocniej ciążyć będzie, gdy pasmo informacji przestanie być już tak korzystne. Nawet najwięksi optymiści zakładający, że najgorsze dla ryzykownych rynków już za nami muszą zdawać sobie sprawę, że przed globalną gospodarką wyboista droga.

Dolarowi sprzyjają ostatnie informacje z gospodarki. Bardziej konstruktywne podejście do perspektyw waluty, czyli innymi słowy nadzieje na jej trwałą aprecjację dawać mogłoby kolejny zwrot w retoryce decydentów z Fed. Wypowiedzi Powella, Claridy czy Kaplana nie dają jednak na to nadziei pomimo pojawiania się na horyzoncie końca wojen handlowych, zamiecenia pod dywan kwestii limitu zadłużenia USA oraz przede wszystkim ewidentnego i mocnego poluzowania warunków finansowych w gospodarce.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here