Naga Markets



Fale Elliotta – działają, czy nie?

Teoria fal Elliotta była moją pierwszą prawdziwą fascynacją podczas zajmowania się rynkami finansowymi. Wkrótce po krachu w 1994 zauważyłem, że niemal każda fala na wykresie WIGu układa się w jeden wzór doskonale opisujący całą bessę trwającą od marca 1994 do kwietnia 1995.


Dzięki temu dwukrotnie udało mi się kupić akcje dokładnie w samym dołku, w dniu kiedy główny indeks osiągnął minimum. Taki sukces może uderzyć do głowy i ja nie byłem wyjątkiem. Przez kilka następnych lat obsesyjnie liczyłem fale na WIGu i formułowałem prognozy, których byłem absolutnie pewny. Zawsze kiedy miałem wątpliwości, kiedy ktoś przytaczał argumenty niewynikające z teorii Elliotta, przypominałem sobie bessę 94-95 i byłem przekonany że taka dokładność dopasowania fal i niezwykła dokładność prognoz nie może być przypadkiem…

Te artykuły również Cię zainteresują




Niestety nigdy potem rynek nie kształtował tak wyraźnych wzorów. Stopniowo porzuciłem teorię Elliotta i obecnie mam do niej krytyczny stosunek z kilku powodów:

Teoria Elliotta nie jest teorią

Nie wyjaśnia dlaczego rynki finansowe miałyby się zachowywać w taki a nie inny sposób, lecz powołuje się na bliżej nieokreślone „prawo natury”. Jako sceptyk nie rozumiem dlaczego rynek miałby bawić się w rysowanie tego rodzaju wzorów. Dlaczego działania wielkich mas ludzi przez miesiące czy lata miałyby tworzyć precyzyjne formacje pozwalające przewidzieć zmiany trendu z dokładnością do paru dni?

Sprawdź ofertę TMS Brokers i skorzystaj z 20% rabatu tradingowego i spreadów zaczynających się już od 0 pipsów.

Ludzie nie są tak precyzyjni, a już na pewno wielkie masy ludzi nie działają w tak zorganizowany sposób. To może się zdarzyć na stadionie w Korei Północnej, gdzie każdy widz trzyma kolorową tablicę tak, że cała trybuna wygląda jak ekran, na którym ludzie są tylko pikselami. To jest możliwe, bo ten „ekran” jest centralnie sterowany. Rynki finansowe tak nie działają, dlatego nie oczekuję od nich takiego poziomu precyzji i przewidywalności.

Rynki są nieprzewidywalne

Po drugie uważam rynek za efektywny, a przez to – nieprzewidywalny. Sytuacje, w których jest przewidywalny zdarzają się rzadko i są wyjątkami od tej reguły. Dlatego jeśli będę używał teorii Elliotta, to tylko wtedy gdy jakaś struktura da się jednoznacznie zaklasyfikować i zostanie potwierdzona innymi technikami takimi jak momentum czy klasyczne formacje.

Po trzecie, reguły teorii Elliotta są bardzo rozciągliwe i nieprecyzyjne, a dzięki temu pozwalają oznaczyć niemal każdy fragment notowań na wiele różnych sposobów. Dlatego w praktyce nie można naukowo zweryfikować jej skuteczności.

Dlaczego w takim razie używam teorii Elliotta? Chociażby dlatego, że choć rzadko to jednak zdarzają się sytuacje w których wykres wygląda jak pięciofalowy impuls lub trójfalowa korekta i nie daje pola do alternatywnych interpretacji. Krótko mówiąc jest jednoznaczny.

Teoria Elliotta jest również popularna wśród inwestorów, więc znając popularne oznaczenia fal można poznać oczekiwania inwestorów co do najbliższej przyszłości i poziomy, które uważają za ważne.

Podsumowując ten krótki felieton w żołnierskich słowach uważam, że teoria Elliotta poza rzadkimi wyjątkami nie może być podstawą analiz, a jedynie metodą pomocniczą.

Moje kolejne wpisy z całej serii możesz śledzić pod tagiem “rynkowa konfrontacja



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here