Naga Markets


Giełda to miejsce, gdzie dochodzi do wielu milionów transakcji kupna i sprzedaży instrumentów finansowych. Każdy z uczestników giełdy może podjąć dwojaką decyzję, kupić albo sprzedać. Decyzja może być podparta głęboką analizą bądź zupełnie emocjonalna. Przewidzenie dokładnie, co może się wydarzyć z ceną danej akcji, obligacji czy jakiekolwiek instrumentu finansowego nie jest możliwe.


Teoria Dowa – główne założenia i twierdzenia

Możemy przewidywać jedynie z pewnym prawdopodobieństwem niektóre scenariusze, dokładnie tak samo, jak z pogodą. Zawsze może zdarzyć się coś nieoczekiwanego, ale jednak możemy z pewnym prawdopodobieństwem określić warunki pogodowe. Raczej w środku zimy nie powinniśmy spodziewać się upałów. Na rynkach finansowych jest podobnie. Również można określić pewne okresy, które charakteryzują określonymi ruchami. Tę specyfikę rynków finansowych zauważył Charles Dow.

  • Manipulacja na rynkach akcji jest możliwa tylko w krótkim czasie
  • Średnie giełdowe dyskontują wszystko
  • Teoria Dowa nie jest nieomylna

Charles Dow – prekursor analizy technicznej

Chrles Dow żył w latach 1851-1902 w Stanach Zjednoczonych. Był dziennikarzem finansowych i pasjonatą giełdy. Założył firmę Dow Jones & Company oraz współtworzył słynną gazetę o tematyce gospodarczej The Wall Street Journal. Był także twórcą dwóch indeksów giełdowych Dow Jones Industrial Average oraz dotyczący spółek kolejowych Dow Jones Transportation Average. Wszystkie pomysły Dowa były publikowane na łamach gazety The Wall Street Journal. Były to publikacje oraz pewne przemyślenia dotyczące rynku akcji. Sam nigdy nie pokusił się o stworzenie z tych publikacji jakieś teorii. Dopiero po jego śmierci zostały zebrane wszystkie zapiski i nazwano je teorią Dowa.

Przyjaciel Dowa Samuel Armstrong Nelson był pierwszą osobą, która zainteresowała się koncepcjami Dowa i na początku XX wieku opublikował książkę „The ABC of Stock Speculation”, w której zawarte było wiele pomysłów Dowa.

Kolejną osobą, która zajęła się teorią Dowa był jego współpracownik Wiliam Peter Hamilton, który komentował wydarzenia na rynkach akcji na łamach The Wall Street Journal. Hamilton był wielkim entuzjastą teorii Dowa. W 1922 roku napisał książkę „The Stock Market Barometr”, w której usystematyzował wszystkie koncepcje wymyślone przez Dowa.

W 1932 roku powstała kolejna książka poświęcona teorii Dowa „The Dow Theory”, którą wydał Barron’s. Napisał ją kolejny wielki entuzjasta koncepcji stworzonych przez Dowa, a mianowicie Robert Rhea. Był praktykiem rynku, który odniósł duży sukces finansowy opierając się na zasadach stworzonych Charlesa Dowa. Rhea rozszerzył nieco teorię Dowa. Zaobserwował zależność pomiędzy ruchem cen akcji a wielkością obrotu. Był również twórcą koncepcji względnej siły, choć na początku nie nazwano tak tej teorii. Książka „The Dow Theory” odnosi się do rynku akcji, gdyż w tamtym okresie głównie zajmowano się spekulacją na tym rynku, ale jej zasady są aktualne praktycznie do wszystkich segmentów rynku finansowego. Zatem prześledźmy założenia i twierdzenia teorii Dowa.

Założenia teorii Dowa

Robert Rhea sklasyfikował kilka założeń dotyczących teorii Dowa. Wszystkie założenia są aktualne do dziś, choć oczywiście wymagają pewnych doprecyzowań. Teoria Dowa opiera się na trzech założeniach:

Założenie 1

Manipulacja na rynkach akcji jest możliwa tylko w krótkim czasie. Długie trendy nie podlegają manipulacji. Jedna, a nawet grupa osób nie jest w stanie wpływać na rynki w długim terminie. Oczywiście zdarzają się różne manipulacje, chociażby ostatnia afera dotycząca manipulowania kursami walut czy stopą procentową LIBOR. Jednak główne trendy, trwające po kilka lat nie podlegają manipulacji. Rynki giełdowe to setki tysięcy, a obecnie setki milionów transakcji dziennie. W skali roku to jest niewyobrażalna liczba. Nie da się kontrolować tak skomplikowanego procesu w dłuższym terminie.

Rhea uważał, że ludzie przeceniają znaczenie manipulacji na rynku. Również obecnie jest wiele poglądów mówiących, że rynek jest sterowany przez garstkę ludzi. Dużo mówi się o tak zwanych Smart Money. Krążą legendy, że są to instytucje potężniejsze od banków oraz funduszy inwestycyjnych. Zapewne jest w tym ziarno prawdy, ale te instytucje, oprócz ogromnego kapitału, są w stanie perfekcyjnie przeanalizować sytuację na rynku. Doskonale wiedzą, czy rynek jest w fazie początkowej, alokacji, czy może w fazie dystrybucji. Oczywiście dysponują ogromnym kapitałem, co pozwala im przetrwać dłuższe okresy straty, w przeciwieństwie do przeciętnego gracza, którego dawno wyrzuca z rynku ze względu na zlecenia stop-loss. Można pokusić się o stwierdzenie, że nawet często doprowadzają do tak zwanego wybijania zleceń stop-loss, żeby kupić następnie po niższej cenie. Mechanizm w uproszczeniu wygląda następująco.

Smart Money sprzedaje na krótko 20 tys. akcji. Puszczają zlecenia stop-loss i cena jest zbijana do dużo niższego poziomu. Następnie ten sam gracz kupuje 30 tys. akcji po dużo korzystniejszej cenie, czyli 10 tys. akcji więcej. I tak ten mechanizm jest powtarzany, aż Smart Money zbierze wystarczająco dużą pozycję długą. Mniejszy gracze są wyrzucani z rynku po czym cena ponownie zaczyna iść w górę. Opisany mechanizm jest bardzo uproszczony, ale mniej więcej tak można opisać łapanie na zlecenia stop-loss mniejszych graczy. Jest to jednak krótkotrwały proceder. W dłuższym terminie, kilkuletnim, nawet Smart Money nie są w stanie manipulować rynkiem.

Założenie 2

Średnie giełdowe dyskontują wszystko, czyli indeksy obrazujące szeroki rynek będą pokazywały nastroje na rynkach. Sytuację poszczególnych akcji zawsze powinniśmy porównywać do nastrojów panujących na szerokim rynku obrazowanym przez indeksy giełdowe. Podczas hossy nawet spółki o gorszych fundamentach mają szanse pójść w górę i na odwrót, gdy panuje bessa, tracą również spółki o solidnych podstawach.

Dow oraz Rhea odnosili tę zasadę do dwóch indeksów giełdowych Dow Jones Industrial Average oraz Dow Jones Transportation Average. Sam Charles Dow definiował to w następujący sposób. “Rynek nie jest balonem unoszącym się przez wiatr. Rynek, jako całość przedstawia wysiłki na ogół dobrze poinformowanych ludzi mające na celu dostosowanie cen do istniejących wartości w niezbyt odległej przyszłości”. Dzisiaj moglibyśmy odnieść do wielu innych indeksów na giełdach akcji, takich jak S&P 500, NASDAQ 100 i wiele innych. Ponadto indeksy powinny się potwierdzać. Jeżeli na jednym widzimy rozpoczynającą się wyprzedaż, a drugi jeszcze idzie w górę, jest to sygnał ostrzegawczy.

Rhea twierdził, że rynek dyskontuje wszystko oprócz działań Boga. Niestety można jeszcze dodać kilka czynników, na które mamy ograniczony wpływ, a mianowicie działania polityków oraz banków centralnych. Chociaż w przypadku tych dwóch ostatnich mamy pewną możliwość prognozy przyszłych działań. Ostatni głośny przykład to załamanie kursu EUR/CHF w styczniu 2015 roku. SNB sztucznie utrzymywał kurs w okolicach poziomu 1,20; gdyż zbyt mocna szwajcarska waluta nie jest korzystna dla tego eksportowego kraju. Niestety bilans banku pękał w szwach, a jeszcze do tego EBC w marcu zamierzało rozpoczął program QE, który jeszcze bardziej osłabił euro.

Oczywiście nikt nie był w stanie przewidzieć, że SNB nagle jednego dnia ogłosi, że rezygnuje z utrzymywania kursu, co spowoduje zanurkowanie pary EUR/CHF poniżej parytetu, ale z pewnością należało zachować większą ostrożność, niż wielu to uczyniło. Pracując w tamtym okresie u brokera kontraktów CFD wiele razy słyszałem, że SNB będzie bronił po grób poziomu 1,20, bo to w ich interesie. Wiele osób wręcz zamykało rachunki, gdy była zmniejszana im dźwignia na parze EUR/CHF. Niestety dla tych osób zrealizował się najgorszy z możliwych scenariuszy. Jeszcze raz chcę podkreślić, że nikt nie był w stanie przewidzieć takiej decyzji banku, ale należało zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza w tak zwanych pewnych transakcjach.

Działania brokera nie zawsze mają na celu utrudnianie traderom, chociaż czasami niestety tak. Jeżeli obniża dźwignię, to dlatego, że uważa transakcje na parze EUR/CHF za dużo bardziej ryzykowne, a obniżka ma na celu uchronić kapitał klienta i tym samym na dłużej zostawić go u danego brokera. Takie działania ze strony brokerów powinny być czerwonym światłem dla graczy, że transakcje niby bez ryzyka, jak niektórzy twierdzili, mogą nieść za sobą duże większe, niż się tego spodziewają.

Założenie 3

Teoria Dowa nie jest nieomylna i na pewno nie jest maszynką do zarabiania pieniędzy, zresztą jak każda teoria. Musi być stosowana z odpowiednią ostrożnością i poparta wieloma dodatkowymi analizami.

Twierdzenia teorii Dowa

Rhea w swojej książce oprócz założeń opisał również twierdzenia teorii Dowa. Pozostają aktualne do dziś. Zostało scharakteryzowane kilka twierdzeń, które odnoszą się już stricte do ruchów cen akcji.

Twierdzenie 1

Występują trzy ruchy na rynku. Trend główny, długoterminowy trwający od nieco poniżej roku do nawet kilku lat. Trend średnioterminowy, który jest korektą trendu głównego i trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy oraz trend krótkoterminowy trwający kilka dni, a maksymalnie kilka tygodni.

Twierdzenie 2

Rynek niedźwiedzia, bessa, jest okresem intensywnych spadków cen akcji. Rynek bessy zaczyna się zazwyczaj od testów nowych szczytów przy malejącym wolumenie, tak zwana dystrybucja. Z kolei załamaniu towarzyszy wzrost wolumenu. Rynek niedźwiedzia spowodowany jest wybuchem kryzysów, spowolnieniem gospodarczym, pęknięciem baniek spekulacyjnych itd. Przedział spadków cen akcji od ostatnich szczytów mieści się między 20 a 50 procent. Trwa zazwyczaj około roku. Trend spadkowy przerywany jest korektami wzrostowymi.

Twierdzenie 3

Rynek byka oznacza długoterminowy trend wzrostowy, hossa. Akcje po silnym spadku zaczynają być atrakcyjne dla dużych graczy, którzy nie boją się wejść na rynek, gdy jeszcze większość nawet boi się pomyśleć o giełdzie. Zaczyna się proces alokacji. Hossa trwa średnio powyżej dwóch lat. Ceny akcji rosną średnio o około 77% od ostatniej bessy.

Twierdzenie 4

Korekty wyższego rzędu uważa się za spadek na rynku byka (hossa) lub wzrosty na rynku niedźwiedzia (bessa) trwające od kilku tygodni do kilku miesięcy i charakteryzujące się zniesieniem ostatniego ruchu między 33% a 66%.

Podsumowanie

Teoria Dowa pozwala nam scharakteryzować zachowanie rynku. Można powiedzieć, że układa go w pewne schematy, które trwają od lat. Najpierw mamy alokację, początek rynku byka, następnie trend główny i na końcu dystrybucję. Oczywiście trendy główne wydłużają się, chociażby ze względu na działania banków centralnych, które pompują ogromne pieniądze w rynki, ale same schematy się nie zmieniają. Teoria mimo, że ma ponad 100 lat jest aktualna do dziś, dlatego że zachowanie ludzkie zawsze będzie takie samo, a na giełdzie od zawsze będą panować chciwość i strach. Parafrazując słowa najsłynniejszego inwestora Warrena Buffetta należy mieć nadzieję, że będziemy się bać, gdy inny będą chciwi, a będziemy chciwi, gdy inny będą lękliwi. Po więcej informacji zapraszam do poniższych lektur.

Źródło:
Robert Rhea, The Dow Theory
Victor Sperandeo, Trader Vic



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

echo adrotate_group(47, 0, 0, 0);

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here