CMC Markets

Overbalance

Polega ona na porównywaniu zasięgów korekt w trendach. Oryginalny przepis stosowania tej metody zakłada, że wyznaczamy największą korektę w dotychczasowym trendzie i porównujemy jej zasięg z każdą kolejną korektą, która się pojawia. Jeżeli nowa korekta wybija zasięg poprzedniej (tej największej) jest to przynajmniej sygnał ostrzegający przed zmianą trendu.

Metoda overbalance

Istniej kilka odmian jej stosowania. Mi osobiście nie za bardzo podoba się oryginalna wersja, gdyż niesie za sobą pewne wady, mianowicie nigdy nie wiemy, gdy zaczyna się nowy trend, czy aktualnie największa korekta, rzeczywiście będzie tą największą w całym panującym trendzie. Ponadto korzystanie jedynie z największego zasięgu korekty sprawia, że metoda wiele traci, aż do momentu zaistnienia większej korekty metoda w zasadzie do niczego się nie przydaje.

Moim zdaniem metoda overbalance jest bardzo ciekawą i pomocną metodą, ale warto zamiast stosowania jedynie największego zasięgu korekty, ograniczając przy tym jej zastosowanie jedynie do określenia zmiany trendu, rozszerzyć jej zastosowanie tak, aby częściej pokazywała nam pewne kluczowe miejsca.

Wyznaczania trendu overbalance

W mojej odmianie (zapewne nie tylko ja tak robię) stosuję nie największy zasięg korekty, ale coś co można nazwać typowym zasięgiem. (typowym dla wybranego przez nas interwału czasowego) Jest to po prostu zasięg korekty, który często się powtarza, najbardziej standardowy w panującym trendzie. Dzięki temu metoda pokazuje mi bardzo wiele miejsc, gdzie można zacząć kupować licząc na zakończenie ruchu korekcyjnego. Ponadto warto stosować ją w połączeniu z price action co pokazuję na poniższym wykresie (kliknij aby powiększyć):

 Co się dzieje na wykresie WIG od listopada 2007 roku do czasów obecnych:

  1. Czerwony prostokąt wskazuje typowy zasięg korekty w panującym wtedy trendzie spadkowym.
  2. Trzecia korekta przewyższa standardowy zasięg – wg. stosowanej przeze mnie odmiany łączącej overbalance z PA, a dokładniej z oceną trendu na podstawie układu dołków i szczytów – po wybiciu typowego zasięgu korekty pojawia się sygnał ostrzegawczy. Należy wyznaczyć ostatni szczyt w trendzie spadkowym (zielona linia).
  3. Sygnał ostrzegawczy potwierdził się po wybiciu zielonej linii czyli poziomu ostatniego szczytu w trendzie spadkowym. Zaczyna się trend wzrostowy.
  4. W nowym trendzie wzrostowym mamy 3 korekty, które mają typowy zasięg. Za każdym razem pokazują nam dobre miejsca do kupna akcji.
  5. Czwarta korekta jest większa od typowego zasięgu. W tym przypadku poziom ostatniego dołka w trendzie wzrostowym nakłada się na zasięg typowej korekty. Kończy się zatem trend wzrostowy.
  6. Mamy kilkukrotnie powtarzający się ten sam zasięg. Choć jest to trend boczny, to dla nas nie ma to znaczenia – zachowujemy się tak jak w trendzie spadkowym, nie kupujemy akcji lub jeżeli to możliwe gramy tylko na spadki.
  7. Następuje wybicie typowego w trendzie bocznym/spadkowym zasięgu korekty, ponownie jest to poziom ostatniego szczytu w tym trendzie – zgodnie z PA i Overbalance następuje powrót do trendu wzrostowego, który jak się okaże trwa nadal.
  8. Widzimy trzy typowe korekty w trendzie wzrostowym, które pokazują nam doskonałe miejsca zakupów akcji.

Aktualnie trwająca korekta, choć już raz “dotknęła” dolnej granicy typowego zasięgu, nie jest jeszcze zakończona. Korektę za zakończoną uważa się w momencie wybicia nowego szczytu. Bieżący zasięg korekty ma swoją dolną granicę na poziomie ostatniego dołka w trendzie wzrostowym (czerwona linia), tak więc należy obserwować wykres WIG (ten indeks najlepiej oddaje zachowanie całej giełdy). Spadek poniżej czerwonej linii oczywiście nie musi oznaczać mego wyprzedaży, nowej bessy, ale dla mnie będzie oznaczał zakaz kupowania akcji, aż do momentu powrotu do trendu wzrostowego.

Zalety typowego zasięgu (który na wyższych interwalach często jest tą największą korektą) – grając w latach 2007 – obecnie (wykres), tylko w trendach wzrostowych – mieliśmy 6 typowych zasięgów, które sprawdziły się, dając praktycznie natychmiastowy wzrost ceny, a tym samym wejście w dołku nie martwiąc się zbytnio o wybicie SL. 6 udanych sygnałów, 1 nie udany (punkt 5 – zmiana trendu na spadkowy) i 1 nie potwierdzony – ten aktualny. Już dał jedno miejsce, gdzie można było z zyskiem kupić akcje, ale jeszcze nie ma nowego, wyższego szczytu.

Metoda wpisuje się w szeroko pojęte price action, gdyż nie korzysta z żadnych wskaźników, a bazuje jedynie na cenie.  Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że sprawdza się lepiej od np. oscylatorów, zwłaszcza na wyższych interwałach. Sprawdza się także w trendach bocznych, ale najlepiej działa podczas wzrostów do szukania końców korekt. Dodatkowa rada: lepiej nie być aptekarzem tzn. stosując overbalance np. na D1, nie warto być dokładnym co do 1 pipsa – chodzi o ogólnie podobny zasięg ruchów korekcyjnych. Do precyzyjnego wejścia w pozycję można przecież dodatkowo skorzystać np. ze wsparć czy oporów, które znajdziemy przy końcu zasięgu typowej korekty.

Na zakończenie mała anegdota, przeczytana w jednej z książek Komara:

Kiedy kupiłbyś akcje, gdy są tanie czy drogie? – oczywiście kiedy są tanie! Wolałbyś kupić je podczas hossy czy bessy? – Oczywiście podczas hossy, przecież wtedy akcje drożeją. A kiedy akcje są tanie? – … w czasie bessy.

Wniosek: należy kupować gdy akcje są tanie, a więc w czasie kończącej się bessy, a najlepiej na początku nowej hossy. Myślę, że metoda overbalance w połączeniu z price action umożliwia dość wczesne zauważenie nowego trendu, a także dość wczesne wyjście z akcji lub przynajmniej zredukowanie swojego zaangażowania, gdy na giełdzie nie dzieje się najlepiej.

To również powinieneś wiedzieć o Overbalance:


Bezpłatne analizy spółek z GPW na zamówienie – wpisz interesującą Cię spółkę w temacie: Analizy spółek z GPW na zamówienie a specjalnie dla Ciebie wykonamy jej analizę.

Interesujesz się giełdą lub inwestujesz w akcje spółek z GPW – teraz akcje polskich spółek mają swoje miejsce na forum: CFD na akcje polskie. Zachęcamy do dyskusji. Analizy spółek giełdowych wykonane są na zasadach kontaktów różnic kursowych.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDarmowe szkolenia online z Comparic – 7-11 marca
Następny artykułPodsumowanie tygodnia pozycji dużych graczy 05.03.2016
lukasz nowacki
Na rynku Forex od 2010 roku, wcześniej zajmował się giełdą, a waluty poznawał spekulując w kantorach internetowych. Zwolennik analizy czystego wykresu ceny, pracy nad sobą, prostych strategii i stopniowej eliminacji pojawiających się błędów. Motto: szukaj przewagi statystycznej, a nie tzw. świętego Graala.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here