Naga Markets



Czytelnicy mogli już w pierwszej części poznać powody dla których inwestowanie za granicą nie tylko nie jest trudne ale jest wręcz łatwiejsze niż w Polsce.Wiedząc już jak łatwo można to robić pozostaje pytanie-jakie instrumenty są dostępne i czym warto się zainteresować?O ile na pierwsze pytanie odpowiedz jest wyjątkowo prosta bowiem dostępne są wszelkie możliwe instrumenty o jakich inwestor może marzyć to by odpowiedzieć na drugie (i by czytelnikowi oszczędzić bólu głowy na skutek tak ogromnej liczby możliwości) warto poświęcić trochę miejsca.
Struktura rynku Stanów Zjednoczonych jest zupełnie inna niż rynku polskiego (i inna niż większości krajów świata),nie ma mianowicie jednej dużej dominującej giełdy grupującej cały obrót.Istnieją dwie duże giełdy dla których głównym rynkiem są instrumenty kasowe- Nasdaq OMX oraz NYSE,do tego należy dodać 3 zajmujące się głównie instrumentami pochodnymi-CME,CBOT oraz ICE.Do tego trzeba dodać ogromną ilość różnych rodzajów platform które są ,,podpięte” pod Nasdaq i NYSE-od nr 3 w USA czyli BATS aż po dark pool’e.Gdyby tego było mało bardzo szybko rozwijają się dwa nowe rynki-OneChicago- które zajmuje się obrotem kontraktami terminowymi na akcje i ETF,oraz rynek OTC akcji-który można porównać do naszego New Connect-z tym że ten w USA jest oczywiście płynniejszy niż cała GPW razem wzięta.Jeśli więc dodać do tego jeszcze to że i Nasdaq i NYSE mają swoje działy instrumentów pochodnych widać że inwestor może poczuć się mocno zdezorientowany.Jak sobie poradzić w takim gąszczu giełd i instrumentów?Inwestorom zorientowanym już czym warto się zainteresować a czym nie przychodzą z pomocą platformy transakcyjne-które mają wbudowane w moduły zleceń opcję Routing która automatycznie wyszukuje najpłynniejszy rynek więc inwestor może skoncentrować się tylko na samym handlu.Teraz więc zajmiemy się samymi instrumentami-tymi najatrakcyjniejszymi dla Polskiego inwestora,i tego aktywnego i tego chcącego inwestować w dłuższym terminie.
Podstawy problem z którym boryka się nasz inwestor który zna głównie rynek GPW (obok prowizji,która jak pamiętamy z części pierwszej jest bliska zeru) – czyli które instrumenty są płynne,tutaj nie istnieje.Płynne jest praktycznie wszystko,od gigantów z Nasdaq 100 czy Dow 30 które bez problemu osiągają obrót powyżej miliarda dolarów aż do ,,małego” Russel 2000.Niezależnie więc od strategi jaką ma inwestor może wybierać według własnych kategorii i wymagań,jeśli jakaś spółka mu ,,ucieknie” (np.przegapi moment wybicia)nie musi się niczym martwić-na jej miejsce czeka już kilkanaście innych, równie ciekawych.Rynek można (w uproszczeniu) poszeregować według prostych kryteriów:
DowIndustrial -największe spółki przemysłowe,niska zmienność i zakres wahań
S&P 500 – najszerszy przekrój branż i najpopularniejszy index świata,grupuje spółki o zmienności od niskiej aż po dużą-każdy znajdzie tutaj coś dla siebie
Nasdaq 100- spółki głównie nowych technologii,grupuje spółki o średniej lub wysokiej zmienności
Dla inwestora który jest oswojony z GPW godnym polecenia jest Russel 2000-wysoka stabilność i wiele atrakcyjnych spółek (index jest jakby odpowiednikiem naszego MidWigu).
Wybór więc konkretnych akcji zależy tylko od kryteriów jakimi kieruje się inwestor,każda branża jest reprezentowana.Podobnie kwestia wygląda w bardzo popularnych funduszach ETF.Dostępne są ETF praktycznie na każdy kraj świata,na większość surowców czy nawet walut.Jeśli więc chciałeś kupić polskie akcje ale wyrażone w dolarze to masz taką możliwość (EPOL),jeśli chciałeś kupić jakiś surowiec ale bez dzwigni kontraktu terminowego to także masz taką możliwość.A może chciałbyś mieć jednak dzwignię ale nie chcesz użyć kontraktu terminowego ani CFD (bo nie chcesz rolować kontraktu,bo nie czujesz się dobrze z dużą dzwignią lub nie chcesz płacić opłat za utrzymanie CFD w postaci swapu)również masz taką możliwość-z pomocą przychodzi np.Proshares.Uszeregujmy więc najpopularniejsze ETF:
-oferta iShares,pokrywa większość indexów (MSCI)świata,plus fundusze na srebro i złoto https://us.ishares.com/home.htm
-oferta Powershares to głównie ultrapopularny QQQ oparty o Nasdaq 100 ale też wiele funduszy sektorowych https://www.invescopowershares.com/
-Proshares które oferuje ETF z dzwignią,można otworzyć pozycję długą i pozycję krótką i z kilkoma wersjami dzwigni https://www.proshares.com/
-SPDR mający najpopularniejszy ETF czyli SPY (oparty o index S&P 500) oraz ciekawe ETF oparte o obligacje https://www.spdrs.com/
Obrót koncentruje się na kilku głównych funduszach jak wywołane już SPY i QQQ,jak też EWJ (MSCI Japan),EWZ (MSCI Brazil),IWM (Russel 2000) oraz na ich lustrzanych wersjach (czyli zakładających spadek indexu) z oferty Proshares.Dodatkową zaletą ETF (tych z dzwignią także) jest to że są one dostępne z każdego typu rachunku-i Cash i Margin.Porównajmy więc plusy i minusy gry ETF vs gry na kontraktach terminowych (przy okazji je również przybliżając) na przykładzie najpopularniejszych instrumentów i zakładając że inwestor posiada najpopularniejszy typ rachunku czyli margin.
Pierwszym przykładem niech będzie QQQ i jego terminowy odpowiednik NQ100 czyli instrumenty oparte o index Nasdaq 100:
ETF można kupić tak jak akcje,więc jest możliwość kupna tak jednej sztuki o wartości 80 dolarów jak i dowolnej innej liczby,w przypadku kontraktu jest podobnie z tym że wielkość mnożnika powoduje że wartość pozycji nie będzie mniejsza niż to wynika ze specyfikacji (20 $ za punkt indexu)czyli aktualnie 64 000$.
ETF oferuje dowolną skalowalność pozycji,zrobienie tego z kontraktem jest trudniejsze.
Płynność-każdy instrument ma doskonałą.
Koszta również są porównywalne (dla podobnej wielkości pozycji),tutaj jednak rysuje się lekka przewaga kontraktu terminowego,generalnie instrumenty pochodne są tańsze i nie dotyczy ich koszt zarządzania ETF (w skali roku najczęściej okolice 0.6%,tyle wynosi cały koszt inwestora).
ETF nie trzeba rolować,kontrakt natomiast trzeba.
ETF przegrywa dzwignią-wykorzystując konto margin mamy dzwignię 4x natomiast kontrakt ma dzwignię 20x.
Krok notowań-tutaj lekka przewaga ETF mianowicie tick wynosi 1 cent co przy cenie około 80 dolarów powoduje że zmienność liczona samymi tickami jest większa.Tick kontraktu wynosi natomiast 0.25 punktu.
Godziny notowań to przewaga kontraktu który notowany jest prawie całą dobę.Natomiast płynność na ETF występuje głównie w czasie normalnej sesji giełdowej rynków kasowych czyli 15.30/22 naszego czasu.
Charakterystyka ta różni się w zależności od tego jaki instrument wezmiemy pod uwagę,czasem ETF ma lekką przewagę a czasem kontrakt.Jeszcze ciekawiej sytuacja wygląda porównując SPY vs Emini SP500,tutaj przewaga leży po stronie ETF- co jest zasługą wysokiej ceny SPY i co za tym idzie znacznie wyższej zmienności liczonej w tikach.
Jak więc widać wybór instrumentu zależy tylko od preferencji i możliwości finansowych inwestora,praktycznie żadne problemy znane z GPW nie istnieją.
Równie duży wybór jest w kategorii instrumentów pochodnych gdzie dominują 3 gracze:
CME mające najszerszą ofertę,oferuje tak znane kontrakty jak emini na S&P 500 oraz Nq100 jak i instrumenty rolne,obligacyjne walutowe czy nawet kontrakty zabezpieczające przed…huraganami.
CBOE-giełda znana z rynku opcji,głównymi jej produktami są te oparte o index zmienności Vix
ICE- to najszybciej rozwijająca się giełda,oferująca głównie produkty oparte o surowce.
Od kilkunastu miesięcy wyrasta również nowy gracz czyli OneChicago które zajmuje się kontraktami na akcje oraz na ETF.To miejsce może zainteresować polskich graczy z racji niskich wymagań depozytowych-depozyt wynosi 20 % wartości kontraktu co w przypadku wielu akcji oznacza że wystarczy mieć mniej niż 200 dolarów.Gorzej jest natomiast z płynnością-animatorzy kwotują te kontrakty najczęściej na widełkach 5 centowych,w przypadku ceny akcji powyżej 50 $ kwotowany spread może być o wiele wiekszy.Kontrakt jest też tam rozliczany fizycznie w odróżnieniu od kontraktów notowanych na GPW.Jednak łatwość dzwigni w samym rachunku i zajęcia pozycji krótkiej na samych akcjach jest tak łatwa że większość graczy preferuje zawarcie właśnie tam transakcji.Oczywiście dotyczy to amerykańskich inwestorów,dla polskiego inwestora koszt transakcji kontraktu akcyjnego i tak wyjdzie taniej niż w Polsce.
Na koniec rynek OTC – również mocno zyskujący na popularności,przeznaczony dla graczy o silnych nerwach, lubiących duża zmienność i nie bojących się słabej zazwyczaj polityki informacyjnej spółek.Można tam nabyć spółki również z innych krajów denominowane w dolarze-od japońskich teoretycznie notowanych tylko w Tokio (jak Nissan itp) aż po rosyjskie (np.Gazprom).
Jak widać ilość możliwości jest nieporównywalna z żadnym innym miejscem na świecie,i chociaż na pierwszy rzut oka można być oszołomionym ogromem opcji do wyboru to jak czytelnik już wie z poprzedniej części artykułu wszystko za niego ,,załatwi” platforma handlowa-od wyboru miejsca dokonania transakcji po samą selekcję spółek.Nie ważne więc czy grasz tylko akcjami małych spółek,inwestujesz w fundusze na emeryturę,obracasz dziennie setkami kontraktów terminowych albo opcji-Stany Zjednoczone są miejscem właśnie dla ciebie.
Pozdrawiam,
Tomasz Binek



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here