Naga Markets



Kliknij po więcej informacji

Jeśli wtorek przyniósł sporą liczbę wystąpień członków banków centralnych to środa… przyniesie ich jeszcze więcej. Zazwyczaj są one dość nudne i przewidywalne lecz raz na jakiś czas trafi się petarda


Mario Draghi, przewodniczący Europejskiego Banku Centralnego wywołał wczoraj prawdziwą, rynkową burzę jednym, prostym stwierdzeniem:

Zagrożenie deflacją minęło, a czynniki inflacyjne stają się coraz bardziej widoczne

Deflacja była głównym powodem problemów wielu rozwiniętych gospodarek na świecie w minionych latach. Przedsiębiorstwa i banki wolą gdy pieniądze tracą z czasem na wartości. Najbardziej pożądane jest by stopa inflacji wynosiła nieco mniej niż 2%. W momencie gdy gotówka sama w sobie pęcznieje na rachunkach, wówczas pojawia się realny problem.

Najprostszym sposobem na poradzenie sobie z nadmiernie wartościowym pieniądzem jest jego dodruk. Podstawowe siły rynkowe – popyt i podaż samoczynnie regulują wówczas wartość pieniądza.

Właśnie z tego powodu wczorajsze oświadczenie Mario Draghiego zostało odebrane jako zapowiedź początku końca dodruku EBC. Na tę wiadomość euro silnie wybiło:

Później tego samego dnia głos zabrała Janet Yellen, która wygłosiła jeszcze bardziej zdumiewającą tezę. Nie sądzę by za naszych czasów wydarzył się kolejny kryzys finansowy. Cóż, trzymajmy kciuki by prezes Fed miała rację…

Żegnaj USD, żegnajcie akcje

To nie tylko moje przeczucie, ale wydaje się, że grube ryby nie próbują nas zwieść w tym przypadku. Rynek akcji, szczególnie z sektora technologicznego na równi z dolarem dość mocno obrywają.

Wczorajsza sesja przyniosła spadki indeksu Nasdaq w wysokości 1,6% a większość z głównych światowych indeksów zakończyła dzień około 0,5% pod kreską. Poniżej przedstawiam wykres dolara i jego swobodny spadek w ostatnich godzinach:

W tym momencie naprawdę trudno prognozować gdzie te spadki mogą się skończyć zwłaszcza, że o godzinie 15:30 równolegle głos zabierze czterech szefów banków centralnych.

Handluj społecznościowo z eToro

Rzut oka na krypto

Gdy dolar (oraz japoński jen) silnie tracą na wartości, wówczas nawet kryptowaluty wydają się być stabilnymi aktywami. Oczywiście, zawsze musimy pamiętać o tym, że Bitcoin czy Ethereum może zaskoczyć nagłą zmianą o kilka procent. Tym razem zmiana poszła w stronę zgodną z dotychczasowym, długoterminowym trendem:

Czy to znaczy, że korekta na BTC się zakończyła? Niekoniecznie. Biorąc pod uwagę zmienność tego rynku nie zdziwiłbym się, gdyby Bitcoin wrócił w okolice 1900 USD i dopiero wówczas kontynuował wzrosty. Być może to dobry moment do zakupu BTC przez wszystkich tych, którzy wierzą, że wycena wirtualnej waluty przekroczy magiczne $10 000.

Jeśli chodzi o Ethereum – kompletnie nie mam pojęcia jak to wszystko się zakończy. W krótkim terminie ETH solidnie odrabia ostatnie spadki. Niemniej jednak wciąż można zarobić sporo pieniędzy grając na krótko POD WARUNKIEM, że potrafisz dobrze czytać momentum rynkowe.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here