Naga Markets



AKTUALIZACJA GODZINA 10:00 – giełda poinformowała o uruchomieniu swoich stron i serwisu transakcyjnego. Przyznano również, że powodem przerwy był atak DDoS.

Jedna z największych giełd kryptowalutowych pod kątem wolumenów handlowych, Biance, od ponad kilkunastu godzin jest niedostępna. Każda kolejna chwila braku dostępu do środków powoduje, że wzrastają obawy o potencjalnym ataku hackerskim. Giełda stara się jednak uspokajać i twierdzi, że powodem tak długiego przestoju są problemy z serwerami.


Z kilku godzin do dwóch dni?

Według wstępnych zapewnień przerwa techniczna Binance miała trwać zaledwie kilka godzin. Z oficjalnych ustaleń wynikało, że handel miał zostać przywrócony do godziny 5 rano czasu polskiego (9 lutego). Oficjalna strona giełdy jednak nadal nie odpowiada.

Prezes przedsiębiorstwa Changpeng Zhao w przeciągu ostatnich kilkunastu godzin był niezwykle aktywny w mediach społecznościowych, przede wszystkim na Twitterze, starając się dementować plotki dotyczące potencjalnego ataku hackerskiego.

Z najnowszych informacji opublikowanych o godzinie 07:45 wynika, że serwery udało się przywrócić do życia, odzyskać wszystkie dane, sprawdzić ich zgodność i poczynić pierwsze przygotowania uruchomienia normalnego handlu:

Kilka minut później dokładnie taka sama informacja pojawiła się na oficjalnym profilu giełdy Binance. Przedstawiciele instytucji podziękowali użytkownikom za cierpliwość i obiecali, że uruchomienie tradingu powinno mieć miejsce w przeciągu kilku następnych godzin.

Jednym z mocniejszych głosów, który sugerował, że Binance padło ofiarą ataku był ekscentryczny milioner, John McAfee, który od kilku miesięcy aktywnie działa na rynku kryptowalut.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here