Naga Markets



Niniejszy artykuł jest kolejnym z cyklu wprowadzającego do mechaniki opcji waniliowych przygotowanego we współpracy z brokerem easyMarkets umożliwiającym trading na wielu rynkach i klasach aktywów. Poprzedni artykuł pt. “Współczynniki greckie w opcjach waniliowych” znajdziesz TUTAJ


Powinniśmy zdać sobie sprawę, że inwestycja w opcje znacznie różni się schematem, kosztami, różnorodnością od zwykłej natychmiastowej transakcji walutowej [spot i cfd – przyp. redakcja]. Według mnie powinno być to już na tyle klarowne, biorąc pod uwagę wcześniejsze artykuły z zakresu rynku opcyjnego, że nie pozostaje nam już nic innego jak usiąść i przygotować strategię inwestycji w opcje.

Sun Tzu radzi

Gwoli ciekawostki, zawsze słysząc słowo strategia, przypomina mi się „Sztuka wojny”, autorstwa generała Sun Tzu. Świetna pozycja dla każdego (nie mam na myśli mundurowych), ale wszystkie osoby, które powiązane są z biznesem, inwestycjami, negocjacjami itd. Przytoczę jeden z cytatów z książki, aby uzmysłowić Państwu o co mi chodzi. „Mądry generał w swoich rozważaniach musi uwzględnić czynniki sprzyjające i niesprzyjające. Biorąc pod uwagę dominujące czynniki, układa realny plan […] Sprawą generała jest zachować spokój i stanowczość, bezstronność oraz opanowanie. […] Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem osiągnięć. Najważniejszym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki. Dlatego sprawą najwyższej wagi w wojnie jest rozbicie strategii wroga”.

Jak to rozumieć? Według mnie, Sun Tzu uważał (biorąc pod uwagę nomenklaturę wojskową), że dobry przywódca jest przygotowany i przewidujący, a cały sens działań militarnych kręci się wokół strategii – opracowanych punkt po punkcie celów, które są bezwarunkowo realizowane. Jednakże, tutaj dodałbym jeden punkt – trzymanie sztywnych ustaleń również nie jest dobre ze względu na zmieniające się środowisko i okoliczności. Identycznie jak na rynku, nieprawdaż?

Powstaje pytanie, jaką strategię w takim razie wybrać? Czy opierać się na pojedynczych opcjach, czy wybrać złożone strategie, które składać się będą z kilku instrumentów? Odpowiedź brzmi: to zależy.

Łyżka czy widelec

Zależy tak naprawdę od tego, czego sami oczekujemy od rynku. Opcje są na tyle elastyczne, że możemy zdecydować kiedy jest nasz czas na inwestycje. Chodzi o to, czy jak snajper będziemy wyczekiwać na dany ruch rynkowy, aby kupić opcję oczekując na wyższe ceny w przyszłości, czy staniemy po drugiej stronie sprzedając opcję, oczekując dalszych spadków na danym instrumencie? Przejdziemy przez różnorodne przypadki, natomiast dzisiaj skupimy się na opcjach pojedynczych call. W kolejnym artykule przybliżę opcję put oraz bardziej złożone strategię opcyjne i omówię zasadę ich działania tak aby mieć pełną paletę strategii w zależności od aktualnej sytuacji rynkowej.

Long Call

Na początek omówmy najprostsze z opcji, czyli opcję call. Strategia Long Call jest strategią kierunkową i polega na kupnie opcji z założeniem wzrostu instrumentu bazowego w przyszłości. Nie będę poświęcał akurat tej opcji zbyt wiele linijek, ponieważ wspominałem już o niej gdy przytoczyłem sytuację na Bitcoin. Dla przypomnienia jedynie, long call ma ograniczone ryzyko (do zapłaconej premii – kosztu nabycia opcji) i nieograniczony zysk (ponieważ do daty wygaśnięcia opcji, kurs czysto teoretycznie może znaleźć się na swoich wyżynach).

Short Call

Druga z opcji call, to short call – znacznie mniej popularna opcja ze względu na to, że w tym przypadku wystawiamy opcje jako inwestor, a tym samym wystawiamy się na bardzo duże ryzyko. Dlaczego? Ponieważ nasz maksymalny zysk ograniczony jest do kwoty, którą nabywca opcji (prawdopodobnie bank, broker) są w stanie za nią zapłacić. Wystawiając opcję call [wzrostową – przyp. redakcja] oczekujemy, że instrument bazowy spadnie wraz ze spadkiem zmienności, a opcja nie zostanie wykonana i zachowany otrzymaną premię. Jak widać sytuacja jest zupełnie odwrotna, aniżeli przy kupnie opcji gdzie jesteśmy w komfortowej sytuacji.

Przeanalizujmy więc przykład – przyjmując, że bank zapłacił nam  600 zł premii za wystawienie opcji, a my zobowiązani jesteśmy do dostawy 10 000 jednostek EURPLN po cenie wykonania 4,1500. Przyjmując, że rynek wzrósł i EURPLN znajduję się na poziomie 4,2500, nabywca opcji będzie chciał tą opcję wykonać (z wiadomych przyczyn – dla nabywcy jest to long call, więc im wyżej znajduję się rynek tym korzystniej dla nabywcy wykonać opcję).

Tutaj pojawia się nasza strata. Dlaczego? Rynek znajduję się 10 groszy wyżej, niż określona cena wystawienia przez nas opcji call – jesteśmy po stronie short. Nabywca decyduje się wykonać opcję, więc mamy obowiązek ją dostarczyć po 4,1500. W tej sytuacji jesteśmy stratni jako wystawca opcji 400 zł. Dlaczego? Ponieważ kupujemy 10 000 EUR po 4,25 i musimy odsprzedać nabywcy opcji po 4,15, czyli strata z transakcji wynosi 1000 zł (10 000 jednostek * 10 groszy). Ale ponieważ wcześniej otrzymaliśmy 600 zł premii, więc nasza strata netto wynosi 400 zł.

Dla wystawcy opcji call najkorzystniejsza sytuacja to moment, gdy rynek pikuje w dół. Wtedy wiadomo, że nabywcy nie będzie opłacało się wykonywać opcji i zachowamy pełną wartość zapłaconej nam premii.

Drodzy inwestorzy, co widać gołym okiem w przypadku pojedynczej opcji call? Przede wszystkim zakup opcji (long) daje nam teoretycznie nieograniczony zysk przy ograniczonym ryzyku, NATOMIAST wystawienie (short) eksponuje nas na nieograniczone ryzyko przy ograniczonym zysku. Tutaj trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie – czy jest sens wystawiać opcję?

Według mnie jest, ale musimy być tego pewni – zarówno fundamentalnie, jak i technicznie oraz mieć opracowaną taktykę działania. Wystawianie opcji jest bardziej opłacalne w przypadku opcji europejskiej (konkretny dzień wygaśnięcia) w krótkim terminie (większe prawdopodobieństwo uzyskania premii). Natomiast wystawca opcji call nie zarobi więcej, niż to co otrzymał na początku, a im większe wzrosty na instrumencie bazowym, tym nasza strata jest większa (w dniu wygaśnięcia). I choćby z tego powodu należy zachować szczególną ostrożność z opcjami short call.

Oczywiście nie unikniemy tego typu opcji i nie należy również przypisywać im samych czarnych barw, ponieważ wystawienie opcji bardzo często jest składową złożonych strategii opcyjnych, co ma swoje uzasadnienie, więc nie omijajmy tych opcji szerokim łukiem i nie bójmy się ich konstrukcji.

Kolejny artykuł z cyklu, pt. Opcje waniliowe. Opcja PUT



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here