Naga Markets



Może krótko słowem wstępu o samej strategii. Założenia mojej strategii (Force of Trend), której sygnały publikuję codziennie na blogu, obejmują całą stronę A4, oczywiście można je jeszcze bardziej rozbudować i przy okazji (być może) zoptymalizować. Dużo czy mało? Znam strategie, o których pisano całe rozdziały w książkach. Dzisiaj jednak skupimy się na czymś bardzo prostym. W końcu mówi się, że proste rzeczy są najskuteczniejsze. Sprawdźmy to zatem.


Strategia Fabera została opisana w bardzo znanej książce o spekulacji „Droga Żółwia”. Poniżej opisuję założenia strategii, zaczerpnięte z tejże książki:

„Kupuj na ostatniej sesji w miesiącu, kiedy kurs indeksu przebija prostą średnią 10-miesięczną. Sprzedawaj na ostatniej sesji w miesiącu, kiedy indeks przebija w dół tę samą średnią.”

Koniec. Sprawdź również jak już w 2014 roku Łukasz Nowacki opisywał system M. Fabera.

Tak. Cała strategia Faber’a zawiera się w zaledwie dwóch zdaniach. Nic prostszego. Prosta średnia krocząca jest dostępna w każdym, najzwyklejszym, programie do analizy technicznej, również tych dostępnych online np. poprzez biura maklerskie.

Przejdźmy jednak do konkretów

Przetestowałem strategię Fabera zgodnie z oryginalnymi założeniami, a więc bez stop lossów oraz bez optymalizowania średnich. Dodatkowo co ważne przyjąłem następujące warunki transakcyjne:

Warunek Opis
Okres historyczny 250 miesięcy wstecz, aż do lipca, jeżeli spółka była notowana krócej to cały okres począwszy od debiutu.
Kapitał początkowy 10 000,00 PLN
Maksymalna wartość transakcji Do 100% kapitału, jeżeli zakup 1 akcji przekraczał 100% to zlecenie nie zostało wykonane.
Prowizja 0,39% zarówno od kupna jak i sprzedaży

Źródło: opracowanie własne

Ważne!

Strategia nie otwiera pozycji jeżeli od momentu debiutu cena utrzymuje się cały czas nad średnią. Program Metastock nie daje możliwości otwarcia pozycji w taki sposób. Niestety nieco zniekształca to obraz wyników, ponieważ na takich spółkach jak CCC lub LPP można byłoby uzyskać znacznie lepsze stopy zwrotu. Przykładowo jeżeli spółka debiutowała po 10 zł /akcję i jej cena rosła z miesiąca na miesiąc i z roku na rok, nigdy nie spadała poniżej średniej 10-miesięcznej – wówczas na akcjach tej spółki nie zostanie otwarta żadna pozycja.

Wracając do naszej strategii, spójrzmy jak wypadła ona na spółkach WIG20. Przedstawia to poniższy wykres.

Wyniki na pierwszy rzut oka są fenomenalne. Niestety porównując strategię z benchmarkiem „Kup i trzymaj” wygląda to już gorzej. Strategia w 12 z 20 spółek pokazuje wyniki gorsze od strategii Kup i trzymaj. Biorąc jednak pod uwagę ruchy na rynku i emocje inwestorów, które kreują te ruchy cenowe można się zastanawiać jak wiele osób trzyma w swoim portfelu np. LPP od momentu debiutu? Oczywiście być może znajdą się tacy inwestorzy, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć niektórych wydarzeń na rynku i śmiem podejrzewać, że takich osób jest bardzo mało. Nawet jeżeli osoby te trzymają akcje danej spółki w portfelu to bardzo prawdopodobne, że postępują tak też z innymi, które ostatecznie bankrutują. To tylko taka refleksja, ale myślę, że warto o tym wspomnieć.

Dla porównania spójrzmy jeszcze jak sprawdziła się strategia na spółkach z indeksu mWIG40:4

Oraz „The best of the best” z szerokiego rynku:

Czy kojarzycie taką spółkę jak ULMA? Spójrzcie na jej wykres, koledzy inwestorzy o większym stażu na pewno pamiętają. Faber bardzo ładnie sprawdził się na tej spółce  (ale także na wielu innych) i przyniósł całkiem przyzwoity zysk pomimo zawirowań na rynku.

Strategia wygenerowała kupno na poziomie 4,50 zł/akcję, a sprzedaż odbyła się przy cenie 289,00 zł/akcję (ponad 64 razy wyższa cena!).

Właśnie dlatego warto stosować tego rodzaju strategie. Jeden sygnał może zaważyć na wyniku całego portfela. Pozostała część wykresu tej spółki jest strasznie nudna pod kątem technicznym i inwestorzy kierujący się strategią Kup i trzymaj na pewno żałują momentami zamrożonej gotówki, która mogłaby posłużyć jako cash na nową inwestycję i zwiększyć zyski.

Strategia Fabera mimo iż wydaje się mało atrakcyjna, ponieważ nie dokonuje wielu transakcji (co widać na załączonych wyżej wykresach) to mimo wszystko generuje całkiem przyzwoite przepływy pieniężne. Wszystko to za sprawą swojej prostoty, takie jest moje zdanie. Oczywiście strategię można optymalizować i na pewno udałoby się uniknąć wielu wpadek, ale często takie „uniki” dają lustrzane odbicie i uciekają nam sprzed nosa potencjalne zyski. Każdy kij ma dwa końce i należy o tym pamiętać.

Autor: Krzysztof Strauchmann, www.pieniadzenagieldzie.pl



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here