kontenery morskie symbolizujące wojnę handlową pomiędzy USA i ChinamiBez wątpienia jednym z głośniejszych tematów w ostatnim czasie jest wojna handlowa pomiędzy Chinami i USA. Jak się okazuje, spór ten może zbyt szybko się nie skończyć. Z najnowszego raportu The Wall Street Journal wynika bowiem, iż Stany Zjednoczone odmawiają wznowienia negocjacji handlowych z Chinami, dopóki Pekin nie przedstawi konkretnej propozycji dotyczącej skarg Waszyngtonu w sprawie przymusowego transferu technologii i innych kwestii gospodarczych.


Amerykańscy importerzy coraz bardziej zagrożeni

Impas grozi podważeniem spotkania prezydentów Trumpa i Xi Jinpingscheduled, które ma odbyć się podczas listopadowego szczytu przywódców grupy G20 w Buenos Aires. Obie strony miały nadzieję, że spotkanie to złagodzi napięcia w handlu. Amerykańskie firmy liczyły, żę administracja Trumpa zawiesi swój plan zwiększenia taryf celnych. Takie posunięcie byłoby bowiem ciosem dla amerykańskich importerów i konsumentów.

Negocjacje pozostają wstrzymane od połowy września, kiedy to Chińczycy odwołali podróż do Waszyngtonu po tym, jak Stany Zjednoczone ogłosiły nowe taryfy celne na towary chińskie w wysokości około 200 mld USD. “Jeśli Chiny chcą, aby [sesja G-20] była znaczącym spotkaniem, musimy wykonać prace przygotowawcze” – powiedział jeden z wysokich rangą urzędników Białego Domu. “A jeśli nie udzielają nam żadnych informacji, trudno jest po prostu dostrzec, jak bardzo to się opłaca” – dodał.

Pekin wstrzymuje się ze składaniem oficjalnej oferty

Dla Pekinu składanie oficjalnej oferty wiąże się jednak z wieloma zagrożeniami. Po pierwsze, ujawniłoby to ich pozycję negocjacyjną. Po drugie, Pekin obawia się, że Trump może upublicznić jakąkolwiek ofertę za pośrednictwem swojego twittera lub oświadczenia jako sposób na zablokowanie wszelkich ustępstw ze strony Chin. Obawy te zdaję się być jednak dość słuszne i kryje się za nimi historia sięgająca roku 1999, kiedy to negocjowano przystąpienie Chin do Światowej Organizacji Handlu. Wówczas prezydent Clinton odrzucił ofertę ówczesnego premiera Chin, Zhu Rongji, która obejmowała głębokie ustępstwa i reorganizację chińskiej gospodarki. Administracja Clintona podała do publicznej wiadomości ofertę pana Zhu, mając nadzieję, że zapobiegnie to cofaniu się Chin. To właśnie przyczyniło się do przedłużenia negocjacji, które finalnie trwały wiele miesięcy i zakończyły się zaakceptowaniem przez Chińczyków umowy podobnej do tej, którą początkowo zaoferowali.

Ambasador Chin w USA, Cui Tiankai, powiedział, że Pekin chce więcej dyskusji przed złożeniem konkretnej oferty. “Ludzie muszą usiąść razem” – powiedział w jednym z wywiadów dodając, że “wtedy każda strona powinna przedstawić własną propozycję”. Jego zdaniem Pekin jest ostrożny w negocjacjach z administracją Trumpa, ponieważ amerykański prezydent odrzucił już kilka poprzednich ofert po tym, jak inni amerykańscy negocjatorzy wskazali, że powinny one zostać przyjęte. “Nie można mieć jakiegoś wstępnego porozumienia jednego dnia i odrzucać je następnego”.

 

Wszelkie negocjacje z pewnością napotkają jeszcze na wiele przeszkód. Stany Zjednoczone poszukują zapewne sposobów egzekwowania wszelkich porozumień, które mogłyby obejmować pozostawienie niektórych taryf celnych do czasu, aż Chiny wypełnią swoje zobowiązania. Alternatywnie, Stany Zjednoczone mogłyby nałożyć więcej taryf, gdyby Chiny nie wywiązały się ze swoich zobowiązań.

“Musimy znaleźć jakiś sposób na zdobycie zaufania. Musimy jednak zweryfikować i upewnić się, że na koniec spotkania nie zrezygnujemy ze wszystkich możliwości nacisku” – powiedział wyższy rangą urzędnik Białego Domu w USA.

Pekin stara się również pokazać, że poważnie traktuje skargi na swoją politykę handlową i przygotowuje w przyszłym miesiącu w Szanghaju duże targi promujące import. Ponad dwieście dużych, amerykańskich firm zamierza się tam wystawić, mimo, że ambasada USA w Pekinie twierdzi, iż nie ma planów promocji rządu USA na wysokim szczeblu.

Zobacz także: Chiny zamierzają wspierać rozwój prywatnych firm

Prywatnie, urzędnicy amerykańscy twierdzą, że targi handlowe zwracają uwagę na przymusowe chińskie praktyki. Twierdzą, że chińscy urzędnicy ostrzegli kierownictwo kilku dużych firm, które mogą ucierpieć, jeśli nie wezmą udziału w tym wydarzeniu. Rzecznik chińskiej ambasady w Waszyngtonie odrzucił to twierdzenie jako “bezpodstawne oskarżenie”.

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

Poprzedni artykułKryptotrading – analiza najpopularniejszych walut, 25 października
Następny artykułO wykresach ani słowa: CAD/JPY, AUD/CHF, GBP/NZD
Arkadiusz Jóźwiak redaktor Comparic.pl
Education Team Manager Comparic.pl. Autor licznych webinarów i felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Jako menadżer działu edukacji w Comparic Media Group wykorzystuje wykształcenie pedagogiczne i stawia ogromny nacisk na prostotę przekazywanych informacji i wiedzy. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu traderów i inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019. Jego artykuły znaleźć można również w magazynach FxMag oraz I Love Crypto, gdzie prowadzi swoją stałą rubrykę. To także prelegent podczas licznych konferencji m.in. Festiwalu Inteligencji Finansowej, Seminarium XM w Warszawie czy Expo Invest Cuffs. Członek Rady Nexusów przyznającej wyróżnienia osobom i podmiotom, które w największym stopniu przyczyniają się do rozwoju branży blockchain i kryptowalut a także twórca i główny prowadzący cotygodniowych, niedzielnych odpraw traderów, w których regularnie uczestniczy kilkaset osób oraz analityk kryptowalutowy w serwisie Krypto Raport.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here