Naga Markets



We wrześniu Polacy nieco raźniej ruszyli na zakupy, ale nie należy z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Nasilenie pandemii prawdopodobnie zgasi popyt w najbliższych miesiącach i ograniczy wydatki.

Sprzedaż detaliczna zanotowała wzrost we wrześniu

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, sprzedaż detaliczna, liczona w cenach stałych, była we wrześniu o 2,5 proc. wyższa niż przed rokiem. To wynik nieco lepszy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu o 2,4 proc., ale jednocześnie zdecydowanie poniżej prognoz ministerstwa rozwoju, które liczyło na zwyżkę zbliżoną do 5 proc.

Te artykuły również Cię zainteresują

Oceniając sprawę obiektywnie, można powiedzieć, że mamy do czynienia z poprawą, biorąc pod uwagę fakt, że w sierpniu wzrost sprzedaży wyniósł zaledwie 0,5 proc., ale jednocześnie wrześniowy wynik jest zdecydowanie niższy niż dynamika osiągana przed wybuchem pandemii. Po załamaniu z okresu od marca do czerwca sytuacja zaczyna się normalizować, jednak trudno liczyć na to, że w kolejnych miesiącach konsumpcja będzie mocno wspierać tempo wzrostu polskiej gospodarki. Po pierwszych dziesięciu miesiącach obecnego roku sprzedaż detaliczna jest o 3,1 proc. niższa niż w tym samym okresie 2019 r.

Pod względem dynamiki wzrostu zakupów nadal dominują meble oraz sprzęt RTV i AGD, których sprzedaż była we wrześniu o 8,6 proc. wyższa niż przed rokiem. To jednak wynik nieco gorszy niż miesiąc wcześniej, gdy wzrost przekraczał 10 proc., a we wrześniu ubiegłego roku sięgał 11,3 proc. Potencjał popytu zaczyna więc słabnąć.

Po sierpniowym 5 proc. spadku, we wrześniu zanotowano wynoszący 4,9 proc. wzrost wartości zakupów pojazdów samochodowych i części, a więc można mówić o powrocie do normy w tym zakresie. O 1,6 proc. niż rok wcześniej konsumenci wydali we wrześniu na zakup żywności, co stanowi istotną zmianę tendencji, biorąc pod uwagę wynoszący 3,3 proc. spadek z sierpnia. O 4,6 proc. mniej wydaliśmy na zakup paliw, a o 1,7 proc. zmniejszyły się wydatki na odzież i obuwie. Obawy związane z nasileniem się epidemii koronawirusa ponownie sprzyjały zwiększeniu handlu za pośrednictwem internetu. Jego udział wzrósł z 6,1 do 6,8 proc.

Wrześniowe dane wskazują, że nie zanosi się na to, by konsumpcja indywidualna w najbliższym czasie wspierała w znaczącym stopniu polskiej gospodarki. Wręcz przeciwnie, obawy i ograniczenia związane z pandemią nakazują w tym względzie wzmożoną ostrożność. Niekorzystne prognozy znajdują potwierdzenie w pogarszających się nastrojach konsumentów.

Październikowe badania GUS pokazują spadek zarówno bieżącego wskaźnika ufności konsumentów, który obniżył się aż o 5 punktów, do minus 20 punktów, jak i wskaźnika wyprzedzającego, który spadł o 3,2 punktu w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Konsumencie wyrażają obawy w kwestii ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju, jak i kondycji osobistej, sygnalizując zmniejszoną gotowość do zakupów oraz możliwości oszczędzania pieniędzy.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here