Naga Markets


Rynki przestraszone komentarzami Trumpa na temat Korei Północnej zdecydowały się na ucieczkę z rynku akcji, przez co S&P500 podczas wczorajszej sesji zaliczył największy spadek w tym roku.

Napięcie rośnie od jakiegoś czasu, ale w rzeczywistości dochodzi jeszcze więcej czynników powodujących spadki. Obecna retoryka wojenna oczywiście działa negatywnie na inwestorów bojących się użycia broni nuklearnej, ale wpływ miało również wiele danych makroekonomicznych, które dodatkowo uderzyły w giełdy.

Największym rozczarowaniem była inflacja producencka PPI. Wynik -0,1% m/m przy oczekiwaniach +0,2% m/m był kolejnym impulsem do spadków. Amerykańska gospodarka nie ma się tak dobrze jakby to się mogło wydawać, nawet jeśli wartość NFP jest tak duża jak obecnie.

Co więcej, Dudley (FED) powiedział, że potrzeba jeszcze czasu żeby inflacja osiągnęła optymalne 2%, co może być ciężkie w średnim terminie. Ma to bezpośredni wpływ na tempo podwyższania stóp procentowych. W każdym razie apetyt na ryzyko nieco zmalał, co jest niepokojącym znakiem dla kondycji rynków.

Sentyment na S&P od dawna był byczy, ale dziś niedźwiedzie przejęły kontrolę. Indeks S&P500 spadł o 1,45% i zatrzymał się na poziomie 2438 pkt. Wielu inwestorów obawia się, ze to dopiero początek spadków. Czy tak będzie, przekonamy się podczas dzisiejszej sesji.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here