Naga Markets



Spadki na amerykańskim indeksie zakończyły się na poziomie 23.6% półrocznych wzrostów. Po trzykrotnym „ubiciu” dołka 3200 punktów cena S&P500 wystrzeliła do góry. Po drodze pojawiły się trzy korekty widoczne na interwale H4. Dwie z nich wykazują duże relacje geometryczne, gdyż mierzą odpowiedni 870 i 900 punktów. Można wiec uznać, że są niemal równe.

Cena S&P500 wystrzeliła do góry

Ich podstawy posłużyły do wyznaczenia wzrostowej linii trendu, która teraz jest drogowskazem dla inwestorów.

Długość potencjalnych spadków, które pojawią się w kolejnych dniach, można określić dzięki istniejącym już ruchom wtórnym. Ich długości zostały naniesione na wykres. Tak długo, jak czarne świece nie pokonają większej przestrzeni niż 900 punktów, to posiadacze długich pozycji mogą spać spokojnie.

Najbliższe wsparcie wynikające ze struktury wykresu znajduje się na poziomie 3480 punktów. O słuszności wyboru tej ceny świadczy wczorajsze przyspieszenie wzrostów z tego miejsca.

Wskaźnik MACD podąża za kolejnymi słupkami świec, jest to zdrowy objaw i potwierdza dominację popytu. Jedyny sygnał ostrzegawczy przegrzania fazy wzrostowej widoczny jest na oscylatorze RSI. Ostatnie godziny wskazują na zmianę kierunku jego ruchu w strefie wykupienia. Może to być informacja o tworzeniu się kolejnej korekty.

Warto przypomnieć o cenie 3400 punktów. Na wyższych interwałach jest to kluczowy element struktury popytowo-podażowej. Teraz US500 znajduje się powyżej tej wartości, co dobrze wróży dla trendu wzrostowego i ataku na ostatni szczyt.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here