Naga Markets



Ważą się losy kolejnych 4 lat w Białym Domu w Waszyngtonie co bezpośrednio wpływa na rynki kapitałowe. W ciągu zaledwie trzech sesji indeks amerykański Dow Jones Industrial zyskał ponad 4%, podobnie jak indeks S&P500. W czwartek kontrakty terminowe na ten sam indeks rosną o kolejne 2% i powracają nad poziom 3500 pkt., znajdując się ponownie o krok od testu historycznych maksimów. Z optymizmu korzysta również polski WIG20, który odrabia już 170 punktów straty pozytywnie reagując na doniesienia wokół wyborów prezydenckich.

  • Tomasz Jaroszek, twórca bloga inwestycyjnego Doradca.tv, komentuje dla Comparic24.tv wpływ wyborów w USA na rynki giełdowe
  • Jego zdaniem traderzy i analitycy dokonują nadmiernych analiz tego jak wybór danego kandydata może przełożyć się na kondycję indeksów i spółek
  • Jaroszek przypomina, że w 2016 roku wszyscy obawiali się Donalda Trumpa wieszcząc jego negatywny wpływ na Wall Street (podobnie jak obecnie w przypadku niebieskiej fali Joe Bidena)

S&P 500 oraz WIG20 mocno w górę w oczekiwaniu na wyniki wyborów w USA. Joe Biden bliżej wygranej

Amerykański indeks S&P 500 notował najlepszy dzień powyborczy od 1932 roku. Ma to oczywiście znaczenie także dla naszej polskiej giełdy. W ubiegłym tygodniu WIG20 spadł z poziomu 1635 do 1515 pkt. Środowe zamknięcie w okolicach 1640 pkt pokazuje, że wybory amerykańskie mają pozytywny wpływ na warszawski parkiet.

Te artykuły również Cię zainteresują




Wielu ekspertów wskazuje też, że wygrana Bidena będzie oznaczać zwiększenie podatków dla najbogatszych firm, co może spowodować przecenę spółek FAANG, które stanowią z kolei główną siłę napędowa dla indeksu S&P 500. Tomasz Jaroszek jest jednak zdania, że obawy mogą być przesadzone i przypomina, że podobne scenariusze rysowano również w 2016 roku, kiedy na fotel prezydencki zasiadał Donald Trump.

Ostatecznie mieliśmy zamieszanie przez kilka dni wyborczych, później rynek już żył własnym życiem. Jak spojrzymy na różnych prezydentów historycznie, to ich siła oddziaływania na rynki jest dużo przeszacowana, a to inwestorzy bardziej przeżywają to co może się zmienić na rynku, jeżeli dany prezydent przejmie Biały Dom – komentował Tomasz Jaroszek.

Jak dodaje, „byłoby cudownie” gdyby wybory wreszcie się zakończyły, a wszyscy skupili się ponownie na kryzysie gospodarczym oraz nowym pakiecie stymulacyjnym oraz jak to się przełoży na kondycję Stanów Zjednoczonych. W krótkim terminie wybory są rzeczywiście istotne, jednak w dłuższym to pandemia i gospodarka będą dla rynków o wiele istotniejsze.

Prezydenci z partii Demokratów lepsi niż głowa państwa z patii Republikanów?

Jak zauważa współautor książki Śladami Warrena Buffetta, giełda w USA historycznie lepiej radzi sobie w okresach, gdy podczas czteroletniej kadencji za sterami państwa stoi przedstawiciel Demokratów.

Warto przypomnieć, że gigantyczne hossy wieloletnie miały miejsce za Obamy oraz Clintona, nie mówiąc o wcześniejszych. Oczywiście nakładają się na to różne czynniki, w tym bańka dot-comów i kryzysy z 2008 roku. Historycznie można powiedzieć jednak, że Demokraci sprzyjali hossie na giełdzie – komentował Jaroszek.

W trakcie prezydentury Obamy indeks Dow Jones rósł średniorocznie o 12%, a w trakcie kadencji Billa Clintona o 15,9%. Dla porównania podczas rządów Donalda Trumpa wzrosty te wynosiły 8%.

14 listopada odbędzie się Gamedev Inwestor, czyli konferencja online dedykowana inwestującym w branżę producentów gier. Wśród prelegentów będą nie tylko nazwiska z rynku kapitałowego, ale również specjaliści z sektora gamedev. Na uczestników będzie czekać ponad 15 godzin materiałów.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here