Naga Markets



tabliczka z napisem wall streetFaza paniki rynkowej z powodu koronawirusa już się zakończyła, a ekonomiczne skutki epidemii będą do oszacowania w danych dopiero za kilka tygodni. W międzyczasie solidne odczyty z USA dają paliwo do wzrostów na Wall Street, który zaraża optymizmem inne rynki. W nadchodzącym tygodniu istotne będzie, czy kolejne odczyty makro wpiszą się w pozytywny klimat odreagowania wcześniejszych obaw.


W USA utrzymują się pozytywne nastroje konsumentów

Przyszły tydzień: Powell z Fed w Kongresie, sprzedaż detaliczna/CPI z USA, PKB/produkcja przemysłowa z Eurolandu/Wielkiej Brytanii, CPI/PKB z Polski, nastoje biznesu z Australii, RBNZ

USA utrzymujące się pozytywne nastroje konsumentów powinny znaleźć odbicie w dobrych wynikach sprzedaży detalicznej (pt). Po CPI (czw) oczekuje się stopniowego wzrostu, ale inflacja bazowa pozostaje nieznacznie powyżej celu 2 proc. i nie niepokoi Fed. USA pokazują odporność na kłopoty, z jakimi borykają się inne gospodarki i to oferuje USD wsparcie w okresie podwyższonej niepewności. Nadchodzący tydzień przynosi odbywające się co pół roku sprawozdanie prezesa Fed z działalności banku centralnego. W komunikacie po ostatnim posiedzeniu FOMC stwierdzono, że decydenci są zadowoleni z obecnego nastawienia w polityce i sytuacji w gospodarce i zapewne taki przekaz Powell powtórzy w Kongresie.

W strefie euro indeks Sentix (pon) zapewne obniży się przy pogorszeniu nastrojów z powodu obaw o wirusa. Dane o produkcji przemysłowej (śr) i PKB (pt) będą ważne dla oceny aktywności gospodarczej pod koniec 2019 r., choć każde pozytywne zaskoczenie będzie przyjmowane z rezerwą, gdyż inwestorzy będą mieli na uwadze niechybne osłabienie wynikające z zakłócenia łańcucha dostaw z Azji.

W Wielkiej Brytanii ryzyko polityczne wybiło się na pierwszy plan z przypomnieniem, że negocjacje umowy handlowej z UE nie będą łatwe i przyjemne (przynajmniej na starcie). W danych makro inwestorzy będą poszukiwać dalszej poprawy nastrojów przedsiębiorców i konsumentów po wyklarowaniu sytuacji po wyborach. Ale w nadchodzącym tygodniu grudniowe dane z przemysłu i PKB za IV kw. (wt) jeszcze nie uwzględnią optymizmu, który już można było odczytać w najnowszych PMI. Jeśli GBP ma szukać pretekstu do odbicia, to raczej nie otrzyma go w najbliższych dniach.

W Polsce styczniowy CPI (pt) powinien pokazać dalszy wzrost do 4 proc. r/r, co będzie mieć związek z regulacyjną podwyżką cen energii. Wstępny szacunek PKB za IV kw. (pt) może wypaść poniżej 3 proc. r/r, co nie zdarzyło się od IV kw. 2016 r. Z konferencji prasowej po posiedzeniu RPP w mijającym tygodniu wiem, że Rada jest świadoma przejściowego przestrzelenie celu inflacyjnego, a także spowolnienia gospodarczego, ale nie zamierza zmieniać swojego nastawienia. To osłabia wpływ publikacji na złotego i skazuje walutę na wyłączne podleganie pod czynniki zewnętrzne. Po burzliwym tygodniu EUR/PLN stabilizuje się mniej więcej w środku tegorocznego przedziału wahań i naszym zdaniem tutaj powinien szukać poziomu równowagi.

Styczniowe odczyty CPI i PPI (pon) z Chin raczej jeszcze nie ujmą w pełni wpływu wirusa na aktywność gospodarczą. Publikowane na przestrzeni tygodnia miary finansowania i nowych pożyczek będą uwzględniać agresywne wsparcie płynności przez Ludowy Bank Chin w odpowiedzi na wzrost obaw o pogorszenie perspektyw gospodarczych. Dane przypomną, że Ludowy Bank Chin jest gotowy działać dla wsparcia ożywienia i prawdopodobnie będzie jeszcze bardziej aktywny w kolejnych miesiącach, wywierając tym jednak presję na juana. Ale słaby CNY to silniejszy USD, co nie będzie dobrze odbierane przez prezydenta Trumpa.

W Australii koronawirus i pożary buszu prawdopodobnie będą ciążyć na nastrojach biznesu, co odbije się na indeksach nastrojów NAB (wt). Słaby odczyt przywróci dyskusję o konieczności luzowania polityki RBA, dodając presji na AUD.

W Nowej Zelandii RBNZ prawdopodobnie utrzyma stopę OCR na 1 proc. (śr), jednak niepewność dotyczy komunikatu, który może zostać zmieniony na bardziej gołębi w obliczu narosłych ryzyk dla ożywienia. Wpływ epidemii wirusa na rzecz wstrzymania eksportu podnosi negatywne ryzyka dla NZD w kontekście wydźwięku banku centralnego.

Następny tydzień nie przynosi nic interesującego po stronie danych z Kanady i Japonii. Sądzimy, że CAD dalej będzie cierpiał przez presję na rynku ropy naftowej oraz solidną postawę USD. USD/JPY śledzi odbicie rynku akcji, choć presja na zwyżki jest rozwodniona, podczas gdy wrażliwość na wzrost awersji do ryzyka pozostaje podwyższona.

Po więcej aktualności rynkowych zapraszamy do serwisu analitycznego NonStop. Jest to platforma dla aktywnych inwestorów, którzy poszukują informacji na temat bieżącej sytuacji na rynkach finansowych. W serwisie użytkownicy znajdą zarówno kalendarz rynkowy, dane makroekonomiczne aktualizowane w czasie rzeczywistym, jak i komentarze analityków. Informacje z TMS NonStop można także znaleźć w aplikacji do mobilnego tradingu TMS Brokers.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here