Handel społecznościowy (ang. social trading) jest dość mało znanym w Polsce podejściem do inwestowania. Okazuje się jednak, że rozwiązanie, które umożliwia kopiowanie transakcji od innych inwestorów, globalnie staje się coraz bardziej popularne. Jak informowaliśmy już pod koniec czerwca br., z badania przeprowadzonego przez grupę Ayondo wynika, iż co czwarty inwestor detaliczny myśli nad tą formą inwestowania jako sposób na osiągnięcie dodatkowego przychodu.


Social Trading to stosunkowo młody sposób na zarabianie przy pomocy rynków finansowych. Jest to pomysł, który polega na połączeniu sieci społecznościowej oraz platformy handlowej, co daje nowe możliwości w zakresie codziennego tradingu. Szeroko rozumiany social trading pozwala na kopiowanie transakcji od innych inwestorów oraz udostępnianie własnych pomysłów inwestycyjnych. W wyniku tego początkujący inwestorzy mogą czerpać naukę i inne korzyści od pozostałych inwestorów, natomiast dla inwestorów doświadczonych, którzy udostępniają swoje transakcje to szansa na zarabianie dodatkowych środków pieniężnych.

Zaletą handlu społecznościowego jest niewątpliwie oszczędność czasu i wysiłku, gdyż większość pracy wykonuje za nas osoba, której poczynania giełdowe mamy możliwość śledzić za pomocą platformy. Okazuje się więc, że jest to ciekawe rozwiązanie dla osób, które nie mają czasu, aby inwestować swoje oszczędności na rynkach w sposób aktywny. Jednakże, przed taką decyzją należy pamiętać o dokładnym sprawdzeniu osoby (jeśli to możliwe spotkać się z nią osobiście), której zamierzamy powierzyć swoje środki, gdyż nie brakuje osób nadmiernie ryzykujących, zakłamujących swoje wyniki czy też polegających na dobrej passie zwycięstw.

Mechanizm systemu wydaje się prosty. Trader A poświęcił kilka lat swojego życia na udoskonalenie swojej strategii rynkowej, dzięki czemu jest w stanie księgować stabilne zyski w długim okresie. Trader B dopiero zaczyna swoją przygodę z rynkami i choć nie narzeka na brak gotówki, to jednak bardzo zazdrości A faktu iż ten zarabia na tradingu.

B proponuje więc swojemu doświadczonemu koledze układ – powierzy mu swoje środki pod zarząd w zamian za procentowy udział w zyskach. Pozostałe dziesięć procent będzie wynagrodzeniem A za poświęcony czas i udostępnienie swoich wyników i/lub metodologii. Powyższy przykład to najprostsza forma handlu społecznościowego. Sęk w tym, że wymaga on tego aby obaj panowie znali się wcześniej. A co w przypadku osób bez znajomości?

W tym miejscu swoją niszę dostrzegły platformy handlu społecznościowego. Skupiając wokół siebie traderów z umiejętnościami oraz osoby, które chciałyby z tych umiejętności skorzystać podmioty te znacząco spopularyzowały social trading.

Jedną z takich platform jest Naga Trader, która została stworzona tak, aby była jak najprostsza i najbardziej efektywna, usuwając większość technicznych wskaźników, które są trudne w zrozumieniu.

By móc jednak obiektywnie ocenić, czy social trading jest taki wspaniały jak się go przedstawia, postanowiliśmy przetestować go na własnej skórze. W związku z tym założyliśmy specjalny rachunek u brokera Naga Markets, który zasilony został kwotą 10 tys. euro. Na przestrzeni najbliższych tygodni wyselekcjonujemy grupę traderów, których transakcje będziemy kopiować. Za każdym razem, gdy nasz “team traderów” będzie się powiększać, będziemy publikować artykuł ze szczegółowym opisem i komentarzem, dlaczego wybraliśmy tego a nie innego inwestora. W ten sposób zachowamy wiarygodność i (miejmy nadzieję) odpowiemy na pytanie, czy wykorzystując social trading da się zarobić realne pieniądze.


Naga Markets jest autoryzowany i regulowany przez CySEC. NAGA Markets jest członkiem założonej w 2015 roku, notowanej na niemieckiej giełdzie grupy FinTech THE NAGA Group AG posiadającej własny, potężny EKOSYSTEM z szeroka gamą produktów finansowych. Ze względu na bezpieczeństwo funduszy, obsługę klienta na wysokim poziomie oraz szybką realizację zleceń, broker posiada ogromne zaufanie wśród traderów na całym świecie.



STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

1 KOMENTARZ

  1. Czy oby na pewno powierza się środki w “social tredingu” traderowi A?

    Czy może “social trading” polega na kopiowaniu transakcji tradera A przez tradera B, przy czym trader B świadomie podejmuje ryzyko utraty części jak i całości środków na rachunku oraz że nie może obarczyć winą tradera A za wszelkie niepowodzenia i wyzerowanie rachunku?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here