Naga Markets



Kliknij po więcej informacji

Pamiętacie MemoBeltran? Po blisko trzech tygodniach kopiowania jego zagrań przyszedł czas na wyciągnięcie pierwszych wniosków…


Powodów dla których rozpocząłem śledzenie i kopiowanie zagrań meksykańskiego tradera jest kilka. Po pierwsze – MemoBeltran zarabia w długim okresie. Jego pozycje zyskowne bywają kilkudziesięciokrotnie większe od księgowanych strat, a skuteczność bliska 75% powoduje, że tych drugich jest zaskakująco mało.

Po drugie, MemoBeltran handluje na kryptowalutach – instrumentach z którymi dotychczas nie miałem zbyt wiele wspólnego. Prawdopodobnie jednak każdy słyszał o nadzwyczajnej zmienności Bitcoina czy Ethereum i korzyściach jakie z niej płyną. Po trzecie, Memo wydaje się być dobry w tym co robi. A ja szukałem takiej osoby…

Do momentu rozpoczęcia śledzenia Memo odczuwałem opory związane z handlem na BTC. Nie na wszystkim trzeba zarabiać – myślałem. Pamiętając o ostrożności (węższy poziom stop loss, niższe zaangażowanie kapitału) z duszą na ramieniu zacząłem jednak kupować i sprzedawać kryptowaluty zgodnie z sygnałami wysyłanymi przez Memo. Przeceniam moją rolę w zyskach jakie zaksięgowałem w ostatnich dniach – wszystkie pozycje w ramach social tradingu zostały przecież otworzone automatycznie. Mi pozostało tylko z uwagą śledzić stopy zwrotu, które z dnia na dzień… robiły się coraz wyższe.

Meksykański toreador i kryptowalutowe byki

Ten nad wyraz poetycki podtytuł odnoszący się do działań mojego drugiego dostawcy sygnałów (który de facto jest informatykiem) może wydawać się nieco przesadzony. Przecież wystarczyło kupić i czekać – stwierdzi ktoś po szybkim rzucie oka na wykres BTC czy ETH. I z tym poglądem można się zgodzić, gdyż w samym tylko 2017 roku strategi buy and hold na BTC mogła zapewnić 90% stopę zwrotu.

To co jest jednak godne uwagi w przypadku MemoBeltran to jego odpowiednia reakcja na sygnały wysyłane przez rynek. Można się sprzeczać co do miejsc otwarcia kolejnych pozycji, lecz zostały one zamknięte bardzo, bardzo blisko ostatniego historycznego szczytu BTC. Na tę kwestię zwracałem uwagę przy okazji analizy Bitcoina w której prognozowałem korektę byczego trendu.

To tylko ostatnie z przeprowadzonych transakcji. Na uwagę zasługuje zamknięcie longa na BTC na 10 dolarów przed historycznym szczytem. Całkowita stopa zwrotu jest nieco większa od zrealizowanej z powodu wciąż otwartych pozycji w portfelu.

Social trading działa?

Znane przysłowie głosi: nie chwal dnia przed zachodem słońca. I głupotą byłoby ogłaszanie wielkiego sukcesu takiej formy inwestowania jaką jest social trading po zaledwie kilku tygodniach trwania eksperymentu. Jestem jednak przekonany co do tezy, że social trading może działać. I to działać bardzo dobrze.

Zarzuty z którymi się już spotkałem poruszają różnorodne kwestie. Najdziwniejszą z nich jest oskarżenie, że social trading to nie jest prawdziwy trading. I z tą tezą można się zgodzić, lecz przedtem warto sobie zadać jedno pytanie. Dlaczego właściwie interesuję się rynkami finansowymi? Dlatego, że chcę znaleźć (dodatkowe) źródło dochodu, czy po to by rynki i trading stały się moją pasją lub hobby?

Moje pierwsze doświadczenia z social tradingiem dowodzą, że z takiej formy inwestowania można z powodzeniem korzystać, pozostając jednocześnie żywo zainteresowanym rynkami finansowymi. Wydaje mi się, że większość artykułów porównujących social trading do oszustwa to nic innego jak próba usprawiedliwienia swoich porażek. Nie brakuje przecież w internecie treści porównujących rynek walutowy czy kapitałowy do kasyna czy gry w ruletkę, a przecież zdajemy sobie sprawę, że są to kwestie nieco bardziej skomplikowane.

Dość przewrotnie stwierdzę, że social trading to nic innego jak inwestowanie w ludzi. Podobnie jak inwestycję w akcje danej spółki, tak również wybranie dostawcy sygnału powinna poprzedzać wnikliwa analiza. W procesie wyboru dostawcy sygnałów nie warto ograniczać się jedynie do wysokości stopy zwrotu. Takie podejście jest niewłaściwe i można pokusić się o stwierdzenie, że jest ono proszeniem się o kłopoty.

Niemal 1400% zwrotu w ostatnich dwunastu miesiącach?! Tymczasem w portfelu short na GBP/USD za 25% wartości rachunku, który traci w tym momencie niemal 17%. Wybór dostawcy sygnałów jedynie na podstawie stopy zwrotu nie jest mądrym posunięciem!

W artykule poświęconym mojemu pierwszemu dostawcy poruszyłem kwestię kryterii wyboru na które warto zwrócić uwagę. Jednak poza krzywą kapitału, wskaźnikiem ryzyka, czy skutecznością danego tradera warto jeszcze zajrzeć do jego portfolio. Jeżeli widzę, że na jednym instrumencie osiąga on znakomite wyniki, zaś na drugim kisi stratę przekraczającą kilkadziesiąt procent, wówczas rezygnuję z usług takiej osoby. Powracając do przykładu z giełdowego parkietu – zainwestowalibyście w spółkę, która chwali się jedynie zyskami, a straty zamiata pod dywan?

Z pewnością wybór dostawcy sygnałów jest tematem ważnym i sądzę, że poświęce na niego oddzielny artykuł. Podtrzymuję jednak zdanie, które już padło w tym tekście – social trading może stanowić doskonałe źródło dochodu pasywnego (wspomniałem, że w trakcie minionych tygodni nie spędziłem na platformie eToro więcej niż 4 godzin?) o ile będziemy przestrzegać zasad znanych również z prawdziwego tradingu. Moja inwestycja w MemoBeltran jest już zabezpieczona powyżej BEP (break even point). Oznacza to, że nawet w przypadku kiedy trader z Meksyku zacznie nieustannie tracić, wbudowany w platformę eToro mechanizm stop loss nie pozwoli by strata na kopiowanych pozycjach naruszyła kapitał początkowy.


Wypróbuj rachunek demonstracyjny eToro, prześledź wyniki innych traderów i sprawdź możliwości platformy. Jeżeli stoisz przed wyborem swojego pierwszego dostawcy – sprawdź mój profil na eToro lub zapoznaj się z SergejAzov lub MemoBeltran.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here