Naga Markets



Słaby kurs dolara zdominował tydzień. Silny funt i oczekiwania rynku Forex na banki centralneDecyzje banków centralnych, wybory parlamentarne i porozumienie handlowe – o czym powinniśmy pamiętać w przyszłym tygodniu?

Ten tydzień zdominował słaby dolar za sprawą rozczarowań w odczytach makro z USA (chociaż piątkowe dane Departamentu Pracy wypadły nadzwyczaj dobrze), czy też obaw o powrót wojny handlowej (decyzje ws. ceł wobec Brazylii, Argentyny, ale i też Francji). Kluczowe wydarzenie jednak dopiero przed nami – to posiedzenie FED 11 grudnia, które wprawdzie nie przyniesie zmian w polityce monetarnej, ale może być ważne z punktu widzenia oceny perspektyw na pierwsze półrocze 2020 r. Nie wydaje się jednak, aby decydenci mieli zacząć ponownie nastawiać rynki na powrót do obniżek stóp procentowych – raczej przeważy podejście, aby czekać i obserwować sytuację. Tym samym przyszły tydzień nie musi być słaby dla dolara.

W czwartek 12 grudnia mamy zaplanowane wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii. Ostatnie tygodnie były bardzo dobre dla funta, który zyskiwał w ślad za sondażami wskazującymi, że konserwatyści Borisa Johnsona mogą uzyskać komfortową większość w Izbie Gmin. Oznacza to, że Brexit zostanie doprowadzony do końca i nie będzie kolejnego wydłużenia terminu poza koniec stycznia 2020 r. Teoretycznie mniejsze ryzyko polityczne to lepiej dla funta, chociaż im więcej zyska w  grudniu, tym mocniej odda w styczniu, gdyż Brexit oznacza też duże ryzyko dla tamtejszej gospodarki.

15 grudnia to data, kiedy w życie mogą wejść podwyższone stawki celne na chińskie produkty eksportowane do USA w wysokości 160 mld USD. Oczywiście, o ile coś się nie zmieni. Strony mogą podpisać tzw. porozumienie handlowe „pierwszej fazy”, albo Donald Trump może podjąć decyzję o odroczeniu o kilka tygodni wejścia wspomnianych wyższych ceł w życie. Trudno ocenić, co ostatecznie się wydarzy – według ostatnich doniesień strony nadal pracują nad porozumieniem pomimo pogorszenia się relacji po przyjęciu kontrowersyjnych ustaw przez amerykański Kongres (Hong Kong, Ujgurowie), ale nadal nierozwiązane pozostają punkty sporne (Chińczycy nie chcą jednoznacznych deklaracji kwotowych odnośnie zakupów amerykańskich produktów rolnych, a Amerykanie nie są chętni obniżyć części nałożonych już ceł, obawiając się mniejszej presji na Pekin, koniecznej ich zdaniem do tego, aby wymusić kolejne reformy). Strategia nacisków jest widoczna cały czas i być może tak należy interpretować słowa Sekretarza ds. Handlu, że wyższe cła wejdą w życie 15 grudnia, jeżeli nie dojdzie do podpisania umowy. Ostateczna decyzja należy do prezydenta USA, który zdaje sobie sprawę też z tego, że jest zależny od koniunktury na rynkach finansowych…

Czwartek to też dzień decyzji banków centralnych. Wprawdzie dla rynków o wiele więcej będzie znaczył FED w środę wieczorem, ale wspomnijmy o tym, że komunikaty opublikują Bank Szwajcarii, Bank Turcji, oraz Europejski Bank Centralny. Być może najwięcej emocji przyciągną Turcy, którzy ostatnio zaskakiwali głębszymi cięciami stóp – co ciekawe, nie szkodziło to jednak tureckiej lirze. Szwajcarzy najpewniej powtórzą znane już rynkowi slogany, a szefowa Europejskiego Banku Centralnego najpewniej po raz kolejny wezwie rządy do tego, aby wzięły większą odpowiedzialność za koniunkturę gospodarczą. Jest raczej zbyt wcześnie, aby EBC miał zapowiedzieć jakieś kolejne działania w polityce monetarnej, zwłaszcza, że podziały w Radzie Gubernatorów mogą być nadal widoczne.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here