Naga Markets



Słaba kondycja grupy LOTOS na GPW, wiceprezes rezygnuje ze stanowiskaGrupa LOTOS zajmująca się produkcją paliw zakończyła piątkowe notowania pod kreską, ponosząc 1,16% straty. Spółka od dłuższego czasu znajduje się w ewidentnym marazmie a informacja o rezygnacji ze stanowiska wiceprezesa, Mariana Krzemińskiego, raczej nie wprawi inwestorów w zbytni optymizm. Należy jednak zaznaczyć, że jako oficjalna przyczyna wskazane zostały względy rodzinne. Obecnie spółka notowana jest w okolicach marcowych dołków, co więcej hossa „Bidena-Pfizera” trwała w przypadku Lotosu zaledwie do połowy grudnia, co w konfrontacji z resztą GPW jest wynikiem dość mizernym.

  • Obecnie kurs akcji grupy LOTOS znajdują się w okolicach marcowych dołków (poziom ok. 41 zł).
  • W bezpośrednim porównaniu, do innych segmentów gospodarki (jak budownictwo czy też gaming), sektor paliwowy wypada negatywnie.
  • Potencjalne przejęcie przez PKN Orlen dalej pozostaje pod znakiem zapytania.

Ciężki rok dla grupy LOTOS i trudny temat fuzji

Ostatni rok był dla branży paliwowej niewątpliwie wyjątkowy. Wprowadzenie wszechobecnego lockdownu doprowadziło do załamania się popytu na ropę naftową przy jednocześnie niezbyt żwawej redukcji jej wydobycia (przez OPEC+). Skutkiem tego były, szeroko komentowane, m.in. dantejskie sceny rozgrywające się na rynku kontraktów terminowych wiosną 2020 roku, gdzie ropa WTI osiągała wartości ujemne (choć należy traktować to bardziej jako ciekawostkę).

Te artykuły również Cię zainteresują




To może Cię zainteresować: Bankowcy i nafciarze największymi przegranymi – WIG Górnictwo liderem wzrostów GPW w 2020

Wraz z poprawianiem się sytuacji epidemicznej i stopniowym znoszeniem ograniczeń, wypchane po brzegi magazyny ropy w Cushing (Oklahoma) przestawały być palącym problemem. Stopniowy powrót popytu na ropę naftową podnosił ceny kontraktów, a spółki naftowe zaliczyły odbicie. Trend ten jednak szybko się odwrócił zarówno w przypadku polskich, jak i zagranicznych (np. ExxonMobil) podmiotów.

W tle polskich spółek paliwowych ważną rolę odgrywa również temat przejęcia Lotosu przez Orlen. Aby transakcja mogła dojść do skutku niezbędna była zgoda komisji Europejskiej, która co prawda została wydana (14 lipca), jednak przedstawione warunki można określi zdecydowanie jako twarde (m.in. sprzedaż 80% stacji benzynowych w Polsce). Warto nadmienić, że komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager znana jest z niechęci do dużych, państwowych podmiotów. Tak więc otoczka wokół tematu potencjalnego przejęcia wydaje się mieć charakter negatywny.

LOTOS na GPW nie należy obecnie do pionierów wzrostu

Słaba kondycja grupy LOTOS na GPW, wiceprezes rezygnuje ze stanowiska
Kurs akcji grupy LOTOS i PKN Orlen. Źródło: Stooq.pl

Patrząc na giełdową wycenę Lotosu (oraz PKN Orlen) zauważyć, można bardzo dynamiczne odbicie, które jednak dość szybko przerodziło się w trend boczny. Następnie doszło do znaczącego osłabienie kursu akcji obydwu spółek sektora paliwowego. Warto wskazać, że nastąpiło to przed pojawieniem się drugiej fali. Co więcej, spadki rozpoczęły się w lipcu, kiedy sytuacja epidemiczna wydawała się stabilna a perspektywy dobre (odmrażanie branży turystycznej).

Odbijające ceny surowców nie wspierały kursu Lotosu, natomiast wystąpienie tzw. drugiej fali zadało kolejny cios firmie. W najgorszym momencie kurs spółki wynosił 25,67 zł (28.10.2020), natomiast obecnie oscyluje on w granicach 41 zł. Choć ostatnie odbicie może wydawać się znaczące, to należy jednak przypomnieć, że osiągnięte zostały poziomy zaledwie marcowych dołków, podczas gdy niejeden sektor na GPW notował historyczne rekordy. Również w bezpośrednim porównaniu do PKN Orlen spółka radzi sobie zdecydowanie gorzej.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here