Naga Markets



Przewidywania kursów najważniejszych par pod koniec roku - Deutsche BankJeden z największych na świecie dealerów FX – Deutsche Bank AG – zawiesił do tej pory wielu traderów walutowych w efekcie trwającego dochodzenia powiązanego z nieuczciwymi praktykami manipulowania stopami rynkowymi i kursami.

Powaga sprawy jest z pewnością wysoka, szczególnie kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że Deutsche Bank znajduje się na szczycie listy wartej 5,3 biliona dolarów branży forex. Niedawno przedsiębiorstwo stało się przedmiotem badań i kontroli regulatorów poszczególnych państw w jednym z największych śledztw w historii rynku finansowego.

Te artykuły również Cię zainteresują




Według najnowszych doniesień skandal rozszerza się również na Amerykę Łacińską.

Ameryka Łacińska zamieszana w proceder manipulacji na forexie?

Najświeższe informacje wyciekły w czasie przeprowadzonego ostatnio, masowego zawieszenia wielu traderów Deutsche Bank działających na terenie Ameryki Łacińskiej. Okazało się, że traderzy oskarżeni o manipulowanie stopami  interesowali się nie tylko największymi walutami, ale również pieniądzem lokalnym. Proceder dotknął między innymi argentyńskiego peso. Jak doskonale wiadomo nie jest to waluta będąca elementem regularnego obrotu na Forexie i posiada zdecydowanie mniejsze znaczenie od dolara, euro czy też jena. Z tego powodu jest zdecydowanie bardziej podatna na potencjalne manipulacje – dodatkowo brak odpowiedniego nadzoru spowodował, że nieuczciwe praktyki przy jej wykorzystaniu rozszerzały się na coraz popularniejsze giełdy.

Według rzecznika Deutsche Banku, Klausa Winklera „Deutsche Bank otrzymał wezwania do udostępniania informacji od szeregu organów regulacyjnych, które zajmują się badaniem nieprawidłowości podczas transakcji na rynkach walutowych. Ponadto, bank ściśle współpracuje i bierze aktywny udział w dochodzeniu zdając sobie sprawę z konieczności podjęcia ewentualnych działań dyscyplinarnych w odniesieniu do poszczególnych pracowników w razie wykazania jakichkolwiek nieścisłości.”

Deutsche Bank zdecydował się między innymi skontrolować zapisy historii komunikacji elektronicznej i transakcji pomiędzy pracownikami – w przypadku odkrycia jakichkolwiek nadużyć ma przynieść to w efekcie zawieszenie lub rozwiązanie współpracy do czasu wyjaśnienia sprawy przez organy regulacyjne.

Zły przykład dla całej branży?

Najnowsze nowinki z całą pewnością nie uspokajają nastrojów traderów FX i tak już mocno zachwianych z powodu ostatnich informacji o zakrojonych na międzynarodową skalę dochodzeniach podejmowanych przez organy prawne. Kolejne problemy Deutsche Banku i zawieszenia pracowników w obowiązkach rzucają jeszcze ciemniejsze światło nie tylko na same przedsiębiorstwo, ale i na całą branżę. Oprócz DB pod lupę organów prawnych trafiło również 11 innych instytucji finansowych. Wszystko jest efektem czerwcowego skandalu, w który zaangażowane miało być kilka dużych banków. Chodziło wtedy o wymianę i gromadzenie informacji pomiędzy pracownikami konkurencyjnych podmiotów, wstrzymywanie zleceń klienckich i próby manipulowania forexowymi bechmarkami oraz stopami procentowymi.

Nie byłoby to może tak dużym problemem gdyby nie fakt, że ponad połowa całego rynku wymiany walutowej znajduje się w rękach czterech dużych spółek. Mowa tutaj oczywiście o Deutsche Banku (15,2%), Citrigroup (14,9%), Barclays Plc (10,2%) oraz UBS AG (10,1%). Co gorsza wszystkie cztery zostały dotknięte karami dyscyplinarnymi nałożonymi przez organy prawne zaangażowane w trwające śledztwo. Kary i zawieszenia nie spotykają jedynie szeregowych pracowników, ale również kadrę kierownicza. Przykładowo w zeszłym tygodniu Citigroup musiało pożegnać się z odpowiedzialnym za spot trading na kontynencie europejskim Rohanem Ramchandanim.

Cały czas nie wiadomo jednak czy wspominany na początku skandal w Ameryce Łacińskiej ma cokolwiek wspólnego z wcześniejszymi sprawami. Organy regulacyjne do tej pory wydały ogromną ilość wyroków jeżeli chodzi o nieetyczne praktyki dotyczące stawek LIBOR i SDAfix co zakończyło się rekordową ilością grzywien. Jeżeli sprawa z argentyńskim peso okaże się w jakikolwiek powiązana wtedy możemy być świadkami kolejnej fali kar pieniężnych.

BaFin rozpocznie niezależne dochodzenie?

Pomimo tego, że z miesiąca na miesiąc coraz większa liczba krajowych organów regulacyjnych dołącza się do trwającego dochodzenia to jeszcze w październiku niemiecki BaFin wydał oświadczenie, w którym jasno stwierdził, że nie posiada żadnych planów związanych z rozpoczęciem własnego dochodzenia w tej sprawie. Miał to być jasny sygnał, że nie istnieją żadne dowody na udział niemieckich instytucji finansowych w nieuczciwych praktykach. Jednakże z najnowszej wypowiedzi rzecznika prasowego BaFin, Bena Fishera, wynika coś całkowicie innego:

„BaFin analizuje obecnie wszystkie dostępne fakty i nieprzerwanie od okresu wakacyjnego przygląda się wszystkim problemom związanym z kwestiami tradingowymi. BaFin ma zamiar również bliżej przyjrzeć się sprawie Deutsche Banku.”

Czyżby niemiecki DB miał jednak coś do ukrycia i BaFin kilka miesięcy temu po prostu się mylił? Odpowiedź powinniśmy uzyskać w przeciągu kilku najbliższych tygodni.

Za forexmagnates.com



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here