TMS


Król i książę Arabii Saudyjskiej
Od lewej książę Mohammed bin Nayef, król Salman oraz zastępca księcia Mohammed Salman

Kiedy w czerwcu 2017 roku na następcę saudyjskiego tronu został namaszczony Muhammad ibn Salman, najstarszy i ulubiony syn króla Salmana, było pewne, że Arabię Saudyjską czekają zasadnicze zmiany.

Młody, zaledwie 31-letni książę stanął przed wyzwaniem gospodarczym, w postaci uniezależnienia kraju od cen ropy, poprawy rynku pracy (większość młodych ludzi, poniżej 25 roku życia, nie ma pracy ani nawet perspektyw na jej zdobycie) ale również ze zmianą ultrakonserwatywnego wizerunku Arabii Saudyjskiej na arenie międzynarodowej. Przyszłego władcę przyjęto z dużym dystansem, uważając go za człowieka niedoświadczonego, porywczego i w znacznej części winnego wplątania Arabii Saudyjskiej w konflikt w sąsiednim Jemenie. Młody książę odpierał zarzuty twierdząc, że celem jego działań jest pokrzyżowanie planów Iranu, który chce zdominować świat islamski, szerząc jego szyicką wersję.

Wraz z silnym zaangażowaniem zachodnich agencji PR-owych, wizerunek Arabii Saudyjskiej zaczął się poprawiać. Muhammad ibn Salman zapowiedział powrót do „umiarkowanego islamu” oraz zdecydowaną walkę ze wszelkiej maści ekstremistami. Z resztą odpowiedzialność za rozkwit takich grup zrzucił na… Iran. Książę przeszedł od słów do czynów, zezwalając m.in. prowadzić arabskim kobietom samochody. News ten obiegł cały świat, jednak niewiele mediów podkreślało obostrzenia nowego prawa, które nadal znacznie ograniczają wolność kobiet, również za kółkiem. W swoich wystąpieniach, następca tronu obiecywał, że gdy tylko obejmie pełną władzę, kobiety zyskają znacznie więcej praw – a w tym samym czasie, grupa aktywistów praw człowieka została zamknięta w więzieniu pod groźbą kary śmierci.

Jednak największą rysę na nowym wizerunku Królestwa może spowodować zabójstwo Saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego. Mieszający na stałe w USA, wielokrotnie krytykował władze Arabii Saudyjskiej m.in. za wojnę w Jemenie. Powołując się na tureckie źródła, Chaszodżidzi został brutalnie zamordowany na terenie kosnulatu w Stambule. Początkowo, Rijad całkowicie zaprzeczał tej informacji, lecz jak później donosiły lokalne media, odgórne polecenie dotyczyło jedynie przesłuchania i porwania dziennikarza do Arabii Saudyjskiej. Sprawa jest bardzo poważna, a temat już próbuje wykorzystać Turcja, publikując dowody na okrucieństwo oraz przeciwnicy Donalda Trumpa, który z powodu relacji biznesowych tonuje nastroje. Konsekwencje tego zdarzenia mogą być olbrzymie.

Więcej o sprawie napiszę już wkrótce.

To zdarzenie może mieć również długofalowe skutki na zachowanie cen ropy. Wykorzystaj to w handlu na platformie TMS Brokers.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here