Alfa Forex

trendAutorem tekstu jest Maciej Żelazny, autor książki „Harmonic Trading: Precyzyjna strategia inwestycyjna od otwarcia do zamknięcia pozycji na rynku FOREX”. W obszernym, czteroczęściowym artykule (i na kilkudziesięciu wykresach) przeprowadza nas przez proces identyfikacji trendów i tendencji – obrazując ponad 2 miesiące nieprzerwanych analiz na interwale krótkoterminowym.


Jak wyznaczyć trend i tendencję?

Popularne słowa brzmią: “trend jest twoim przyjacielem”. I jest to prawda. Jednak czy na pewno jest to przyjaciel na dobre i na złe? Gdy się rozpoczyna, niechętnie daje zarobić pieniądze, a gdy się kończy, potrafi zadać wiele bólu. Drugie znane wśród inwestorów powiedzenie mówiące, iż nigdy nie jest tak, że nie może być wyżej lub niżej, to kolejne zbyt ogólne stwierdzenie, które wprowadza w błąd wielu inwestorów. Często jest tak, że wyżej się nie da już wejść, a w przypadku spadków zawsze znajdzie się podłoga, której przebicie graniczy z cudem.  Wszystko jednak zależy od tego czy posiadamy odpowiednią wiedzę na temat poziomów cenowych, czy też nie. Wielokrotnie inwestorzy reagują jedynie na to, co już faktycznie widać, ale zapominają o tym, iż scenariusze rynkowe rozgrywają się zazwyczaj poza zasięgiem wzroku. W niniejszym artykule chciałbym przedstawi ć spojrzenie na tendencję rynku, która trwała od początku października do początku grudnia, czyli 2 pełne miesiące. Cały obraz zostanie przeze mnie przedstawiony na bazie pojedynczych, szczegółowych analiz wykonanych krok po kroku i uwzględniających dodatkowe rynkowe czynniki. Na początku chciałbym, abyście spojrzeli na to co działo się w ubiegłym roku. Wykres przedstawia interwał D1 na EUR/USD.

EUR/USD, D1, 06-2014 – 12.2015
EUR/USD, D1, 06-2014 – 12.2015

[pullquote align=”right” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””]Jestem jednym z nominowanych w konkursie FxCuffs w kategoriach BLOG ROKU oraz OSOBOWOŚĆ ROKU. Proszę Państwa o głosy – Maciej Żelazny[/pullquote]

Rok 2014 cechował silny trend spadkowy, który zakończył się w pierwszych miesiącach roku 2015. Czy rzeczywiście mowa tutaj o zakończeniu trendu? Właściwie  to nie do końca… Otóż to, co miało miejsce w tym roku, to nic innego jak korekta trendu spadkowego i oczywiście patrząc na politykę Rezerwy Federalnej czy też Europejskiego Banku Centralnego, to wszystko wskazuje na możliwą kontynuację spadków.  Zagrywanie w konsolidacji to szczególny rodzaj handlu, który wymaga dużej wprawy i przede wszystkim orientacji w czynnikach, które mogą wywoływać krótkoterminowe ruchy na rynkach finansowych. Jaki jest zatem najbezpieczniejszy schemat handlu, aby maksymalnie zwiększyć prawdopodobieństwo odpowiedniego momentum zajęcia pozycji w trendzie? Spójrzmy na poniższy rysunek.

EUR/USD, D1, 06-2014 – 12.2015

Od razu możemy zauważyć, iż w tym roku pomimo sporych oczekiwań rynku, wskazany schemat nie powstał, a to oznacza, że pozostawaliśmy w konsolidacji. Na rynku przychodzą jednak momenty w których zbliżamy się do ważnej strefy cenowej, która może aktywować tzw. zmianę układu sił. Oczywiście dodatkowym potwierdzeniem jest tutaj górna banda konsolidacji, która daje wysokie prawdopodobieństwo odbicia ceny i kontynuacji zgodnie z kierunkiem trendu. Poniżej chciałbym pokazać na jakim okresie czasu będziemy bazować.

EUR/USD, D1, 06-2014 – 12.2015
EUR/USD, D1, 06-2014 – 12.2015

Czerwony obszar to silna strefa oporu wyznaczona jeszcze w trakcie silnego impulsu spadkowego. Po jej wybiciu cena skutecznie ją testowała i kontynuowała trend spadkowy. Jest to dla mnie potwierdzenie, iż niewątpliwie cena przy wzrostach może napotkać tutaj opór.  Przenieśmy się zatem na krótkoterminowy interwał M30 i przeanalizujmy jak wygląda zmiana układu sił z tendencji wzrostowej na tendencję spadkową.

EUR/USD, M30, 1-5.10.2015
EUR/USD, M30, 1-5.10.2015

Powyższy wykres to sytuacja z początku października. Rynek cały czas oczekiwał na decyzję Rezerwy Federalnej i choćby jeden mały komentarz wskazujący datę pierwszej podwyżki stóp procentowych. Oczywiście same oczekiwania, które kierowały możliwą podwyżkę w rejon miesiąca grudnia powinny kierować cenę w dół. Jednak w rzeczywistości napotkaliśmy sporo zaskakujących momentów. Dane NonFarm Payrolls z Amerykańskiego Rynku Pracy okazały się dużo słabsze, co oczywiście przez inwestorów zostało bardzo negatywnie odebrane. Taka reakcja mogła mieć miejsce w związku z większym ryzykiem odraczania decyzji o podwyżce stóp procentowych. Na załączonym wykresie rozrysowałem scenariusze, według których można się na rynku pozycjonować. Zatrzymanie silnych wzrostów po słabym odczycie NFP i pojawienie się podaży w tym miejscu rysuje nam silną strefę oporu. Dodatkowo był to okrągły poziom 1.13. Cena będzie kontynuowała impuls spadkowy, jeśli wybijemy dołek. Powrót ceny do wcześniej wybitej strefy będzie świetnym miejscem do zajęcia pozycji krótkiej. W przypadku wybicia górą oczekujemy także testu i kontynuacji impulsu wzrostowego. Z kolei każde zatrzymanie na oporze 1.13 może być pretekstem do ataku podaży. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby cena w tych miejscach tworzyła serię podwójnych szczytów.  Spójrzmy, co stało się w późniejszym czasie.

EUR/USD, M30, 1-8.10.2015
EUR/USD, M30, 1-8.10.2015

Widzimy, iż cena nie kontynuuje spadków, ale konsoliduje się przez kilka dni, w efekcie dochodząc do strefy oporu. Tutaj mamy do czynienia już z pierwszym odrzuceniem ceny, ale przy takim silnym podejściu oczekujemy przynajmniej jeszcze jednego testu, który potwierdzi siłę strefy i wyhamowanie impulsu wzrostowego.

EUR/USD, M30, 1-9.10.2015
EUR/USD, M30, 1-9.10.2015

Cena kolejny raz próbuje atakować opór i znowu widzimy odrzucenie i formację zmiany układu sił – tzw. PinBar. Jest to dobre miejsce do zajęcia pozycji krótkiej. Dodatkowo dane z USA i nie tylko już faktyczny odczyt, ale także oczekiwania rynku wpłynęły na zdecydowane odbicie od strefy oporu:

7

Niestety cena po sporym odejściu od strefy znowu do niej wraca i kolejny raz widzimy odrzucenie i długi cień nad strefą. To odrzucenie oczywiście pokazuje jak wymowna jest ten obszar. Jednak mamy także na uwadze, iż sprężyna się naciąga i każde kolejne podejście stwarza szansę udanego ataku. Ostatnia świeca na powyższym wykresie znowu pokazuje mocne momentum wzrostowe. Zobaczmy jak rozegrała się dalsza sytuacja.

EUR/USD, M30, 1-9.10.2015
EUR/USD, M30, 1-9.10.2015

Cena wybija strefę oporu i przy jej teście od góry ukazuje wyraźne odrzucenie. Jest to oczywiście wysoce prawdopodobny moment do kontynuacji impulsu wzrostowego. Układ prawdopodobieństwa całkowicie się zmienił. Strefa oporu zamieniła się w strefę wsparcia i tutaj już nie broni jej podaż, a popyt, który będzie próbował wynieść cenę na nowe maksimum cenowe.

Na kolejnej stronie dowiesz się jak interpretować fałszywe, a jak właściwe wybicie

EUR/USD, M30, 1-12.10.2015
EUR/USD, M30, 1-12.10.2015

Faktycznie cena reaguje i wybija nowe maksimum. Nowy obszar wsparcia rysujemy na szczycie poprzedniego impulsu, który rozpoczął korektę zmierzającą do testu wcześniej wybitej strefy. Nowa strefa wsparcia cały czas z dużym prawdopodobieństwem wskazuje kierunek wzrostowy.

EUR/USD, M30, 1-12.10.2015
EUR/USD, M30, 1-12.10.2015

Nowo wyznaczona strefa znowu reaguje i odbija cenę w górę. Możemy śmiało powiedzieć, iż mamy do czynienia z tendencją wzrostową. Zauważcie, iż do tej pory przebrnęliśmy przez wiele bardzo ważnych momentów na rynku, czyli mieliśmy spore oczekiwania co do dalszych spadków, opierające się na założeniach fundamentalnych. Niestety kolejne dane krzyżują nam plany, a my obieramy określoną strategię scenariuszową i działamy zgodnie z logiką rynkową.  Nie tracąc czasu, przejdźmy do kontynuacji analizy.

EUR/USD, M30, 9-12.10.2015
EUR/USD, M30, 9-12.10.2015

Po udanym teście cena musi ponownie utworzyć schemat wybicie-retest-reakcja, aby mówić o możliwej kontynuacji wzrostów. Już na pierwszy rzut oka widać, iż każdy podwójny szczyt tworzący się na oporze generuje ruch podażowy. Oczywiście jesteśmy w silnej tendencji wzrostowej stąd dopiero wyraźne wejście pod poprzednie strefy złamie tendencję i zaneguje siłę tego ruchu. Póki co liczymy nadal na kontynuację. Cena kilka razy próbuje się wybijać, ale ostatecznie zamknięcia znajdują się w strefie lub pod nią. Najlepiej gdy cena zamknie się przynajmniej dwoma świecami powyżej strefy oporu i to w pewnym momencie faktycznie ma miejsce. Czy zatem nowa strefa wsparcia zadziała i ruszymy na nowe ekstrema cenowe? O tym przekonamy się na kolejnym wykresie.

EUR/USD, M30, 9-14.10.2015
EUR/USD, M30, 9-12.10.2015

Cena w końcu wybija, widzimy przynajmniej dwa zamknięcia nad strefą oporu. Jest to dobry moment do poszukiwania na wsparciu reakcji odrzucenia i potencjalnej pozycji długiej. Cena jednak buduje świece spadkowe, które ponownie wybijają się pod strefę i ten obszar rysując podwójne szczyty kolejny raz odbija cenę w dół. Jednak właściwe wybicie daje możliwość do wyrysowania nowej strefy oporu. Rysujemy ją zawsze po właściwym wybiciu ceny, ponieważ tylko to pokazuje, iż dana strona rynku w określonym momencie przejęła inicjatywę.

EUR/USD, M30, 9-14.10.2015
EUR/USD, M30, 9-14.10.2015

Nowo wyznaczona strefa oporu silnie broni i nie wypuszcza ceny na stałe. Zauważcie, ile w ciągu wielu godzin może się pojawić fałszywych sygnałów wybicia. Dopiero właściwe złamanie strefy daje otwartą drogę do kontynuacji. Jaki scenariusz jest w chwili obecnej przez nas pożądany? Oczywiście schemat testu wybitej strefy, a reakcja odrzucenia przesądzi o tym, w którym kierunku wykres będzie podążać.

EUR/USD, M30, 9-14.10.2015
EUR/USD, M30, 9-14.10.2015

Cena wraca do strefy, odbija się od niej i naturalnie zgodnie z zasadą handlu w tendencji wzrostowej wzbija się na nowe ekstrema cenowe, cały czas potwierdzając istniejącą tendencję wzrostową.

Jednak w tym momencie zbliżamy się do bardzo ważnej strefy z interwału dziennego i górnej granicy konsolidacji. Oczywiście może być to miejsce zakończenia tendencji wzrostowej. Spójrzmy na interwał dzienny.

EUR/USD, D1, 06-2014 – 12.2015
EUR/USD, D1, 06-2014 – 12.2015

Wspomniana strefa oporu to właśnie ta czerwona strefa, o której pisałem na początku artykułu. To właśnie w tym rejonie można się spodziewać zwrotu cenowego. Przejdźmy ponownie na interwał M30, aby dokładnie przyjrzeć się reakcji ceny.

EUR/USD, M30, 14-15.10.2015
EUR/USD, M30, 14-15.10.2015

Po poprzednim sygnale wzrostowym cena znowu wybija już nowy opór i po odrzuceniu wznosi się na nowe maksimum cenowe. Jednak tam już czeka silna strefa z interwału D1 i jednocześnie górna banda konsolidacji. Pierwszy możliwie silny poziom czyli rejon 1.1450 zostaje wybity z silnym impetem. Wyżej znajduje się jeszcze jeden poziom cenowy 1.15, który może stanowić potencjalnie silną strefę zwrotną. Jak znaleźć najlepsze miejsce na otwarcie pozycji na tak ważnych poziomach cenowych, przeciwko do panującej tendencji?  Jest na to kilka sposobów. Spójrzmy na dwa charakterystyczne możliwości zajęcia pozycji.

EUR/USD, M30, 7-19.10.2015
EUR/USD, M30, 7-19.10.2015

Pierwszy sposób to obserwacja, w jaki sposób cena zachowuje się w dużej strefie oporu z interwału np. dziennego. Jeśli zatrzymuje się w pewnym momencie, to uznajemy, iż jakaś siła musiała tutaj zadziałać. Wyznaczamy strefę oporu i oczekujemy aż cena potwierdzi przynajmniej dwukrotnie, iż ma problemy z wybiciem. Gdyby doszło do wybicia, retestu i reakcji, to dalej kontynuowalibyśmy wzrosty. Jednak silne odrzucenie potwierdza, iż popyt nie jest w stanie przebić się przez ten sufit. Cena spada do poprzednio wybitego oporu. To miejsce jest też obszarem, w którym możemy skorzystać z drugiego sposobu. Jeśli cena się tutaj zatrzyma to możemy mówić o wysoce prawdopodobnym teście poprzednich szczytów. Jednak wbicie się pod tę strefę i jej retest od dołu zaburza prawidłowe funkcjonowanie sekwencji rosnących szczytów i dołków, czyli tendencję wzrostową. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo powrotu do spadków, tym bardziej, że znajdujemy się w silnej strefie podaży i dodatkowo fundamenty w dalszym ciągu pokazują, iż cena może wrócić do silnego trendu spadkowego.

Na kolejnej stronie dowiesz się jak indentyfikować trendy od najwyższych interwałów z uwzględnieniem danych fundamentalnych

Całą kolejną analizę wykonamy już w znacznie szerszym horyzoncie czasu. Dla tendencji spadkowej schemat jest bardzo podobny. Wybicia także uznaję za właściwe po minimum dwóch zamknięciach ceny. Jedyny wyjątek to sposób wyznaczania obszarów. Te będziemy wyznaczać, jak za moment zauważycie, po dołkach cenowych, a nie szczytach jak to miało miejsce dla ruchu wzrostowego.

EUR/USD, M30, 8-20.10.2015
EUR/USD, M30, 8-20.10.2015

Po odbiciu od poprzedniej strefy z tendencji wzrostowej i poziomu 1.1450 powstaje szansa na odwrócenie tendencji. Tego samego dnia poznaliśmy ważne dane dotyczące inflacji z USA.

19

Oczywiście te dane wywołały kontynuację ruchu spadkowego i w rzeczywistości bardzo silny impuls spadkowy. Wiemy bowiem, iż to właśnie odczyty inflacyjne są kluczowe dla Rezerwy Federalnej i jej decyzji odnośnie stóp procentowych. Po silnym wybiciu cena podeszła w okolice poprzedniego dołka, ale tam niestety nie doszło do właściwego retestu. Jeśli nie ma przynajmniej dotknięcia strefy, to nie ma tak naprawdę konkretnych informacji o tym, jak ta strefa reaguje po zmianie układu sił. Ostatecznie rynek obsunął się w dół, i tym razem czekamy na kolejne wybicia i potwierdzenie panującej tendencji spadkowej. Zauważcie ile jest momentów, w których cena próbuje się tylko wybijać w dół. Takie momenty przy uwzględnieniu prostej zasady wybić są dla profesjonalnego tradera  praktycznie żadną okazją transakcyjną do handlu w kierunku panującej tendencji. Cena w końcu wybija i kolejny raz skutecznie odbija się od strefy oporu. Zauważcie, iż po drugim sygnale rynek wraca i próbuje załamać tendencję spadkową na poprzedniej strefie oporu. Jednak to mu się nie udaje, a wręcz przeciwnie, kolejne podwójne szczyty są okazją do sprzedaży w tej strefie. Jak wiemy, najlepszy sygnał do zajęcia pozycji zgodnie z tendencją spadkową to nic innego jak wybicie poprzedniego dołka, retest i reakcja, zatem odpowiednie wyczekanie i cierpliwość zostają nagrodzone precyzyjnym trzecim sygnałem po wybiciu dołka cenowego.

EUR/USD, M30, 13-23.10.2015
EUR/USD, M30, 13-23.10.2015

Zaczynając analizę od ostatniego sygnału z poprzedniego wykresu widzimy, iż cena nie wybija nowego dołka i wraca do poprzedniej strefy. Jej wybicie może skutkować zmianą tendencji i faktycznie dochodzi do wybicia oraz odrzuceń już na nowej strefie wsparcia. Jednak widzimy, iż cena wraca cały czas do strefy wsparcia i szczyty w całym układzie występują coraz niżej. Według stałego, skutecznego schematu musielibyśmy zobaczyć wybicie nowego maksimum i retest wybitej strefy, aby mówić na dobre o powstaniu tendencji wzrostowej. Z kolei wybicie aktualnej strefy wsparcia i kolejnej wynikającej ze starej tendencji, otwiera drogę do kontynuacji wcześniejszej tendencji spadkowej. Widzimy, iż taka sytuacja ma miejsce i w przypadku pierwszej strefy otrzymujemy silny techniczny sygnał, a w przypadku drugiej już nie. Wynika to z faktu, iż mieliśmy 22.10.2015 konferencję ECB z udziałem prezesa Mario Draghi, który wyraźnie wspomniał o możliwości podjęcia działań w grudniu na wskutek trudnej sytuacji w strefie Euro, a dokładnie w niemieckiej gospodarce. Jeśli przyjrzycie się dokładnie, to da się zauważyć, iż na krótko przed tym silnym spadkiem cena odbijała od poprzednio wybitego dołka. Nie była to strefa wyznaczona na bazie wcześniejszej tendencji spadkowej, ale w aktualnym ruchu spadkowym tuż po wybiciu pierwszej bariery powrotu do spadków.

EUR/USD, M30, 22.10-3.11.2015
EUR/USD, M30, 22.10-3.11.2015

Silne spadki po ECB zostają w końcu zatrzymane i cena tworzy korektę. Do najbliższego oporu cenowego mamy zbyt wielką odległość, aby liczyć, iż cena w tej silnej tendencji wróci i będzie go testować. Zatem najlepszym wyjściem w tej sytuacji jest czekanie na wybicie nowego minimum i retest wybitej strefy. Pierwszy test pokazuje reakcję, która jest jednak ograniczona. Dopiero kolejne podejście i podwójny retest daje silny sygnał do zajęcia pozycji tuż przed konferencją Janet Yellen. Po zatrzymaniu silnego impulsu znowu rysujemy aktualne wsparcie i liczymy, że cena je wybije. Przy podejściu do poprzedniego dołka następuje reakcja, ale jest ona bardzo ograniczona i cena podejmuje próbę złamania tendencji spadkowej. Wybicie jest zasadne, a powroty do tej strefy są właśnie w tym miejscu zatrzymywane. Idąc śladem poprzednich analiz, czekamy aż cena wybije górą szczyt utworzony po wybiciu poprzedniej strefy i wtedy po reteście będziemy oczekiwać na dobre kontynuacji impulsu wzrostowego . Ewentualnie czekamy na wybicie aktualnej strefy wsparcia lub najniższego punktu na wykresie.

EUR/USD, M30, 3-13.11.2015
EUR/USD, M30, 3-13.11.2015

Cena w przypadku pierwszej strefy nie wyrysowała po wybiciu wyraźnie widocznej korekty, a jedynie znajdowała się w silnym impulsie spadkowym. Jednak absolutne minimum po wybiciu ukazuje idealną okazję na reteście i to zbiega się z kolejnym silnym pogłębieniem spadków. Tym razem dodatkowym wsparciem były kolejne dane z Amerykańskiego Rynku Pracy.

23

Po utworzeniu pierwszej korekty po tych spadkach cena dokonała udanej próby wybicia i retestu wybitej strefy wsparcia. Reakcja była bardzo ograniczona i cena ponownie wróciła nad poprzednią strefę. Wyznaczyliśmy nową strefę wsparcia na poprzednim wybiciu w dół i nową strefę oporu na szczycie wybicia strefy oporu blisko oznaczenia na wykresie „wybicie tendencji”. Kontynuacja tendencji mogła nastąpić po właściwym schemacie wybicia oporu i jego retestu. Na wykresie można zauważyć, że tak też się stało i na tę chwilę tendencja spadkowa odeszła w zapomnienie pomimo tego, że fundamenty w dalszym ciągu wskazywały kierunek pro- spadkowy.

EUR/USD, M30, 12-24.11.2015
EUR/USD, M30, 12-24.11.2015

Poprzedni sygnał utworzył nowe maksimum, ale później cena regularnie opadała i w efekcie trwale wbiła się ponownie pod strefę, która reagowała i kontynuowała tendencję wzrostową. Później cena znowu, po wybiciu kolejnej strefy, dała silny sygnał w postaci gwiazdy wieczornej do kontynuacji tendencji spadkowej. Kolejne wybicie strefy również aktywowało podaż, która w efekcie została zatrzymana. Ponownie wybicie daje niestety fałszywy sygnał kontynuacji ruchu spadkowego. Pewnie zauważycie jeszcze wcześniej właściwe wybicie. Jednak były to godziny nocne, które najlepiej pominąć w analizie i działać na w pełni płynnym rynku. Kolejny sygnał nie zdaje rezultatu i cena na danych makro tworzy dużą formację szpulki. Jej ekstremum po wybiciu staje się silnym wsparciem dla ceny , która kontynuuje ruch wzrostowy. Później wybija kolejne maksimum , które skutecznie zatrzymuje cenę, ale na krótko. Ponowne wbicie się pod strefę i jej retest to już sygnał kontynuacji tendencji spadkowej, a jeszcze następny sygnał okazuje się zbyt słaby, aby ściągnąć cenę wyraźnie w dół. Byliśmy w tym momencie w rejonie 1.0590 i były to naprawdę niskie poziomy, a rynek już oczekiwał na decyzję Europejskiego Banku Centralnego o ewentualnym rozszerzeniu programu QE.

EUR/USD, M30, 23.11-3.12.2015
EUR/USD, M30, 23.11-3.12.2015

Dalszy przebieg zdarzeń na wykresie to oczywiście wybicie nowego minimum cenowego i udany retest, który wybija kolejne minimum. Jednak cena ponownie wbija się nad strefę oporu i reaguje na niej popytowo. Dalsza kontynuacja nie ma miejsca i ta sama strefa znowu po wybiciu działa podażowo. Wszystko do czasu, aż cena atakuje absolutne minimum i tam przy krótkim ruchu bocznym ponownie wbija się do góry. Pomimo tego, iż mamy do czynienia z bezdyskusyjną konsolidacją, chciałbym abyście zwrócili uwagę na sekwencje szczytów i dołków na wykresie. Zarówno od dolnej do górnej bandy układają się tendencyjnie, a także od górnej do dolnej bandy widzimy sekwencje coraz niższych szczytów i dołków. Na koniec analizy spójrzmy na ostateczne rozwiązanie uwzględniające konferencję ECB na początku grudnia.

EUR/USD, M30, 3.12.2015
EUR/USD, M30, 3.12.2015

Oczywiście patrząc na to, co do tej pory przedstawiłem w analizach, jestem przekonany, że zauważacie jak precyzyjnymi miejscami zwrotnymi są wyznaczone strefy wsparcia/oporu. Chciałbym jednak skupić się na sytuacji z początku grudnia. Gdyby uznać niewielkie wybicie po środku dolnej bandy konsolidacji, to wybicie w dół w dniu konferencji ECB było zasadne, ale w efekcie nie przyniosło żadnego sygnału do wejścia w pozycję krótką. Z kolei zostawiając główną dolną bandę konsolidacji, to sygnał transakcyjny miał miejsce i pozycja spokojnie oddaliła się od poziomu wejścia i mogła być przestawiona na tzw. BEP. Oczywiście Mario Draghi obniżył stopę depozytową, ale wcześniej na rynek trafiła plotka o rzekomym jej pozostawieniu na obecnych poziomach. Rynek początkowo na fałszywe wieści wybił do góry, a później w trakcie konferencji dowiedzieliśmy się, iż Mario Draghi nie przewiduje w scenariuszu bazowym rozszerzenia QE. To była wystarczająca informacja dla rynku, która całkowicie negowała spadki i zapowiadała przynajmniej na tę chwilę jeszcze spory zasięg do umacniania euro. Dopiero poziom przy około 1.1050 zdołał powstrzymać popyt.

Chciałbym pokazać jeszcze krótką analizę, którą niedawno utworzyłem na moim blogu – dotyczącą franka szwajcarskiego. Jest ona o tyle istotna, że pokazuje dwa oblicza inwestowania. Jedno opierające się na własnych życzeniach i oczekiwaniach, a drugie czysto techniczne i strategiczne.

Otóż jak wiemy Bank Szwajcarii zniósł 15 stycznia 2015 roku stały kurs wymiany EUR/CHF. Do tej pory słyszeliśmy komentarze na temat pełnego zaangażowania się tego banku w obronę poziomu 1.20. Wielu inwestorów usilnie starało się pozycjonować w kierunku oczywiście umacniania EUR/CHF. Spójrzmy na interwał dzienny pary walutowej EUR/CHF.

EUR/CHF, D1
EUR/CHF, D1

Widzimy na wykresie, iż cena tworzy coraz niższe półki cenowe, a wcześniej wybite wsparcia stają się dla rynku oporem. Nawet ostatni bardzo charakterystyczny wyrzut ceny na silnym impulsie wzrostowym został zniesiony poniżej strefy oporu, która jakby nie patrzeć wyznacza rynek tendencji spadkowej. Jaki był ostateczny efekt ? Zobaczmy na poniższym screenie:

EUR/CHF, D1.
EUR/CHF, D1.

Oczywiście to sytuacja nadzwyczajna i nie powinno się tego rozpatrywać w kategoriach: „co bym zrobił, a czego bym nie zrobił”, jednak należy mieć na uwadze jak faktycznie się układał rynek. Poziomy są przez rynek testowane. Najlepszym testem poziomu jest z kolei jego wybicie, a następnie zanegowanie wybicia. Poniższy schemat może być zastosowany właśnie w celu handlowania pod tak ważne dla rynku poziomy.

Wybicie stwarza szansę znaczącego przyspieszenia, co zresztą widzieliśmy 15 stycznia 2015 roku na parze walutowej EUR/CHF. Gdyby nie była to sytuacja związana z tak ważną decyzją, a do wybicia mimo wszystko by doszło, to najlepszym sposobem do rozegrania takiej pozycji byłby ponowny powrót powyżej poziomu 1.20, którego wcześniejsze złamanie okazałoby się bezskuteczne. Takie spojrzenie na rynek mogło uratować wiele rachunków. Dodatkowo, jeśli spojrzymy na kwestię techniczną, to dopiero zasadne wybicie oporu i jego retest otwierało szansę do zajęcia pozycji długiej. Zatem zarówno w jednym, jak i drugim przypadku zasadna była bierność. Spójrzmy jeszcze na przykład USD/CHF.

USD/CHF, D1
USD/CHF, D1

Tutaj widzimy, że USD/CHF pozostawał w trendzie wzrostowym na krótko przed decyzją banku Szwajcarii. Miało to związek także z silną korelacją z EUR/USD, który w tym momencie silnie zdobywał kolejne wsparcia cenowe. Zajrzyjmy jednak na bardziej precyzyjny interwał.

USD/CHF, M30
USD/CHF, M30

Pomimo trendu wzrostowego, cena konsolidowała się w pobliżu obszaru oporu, dwie ostatnie próby wybicia zakończyły się klęską popytu. Czy zatem był to sygnał do zajęcia pozycji długiej, czy krótkiej? Nawiązując do dzisiejszego artykułu, to zdecydowanie krótkiej. Dodatkowo, aby mówić tutaj o kontynuacji ruchu wzrostowego należało poczekać do wybicia obecnego oporu i podejmować pozycję w przypadku testowania wybitej strefy oporu. Zatem jak widzimy tu także nie było przesłanek, aby otwierać pozycje długie. Oczywiście sytuacja dotyczy traderów, którzy inwestują w systemie daytrading. Mam świadomość, iż w tym czasie było wielu traderów, którzy mieli pozycje średnio lub długoterminowe otwarte na tych instrumentach i oni zapewne nie musieli w takich momentach realizować zysków. Jednak temat zalet i wad inwestowania krótko i długoterminowego to temat, który poruszę w kolejnych artykułach.

Istnieje cienka granica pomiędzy tym, co chcielibyśmy, aby stało się na rynku, a tym co faktycznie rynek nam przekazuje i w efekcie robi. Przykład z frankiem ma na celu zobrazowanie, że wiele sytuacji na wykresie i także wiele strat można uniknąć poprzez właściwą interpretację układu sił. Niniejszy artykuł pokazuje pewne proste spojrzenie na identyfikację trendu i tendencji rynku. Funkcjonuje ono praktycznie na każdym interwale czasu i pozwala nie tylko wskazać wysoce prawdopodobny kierunek, ale także precyzyjne miejsce zwrotne, które może być okazją do zajęcia transakcji na rynku. Oczywiście to pewien fundament analizy, ale nie należy także zapominać o kwestiach makroekonomicznych i sentymencie rynku, których właściwa identyfikacja jest kolejnym elementem zwiększającym prawdopodobieństwo dla potencjalnych transakcji.

Na koniec chciałbym Wam jeszcze przekazać bardzo ważne słowa. Zapewne analizując rynek pojawia się w waszej głowie wiele wątpliwości. Każdy trader posiada jakąś strategię i stara się realizować jej założenia. Najgorszym czynnikiem hamującym jest wątpliwość. Zazwyczaj w takim momencie szuka się teoretycznych rozwiązań, a w rzeczywistości to niewiele pomoże. Jedynym sposobem wyeliminowania wątpliwości jest działanie. Im więcej się zastanawiamy tym więcej wątpliwości i niezdecydowania się pojawia. Zatem działanie jest nie tylko kluczowym czynnikiem, aby sprawdzić swoje podejście i osiągnąć sukces, ale także eliminuje największego wroga inwestora – wątpliwość.

https://www.harmonictraders.pl/ – serwis Macieja Żelaznego

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here