Naga Markets



Okazuje się, że nawet losowo otwierając pozycje możemy zarobić...
Okazuje się, że nawet losowo otwierając pozycje możemy zarobić…

Czytając moje teksty lub słuchając wystąpień publicznych można zauważyć, że nie darzę zbytnią sympatią różnej maści szkoleniowców foreksowych uprawiających sprzedaż emocjonalną opartą na wzorcu sprzedaży dywanów dla emerytów. I nie dotyczy to tylko obszaru rynku foreksowego.


Dlaczego? Otóż kilkanaście miesięcy temu miałem przyjemność pracować z Marcinem (imię jak i czas pracy zmienione), który najpierw wziął kredyt na „kursy” gdzie miał się nauczyć NIEZAWODNYCH metod tradingu, a potem kolejny kredyt na kapitał inwestycyjny, skuszony tym, jako łatwo się zarabia, jak bez specjalnego wysiłku przejść od bycia gościem w misiowych pantoflach do jeżdżącego super bryką super hero – tylko poświęcając na to 10 minut dziennie.

Zgłosił się do mnie będąc na granicy załamania psychicznego i fizycznego, kiedy prawie 80% dochodów z codziennej pracy zawodowej szło na pokrywanie rat i odsetek. Jego głównym poglądem na ludzi oraz otaczający go świat jest zaufanie i wiara w dobre intencje. Wierzył w to, że jeśli ktoś coś mówi, to robi to w pełni odpowiedzialnie i świadom konsekwencji, jakie może to wywołać. Takie wartości wyniósł z domu rodzinnego. Tak został ukształtowany. A stał się mięsem armatnim dla kolejnych „guru”.

Będąc osobą ukierunkowaną na rozwijanie siebie, robienie kolejnych kroków aż do osiągnięcia mistrzostwa zawierzał kolejnym trenerom, analitykom, poradom i wszystkiemu, co niesie w sobie oferta firm działających w systemie wykorzystującym wizję łatwego zarobku. A efekt? Rozpad rodziny, długi, załamanie. Rozpoczęliśmy pracę, gdy funkcjonował już na oparach swojej energii życiowej. Dziś systematycznie odbudowuje siebie i swoje otoczenie. Myśli też ponownie o foreksie, i kiedyś do niego wróci, bo jest wojownikiem. Wróci tam inaczej, lepiej przygotowany i wyposażony, tak, aby stawiać czoła przede wszystkim sobie, a nie rynkowi nad którym nie ma kontroli i nie jest w stanie przewidzieć gdzie ruszy po otwarciu pozycji.

Spotkanie z Marcinem było dla mnie przełomowym momentem w postrzeganiu ekosystemu foreksowego czy giełdowego, w którym to podjąłem decyzję pokazywania komu się tylko da i kiedy się tylko da, mechanizmów będących składowymi linii produkcyjnej nie „milionerów foreksowych” lecz sfrustrowanych, pokonanych, pozbawionych swojej wizji przyszłości byłych graczy, którzy, podobnie jak Marcin, częstokroć na nowo składają swoje życie z rozbitych kawałków szklanego obrazu.

Szkolenie i wszelkiego rodzaju nauczanie innych to olbrzymia odpowiedzialność. Odpowiedzialność za marzenia, dobrobyt, zdrowie, szczęście rodzinne tych osób. Odpowiedzialność za ich życie! Poprzedni artykuł, czy też występ na FxCuffs 2016 to wyraz mojego sprzeciwu przeciw manipulacji emocjonalnej, jaką większość prosperujących w ekosystemie foreksowym firm stosuje.

Specjalnie dobierane słowa, struktura treści, moment wysłania informacji to tylko wierzchołek tej metody.

Zwróć uwagę na maila które do Ciebie przychodzą, zastanów się, co ktoś chce Ci zasygnalizować, i w jakim stopniu jest związane z jego dochodami a w jakim stopniu z Twoimi, kiedy on dostaje nagrodę a kiedy dostajesz ją Ty. Zapraszam do stworzenia listy nasycenia oferty zrobienia z każdego milionera marketingiem i podzielenia się tym z innymi!

Tak jak niesie doświadczenie profesjonalnych traderów czy żołnierzy, 80% sukcesu  to psychika – siła umysłu – rozpoznawania lęku jako sygnalizatora naruszenia, a nie obrońcy Twojej strefy komfortu. Obrońcy, który zamiast oferty pracy nad lękiem i dokonaniu zmian w destrukcyjnych przekonaniach, oferuje placebo w postaci między innymi analiz, szkoleń, pogawędek, grup towarzyskiego wsparcia. A prawda jest taka, że profesjonalni traderzy nie dyskutują. Odprawa poranna i do roboty. Traderzy w bankach inwestycyjnych to w rzeczywistości handlowcy realizujący zlecenia klientów, a tymi którzy grają, to tak naprawdę systemy komputerowe. Emocje potrzebne do utrzymania zmienności rynku dostarcza mięso armatnie, czyli drobnica rynku gdyż inaczej systemu algorytmiczne w krótkim czasie wypłaszczyłyby się, podobnie jak wspomiane wcześniej transakcje wymiany walut czy ich zabezpieczanie. Dla profesjonalnego tradera im mniej informacji, tym mniej przestrzeni gdzie może pojawić się lęk. Tym mniej atrybutów go wywołujących. Na przykład większość wskaźników jest oparta na zmianie ceny. Gdy analizujesz czystą zmianę ceny wtedy masz jeden czynnik – sygnalizator lęku. Gdy umieścisz na swoim wykresie ich kilka jak na przykład RSI, ROC, oscylator stochastyczny, Money Flow czy jeszcze nie wiadomo co, to każdy z nich pokazuje Ci inną deformację rzeczywistości i każdy z nich wpływa w inny sposób na Twój lęk. Aby sobie z tym lękiem poradzić musisz rozbroić każdy z sygnalizatorów – i w efekcie podjęcie decyzji staje się procesem złożonym o podwyższonym wskaźniku lękowości i mniejszym prawdopodobieństwie wygranej.

Przeczytaj także: “Liczy się Twoja zdolność do otwarcia pozycji w chwilę po tym jak poniosłeś stratę…” Rozmowa z Jackiem Kubrakiem >>>

Kolejna ważna kwestia, którą warto pamiętać to, że trendu nie można nagle zmienić,  bo zmieniający naraża się na zarzut celowej  manipulacji rynkiem, o czym napiszę przy innej okazji, odnosząc się tym samym do psychologicznej natury trendu wynikającej z uwarunkowań prawnych obowiązujących w USA. Granie pieniędzmi banku to ułamek wartości obrotów realizowanych przez te banki. Nie można zmieniać w dużej skali pozycji raz na południe, raz na północ. I jest to fakt ważny, a nawet kluczowy w zrozumieniu, jak działają rynki. Dlatego też High Frequency Trading (HFT) działa w bardzo krótkim przedziale czasu, omijając w ten sposób potencjalnu zarzut SEC o spekulację. Aczkolwiek, coraz częściej podnoszą się głosy, co jest ważne,  o koniecznosci jego zakazu ze względu właśnie o fakt realnej spekulacji, jaka za tym stoi. A mały, nic nie znaczący gracz? Może zmieniać zdanie w kwestii rynku pod wpływem impulsu. I na tym opiera się kreacja przestrzeni dla indywidualnych traderów.

Kluczowa zasada gry o ciągłym wzroście wartości rachunku inwestycyjnego to konsekwencja. Możesz grać na dowolną formację pod warunkiem, że robisz to ciągle. Jeśli grasz na formacje techniczne, a każda z nich ma na przykład 50% to oznacza, że co druga formacja przynosi sukces. Czyli jeśli będziesz grać na wybrane momenty kiedy dana formacja występuje, wtedy masz szansę otwierać pozycję tylko   w tych wypadkach kiedy ona nie zadziała. Dlatego trzeba, przyjmując określoną metodykę grać zawsze wtedy, kiedy ona wystąpi. Zachowując zasadę zarządzania kapitałem 3/1 na dwa zagrania możesz mieć 3 jednostki wygrane i jedną przegraną czyli wynik netto w wysokości 2 jednostek. Problem jest tylko taki, że kolejne sytuacje nie działają tak, że jeśli była przegrana to następna może być wygrana. Może się bowiem okazać, że kolejne kilka, a może i kilkanaście razy będzie ona przegrana, tak, że na przykład w zbiorze 100 przypadków 60 razy dała zarobić, a 40 przyniosła stratę. Gdzie na przykład jedna seria strat trwała 15 razy. A potem 30 razy były same wygrywające. Dodatkowo dochodzi kwestia tego, czy stosujemy to do jednego instrumentu, czy też przeskakujemy z kwiatka na kwiatek.

Zoabczcie co daje połączenie prostych zasad zarządzania pozycją, kapitałem oraz konsekwencji.

zasady-testu

Sposób otwierania pozycji:

metoda-otwierania-pozycji

Transakcje wykonane w trakcie badania:

pozycje

Wyniki:podsumowamieI jaki płynie z tego wniosek? Konsekwencja. I to żelazna jest czynnikiem wygrywającym. A konsekwencja to siła umysłu. A siła umysłu to inny trening niż oglądanie specjalnie przygotowanych pod szkolenie zestawu slajdów.

I co dalej? Recepta, jaką można wypisać na skuteczne trejdowanie to zmiast tracenia czasu w grupach wzajemnego wsparcia czy też szkoleniach będących kalką innych szkoleń i zbiorem cytatów z książek:

  • Kup sobie parę dobrych książek,
  • Kup sobie oprogramowanie do analizy technicznej,
  • Weź wolne,
  • Trenuj, trenuj, trenuj…

Po okresie kilku miesięcy jego dawkowania poczujesz siłę o jakiej nawet nie masz pojęcia. No i zostanie Ci w kieszeni zasób finansowy na granie w realu.


Odbierz bezpłatną wejściówkę na FxCuffs 2017.




Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

1 KOMENTARZ

  1. Pokazanie po raz kolejny że zarabianie tak naprawdę jest bardzo proste jeżeli rozumie się podstawowe rzeczy. Problem polega na czymś zupełnie innym. Jest wielokrotnie udowodnione, że można zarabiać na giełdzie otwierając pozycję całkowicie losowo, w oparciu o na przykład rzut monetą. Pytanie tylko ile osób odważy się tak grać? I jaką kwotę? 10 tys? Przy inwestycji na poziomie 100 tys już większość wymięknie, powyżej miliona zostaną pojedyncze osoby. Problemem nie jest brak wiedzy, problemem jest brak odwagi aby grać poprawnie. Większość ludzi właśnie dlatego chodzi na szkolenia, po potrzebują wsparcia, poczucia pewności, kogoś kto im pomoże poradzić sobie z lękiem. Ale jak mówi dr Van Tharp, dopóki boisz się straty, nigdy nie będziesz dobrym spekulantem. Pytanie tylko czy odwagi można się nauczyć????

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here