Naga Markets



Wyliczany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych Wskaźnik Rynku Pracy sygnalizuje perspektywę dalszego pogarszania się sytuacji. Było ono widoczne już w danych GUS za pierwszy kwartał, a kolejne miesiące przynoszą potwierdzenie negatywnych tendencji.

Niepewna sytuacja na rynku pracy spowodowana koronawirusem

Wskaźnik Rynku Pracy zrósł w czerwcu o jeden punkt procentowy, kontynuując negatywne tendencje z poprzednich dwóch miesięcy, choć z nieco mniejszym nasileniem. To sugeruje, że nadal należy się liczyć z pogorszeniem się sytuacji na rynku pracy, prawdopodobnie głębszym niż wynika to z oficjalnych informacji i prognoz.

Autorzy badania podkreślają, że rynek pracy zwykle z pewnym opóźnieniem reaguje na pogorszenie się koniunktury w gospodarce. W obecnej sytuacji dochodzi jeszcze niepewność przedsiębiorców, związana ze skutkami epidemii koronawirusa. To ona, a także rządowa pomoc zmierzająca do utrzymania miejsc pracy, powodują że na razie nie ujawniły się jeszcze w pełni na rynku pracy zjawiska typowe dla okresów recesji.

Skala zagrożenia może ujawnić się jesienią. Analitycy BIEC podkreślają, że w czerwcu nadal utrzymywała się wyraźna przewaga przedsiębiorców deklarujących zwolnienia pracowników nad planującymi zwiększyć zatrudnienie, choć w porównaniu z poprzednimi miesiącami chęć ograniczania zatrudnienia nieco się zmniejszyła.

Nastąpił też niewielki wzrost liczby ofert w urzędach pracy, związany prawdopodobnie ze znoszeniem ograniczeń działalności firm.

Ministerstwo Rozwoju szacuje, że na koniec roku stopa bezrobocia wyniesie 7-8 proc. Napływające dane oraz między innymi obserwacja badań w ramach Wskaźnika Rynku Pracy sugerują, że sytuacja może być znacznie gorsza. Część ekonomistów spodziewa się dwucyfrowej stopy bezrobocia.

W maju wyniosła ona już 6 proc., a jest to dopiero drugi z rzędu miesięczny jej wzrost. W maju liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwiększyła się w skali miesiąca o prawie 46 tys. osób, sięgając niemal 1012 tys. osób.

Od początku roku przybyło ich ponad 145 tys. Zmniejsza się też przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw W maju ubyło aż 85 tys. etatów w porównaniu do stanu z kwietnia, zaś od lutego, w którym sytuacja była jeszcze bardzo dobra, spadek sięga 272 tys. osób, a mowa tu tylko o przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 pracowników.

Opublikowane dziś dane GUS dotyczące bezrobocia rejestrowanego za pierwszy kwartał dotyczą co prawda w większości stanu sprzed epidemii, zahaczając jedynie o dwa tygodnie marca, w których koronawirus odcisnął już swój wpływ na gospodarce, mają jednak walor pogłębionego spojrzenia na zjawiska zachodzące na rynku pracy, w stosunku do miesięcznych danych bieżących.

Z raportu GUS wynika przede wszystkim, że nawet bez epidemii, widoczne były oznaki spowolnienia gospodarczego, dotykające rynek pracy. Na koniec marca udział osób długotrwale bezrobotnych sięgał 47,6 proc. Osoby do 25 roku życia stanowiły 12,4 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych, a w wieku od 25 do 34 lat aż 27,8 proc.

Łącznie więc aż ponad 40 proc. bezrobotnych stanowią osoby młode, głownie gorzej wykształcone. Prawo do zasiłku posiadało jedynie 16,2 proc. bezrobotnych. W pierwszym kwartale pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 311,4 tys. ofert zatrudnienia, a więc o 70,4 tys. mniej niż rok wcześniej.

Na koniec marca zamiar zwolnienia łącznie 18,7 tys. pracowników zgłosiły 184 zakłady pracy. To dane znacznie gorsze niż te z pierwszego kwartału 2019 r.

Warto zobaczyć również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here