Naga Markets

Rynek nic nie robi sobie z komentarzy płynących z Fed-uPomimo kilku jastrzębich komentarzy przedstawicieli Rezerwy Federalnej, dolar nie był w stanie trwale zyskać na wartości. Główna para walutowa co prawda osunęła się po słowach Bullarda do poziomu 1,03 ale w późniejszych godzinach ponownie urosła do 1,0390. Dziś w godzinach poranny obserwujemy ponownie lekkie spadki notowań.

Fed nie wystraszył inwestorów 

Widać, że urzędnicy amerykańscy starają się przede wszystkim stłumić oczekiwania rynku, że Fed może obniżyć stopy procentowe w ciągu przyszłego roku. Podkreślana jest wielokrotnie sentencja, że wyższe poziomy mogą zostać utrzymane przez dłuższy czas.





Wczoraj rynek żył wypowiedziami James-a Bullarda – prezesa Fed z St. Louis. Podkreślił on, że Rezerwa Federalna musi podnieść stopy do poziomu co najmniej 5 – 5,25 proc. ale stwierdził również, że górna granica może nawet zbliżyć się do 7 proc. Przypomnijmy jednak, że Bullard jest uważany za najbardziej jastrzębiego członka Fed-u, więc tego typu wypowiedzi nie powinny zrobić na rynku większego wrażenia.

Dodatkowo Neel Kashkari przyznał, że zanim on opowie się za zatrzymaniem podwyżek stóp, musi najpierw być w pełni przekonany, że inflacja przestała rosnąć. Dodał również, że to jak wysoko powinny wzrosnąć stopy jest kwestią otwartą. Kashkari również wchodzi w skład obozu opowiadającego się za restrykcyjnym podejściem w sprawach monetarnych, więc także tych słów nie można zaliczyć do zaskakujących i przełomowych.

Spoglądając na rynek kontraktów futures, od wczoraj wycena zakończenia całego cyklu ponownie wskazała okolice 5 proc. podczas gdy jeszcze dzień wcześniej widzieliśmy lekko niższe poziomy. Na rynku walutowym nie widać jednak jak na razie zmiany nastawienia. Celowo (moim zdaniem) kierowane jastrzębie komentarze z strony amerykańskiego banku centralnego nie są wystarczające, żeby doprowadzić do znaczącej korekty oczekiwań rynku co do stóp.

Twarde dane z ubiegłego tygodnia dotyczące inflacji są jak na razie głównym argumentem do gry na „pivot” Fedu. W tym tygodniu brakuje kluczowych publikacji  z USA, dlatego też nagłówki głównych zagranicznych mediów finansowych są skupione na komentarzach. Na wykresach brak przełomu. EURUSD znajduje się w konsolidacji. Indeksy z Wall Street zamknęły dzień na kosmetycznym minusie a krótkoterminowy trend wzrostowy nie został w żaden sposób zanegowany.

Autor poleca również:



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>

Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>

XTB

Conotoxia





Poprzedni artykułSytuacja na rynkach 18 listopada. Czy prezes Kuroda ma rację?
Następny artykułWarren Buffett chwali się zakupami. Oto jakie akcje nabyło Berkshire w III kw. 2022 r.
Łukasz Zembik
Kierownik Departamentu Analiz w TMS Brokers. Absolwent kierunku Finanse i Rachunkowość na Wydziale Zarzadzania na Uniwersytecie Warszawskim. Rynkami zajmuje się od 2010 r. – uzyskał Certyfikat Dealera Rynków Finansowych WIB/ACI Polska. W TMS Brokers odpowiada za programy edukacyjne, stworzył m.in. cykl Live Trading.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here