CMC Markets

Media zawrzały od informacji o uzyskaniu przez Putina zgody na interwencję zbroją na Ukrainie. Pierwszym celem Rosji jest Krym, gdzie Rosja wysłała wojsko oraz milicję w celu umożliwienia Krymowi oderwanie się od Ukrainy. Liczne prowokacje, jak głosowanie w parlamencie regionalnym “pod osłoną” uzbrojonej milicji czy flagi rosyjskie na punktach kontrolnych oraz wojsko na ulicach, skłoniły nowe władze Ukrainy do uznania tych działań za agresję zbrojną.

Ukraina obecnie zdaje się być rozbita i podzielona, bez silnej władzy centralnej. W takiej sytuacji silne podziały etniczne na Ukraińców i Rosjan dały o sobie znać. Rosja stwierdziła, że zrobi wszystko by chronić rosyjskich obywateli i ludność etnicznie rosyjską.

W międzyczasie trwa sprawdzanie gotowości bojowej jednostek rosyjskich na zachodzie, łącznie 120 tysięcy żołnierzy, przeszło 800 czołgów, 120 helikopterów i 90 samolotów. Władze rosyjskie uparcie twierdzą, że jest to rutynowy sprawdzian i nie ma nic wspólnego z problemami na Ukrainie.

W całym tym zajściu podkreśla się, że Krym jest historycznie Rosyjskim terytorium, które przejęła ona od Turcji po wojnie krymskiej w latach 1853–1856. Do Ukrainy Krym należy dopiero od 1994 roku.

W poniedziałek ma odbyć się spotkanie unijnych szefów dyplomacji na prośbę ambasadora Ukrainy przy UE. Prezydent Barrack Obama już wcześniej stwierdził, że interwencja Rosji będzie fatalnym błędem i zagroził bojkotem szczytu G8 w Rosji. Możliwe też, że sprawą Ukrainy zajmie się Rada Bezpieczeństwa ONZ.

Te rewelacje z Ukrainy mogą znacząco popsuć nastroje na rynkach na niedzielnym otwarciu i w nadchodzącym tygodniu. Obecnie kursy weekendowe niewiele odbiegają od cen zamknięcia.


Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here