TMS


Ropa podąża w stronę prognoz

Miniony tydzień upłynął na rynku paliw pod znakiem konsekwentnego wspinania się cen ropy naftowej (WTI o +5,9 %, wzrost do 60,48 USD/bbl, a Brent o +7,5 %, wzrost do 51,59 USD/bl) do przedziału wyznaczonego średniorocznymi prognozami. Zawierającymi się zatem w przedziale od ok. 60 do 70 dolarów za baryłkę.
W tendencje tę wpisywały się pojawiające się niemal równocześnie – dnie istotne dla rynku paliw informacje. Pierwsza z nich ,,niedźwiedzia”, zawierała uaktualnioną prognozę analityków Goldmana Sachsa, redukujących swoje uprzednie projekcje dla przeciętnych cen ropy w 2019 r., które w odniesieniu do Brent obniżone zostały z 70 na 62,50 dolarów za baryłkę, zaś dla ropy WTI z 64,50 do 55,50 USD/bbl.

Jako przyczynę dokonanej korekty wymieniają oni przede wszystkim nadpodaż paliw w ostatnich miesiącach ub. r. oraz większą niż pierwotnie przewidywali wydolność amerykańskich rurociągów. Czynniki, które od dłuższego też czasu na tych stronach staramy się akcentować, wychodząc z założenia, że rzeczywista siła amerykańskiego sektora paliwowego jest chyba ciągle nie w pełni niedoceniana. Z drugiej strony, pojawiły się również ,,bycze” doniesienia – cytowane za Wall Street Journal oraz Bloombergiem, mówiące o tym, jakoby Arabia Saudyjska miała przystąpić do zasadniczego ograniczenia wydobycia w następstwie którego pod koniec stycznia miałoby spaść do poziomu 7,1 mln baryłek dziennie (b/d). Skala tego rodzaju redukcji w porównaniu ze stanem wydobycia z listopada 2018 r. wynoszącym 11 016 mln b/d oznaczałoby regres rzędu –35,5 %, co brzmi raczej dość nieprawdopodobnie.

Cele windują wyceny

Jako przyczynę, a zarazem cel podaje się doprowadzenia kursów ropy do trwałego pułapu ok. 80 dolarów (z plusem), tzn. poziomu przy którym zrównoważony miały zostać budżet Królestwa Saudów. Dla porównania taki punkt dla Rosji szacowany jest na ok. 72 USD, a dla Kuwejtu na niespełna 50 dolarów. Serwowanie tego rodzaju porównawczych ujęć zwyczaj robi na uczestnikach rynku spore wrażenie, niemniej nie jest one już tak istotne cenotwórcze, jak miało to miejsce zanim nastała era rewolucji łukowej w USA. Jeśli zaś już o niej mowa – to warto również podkreślić, że i tego rodzaju motywów w ostatnim czasie nie brakuje. Przykładowo szacuje się, że argentyńskie złoża łupkowe Vaca Muerta, znajdujące się w zachodniej części tego kraju mogą okazać się jednymi z najbardziej zasobnych na świecie.

Dotychczas problemem były koszty eksploatacji, jednak bariera kapitałowa przy zaangażowaniu największych globalnych koncernów (np. Shell, Chevron, Exxon Total), które już tam są, i mogą np. wejść w joint venture z rodzimym potentatem YPF powinna zostać wkrótce pokonana. Warto tu bowiem nadmienić, że głównie ze względu na brak energooszczędnych technologii – szczelinowanie hydrauliczne było do tej pory w Argentynie kosztowniejsze od tego w Stanach Zjednoczonych, od ok. 50 % do 140 %, a niekiedy jeszcze droższe. Innymi słowy oferta współpracy z zachodnimi potentatami branżowymi może oznaczać ofertę nie do odrzucenia.

Plotka, która może być faktem

Co się zaś jeszcze tyczy wspomnianego drastycznego ograniczenia produkcji przez Arabię Saudyjską, to nawet już abstrahując od tego, przynajmniej na razie, na ile jest to prawdą, należy brać pod uwagę choćby dwa tego aspekty. Po pierwsze, bieżące wydobycie to jedno, a ogromne zapasy/rezerwy – to drugie. Po wtóre, Saudyjczycy rzeczywiście mogą ograniczać czasowo eksploatację własnych złóż, np. w celu utrzymania ich stanu w obliczu przygotowywanego IPO Aramco, a cele związane z pomyślnym przeprowadzeniem oferty niejako same przez się mogą skłaniać do różnych pomysłów …

Złoto wykazuje się niezłomnością

Z mozołem wspinają się ciągle ceny złota. W ubiegłym tygodniu kruszec podrożał w obrocie sieciowym o +0,3 %, natomiast na fixingu o + 0,7 %, w sumie w trakcie dwóch ostatnich miesięcy jego kurs wzrósł o ponad +7 %. Kierunek w jakim podąża ,,żółty metal” nie jest jednak w stanie w trwalszy sposób ,,zaintrygować” srebra. W poprzednim tygodniu ,,biały metal” w zależności od miejsca odczytu tracił: od –0,8 % (w handlu sieciowym) do –0,1 % (na fixingu). Wśród tzw. ,,metali automobilowych” słabła platyna (sieć: – 1,1 %, fixing), a ponownie rósł w cenową siłę pallad (sieć: +3,6 %, fixing:+4,5 %).

Przysłowiowy kierunek ,,północny” był również, poza aluminium (–1,1 %), udziałem metali przemysłowych, tj.: cyny(+4,1 %), cynku (+1,3 %), miedzi (Nowy Jork:+0,5 % Londyn: +1,5 %), niklu (+3,9 %) i ołowiu (+1,2 %).

Towary rolno – spożywcze ze sporą zmiennością

Znacznie większą natomiast przemienność wektorów kursowych obserwowaliśmy na rynku towarów rolno – spożywczym. Na parkietach zbóż i roślin oleistych: pszenica (,,zwykła”:+0,5 %, twarda/czerwona: –0,3 %), kukurydza(–1,2 %), soja (fasolka: –1,2 %, mączka: –1,3 %), owies (+5,2 %), ryż (+2,7 %), rzepak (+0,6 %). Z kolei dużo większą, i wzrostową jednorodnością wykazał się w tym okresie rynek ,,mięsa czerwonego”, gdzie drożały: wołowina (młode woły: +1,4 %, żywiec: +3,6 %) i wieprzowina (tusze: +8,7 %). Ta ostania zdaje się wraz z nowym rokiem powracać do obserwowanej w 2017 r. skokowych zmian cen.

Wśród tzw. softów oraz bawełny (–0,04 %), w centrum zainteresowania kupujących znalazł się cukier (biały: +4,2 %, brązowy/trzcinowy: +7,1 %), a nieco dalej kawa Arabica (+2,2 %, bo Robusta na: –0,1 %). ,,Pod kreską” tym razem znalazły się: kakao (–1,5 %), a także mrożony koncentrat soku pomarańczowego (–1,8 %).

Wojciech Szymon Kowalski – EFIX Dom Maklerski S.A.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here