Naga Markets



23 czerwca obchodzimy pierwszą rocznicę głosowania referendalnego w sprawie Brexitu

23 czerwca 2016 roku brytyjscy obywatele udali się do urn, aby zdecydować o przyszłości swojego kraju w strukturach unijnych. Demokratyczna większość opowiedziała się za Brexitem – chęcią oddzielenia od UE – co wywołało bardzo silne zamieszanie na rynkach kilkanaście miesięcy temu. Jak w rocznicę tego historycznego wydarzenia wygląda sytuacja wyspiarskiej gospodarki, a w szczególności funta i londyńskiej giełdy?


Szterling i brytyjskie przedsiębiorstwa największymi przegranymi

Chociaż do realnego rozwodu Wielkiej Brytanii z Unią Europejską jeszcze daleka droga (rozpoczęto dopiero dwuletni okres negocjacji warunków całego procesu), to już teraz wiadomo, że związana z tym niepewność negatywnie odbiła się na konsumentach, przedsiębiorstwach oraz samym funcie szterlingu, który w efekcie głosowania referendalnego testował 30-letnie minima.

Te artykuły również Cię zainteresują




GBP/USD D1

W tym momencie GBP traci około 15% do dolara i 13% do euro (od chwili poznania wyników referendalnych). Przełożyło się to negatywnie na możliwości finansowe Brytyjczyków, wypychając inflację na czteroletnie maksima tuż pod pułap 3%.

EUR/GBP D1

Negatywne skutki Brexitu jeszcze przed jego nadejściem już teraz widoczne są na Wyspach – rosnąca inflacja przekłada się negatywnie na wyniki konsumpcji, zmuszając gospodarstwa domowe do wzmożonych oszczędności oraz rekordowego od pięciu lat zaciągania kredytów. Analitycy twierdzą, że w nie tak odległej przyszłości przełoży się to z kolei na spowolnienie PKB.

Czy wiesz że…
Na łamach Comparic.pl pierwszy artykuł dotyczący Brexitu pojawił się już 27 kwietnia 2015, czyli rok przed głosowaniem referendalnym. Od tego momentu nasi redaktorzy przygotowali ponad 250 artykułów powiązanych z tą tematyką!

Na giełdzie również mieszane odczucia

O ile FTSE 100 w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy nie mógł narzekać na wzrosty, to w jego ramach widać zdecydowane zmiany – dziesięć największych spółek przyciąga obecnie o wielwięcej kapitału odpowiadając za 46% obrotów wiodącego indeksu. Dodatkowo na tle niemieckiego DAXa, FTSE również może wypadać słabo – inwestując 100 funtów w czerwcu zeszłego roku parkiet naszych niemieckich sąsiadów pozwoliłby zarobić 144 funtów, natomiast brytyjski 123. Największe straty w tym okresie notowała spółka Capita oraz BT Group, które traciły kolejno 38,4% oraz 34,9%.

Źródło: Stooq.pl

Różnie prezentują się również perspektywy największych przedsiębiorstw prowadzących swoje biznesy na terenie UK – w momencie gdy część zapowiada wyprowadzkę z Wielkiej Brytanii i poszukiwanie nowej bazy w Europie Kontynentalnej, spora grupa uważa, że rządowi uda się zawrzeć korzystne porozumienia odnośnie wymiany handlowej i nie zamierzają się nigdzie przenosić.

Zobacz również: Brexit może kosztować UK 230 tysięcy miejsc pracy

Co ciekawe opinie wśród ludzi uległy zmianie… na rzecz Brexitu. Aż 29% osób, które przed referendum opowiadało się za Bremain (pozostaniem) obecnie jest zwolennikami rozwodu z UE. Ich argumentacja bazuje jednak w głównej mierze na fakcie, że taki był głos większości obywateli i należy go zaakceptować.

Nie jest tak źle jak się spodziewano?

Chociaż perspektywy dotyczące brytyjskiej gospodarki nie wyglądają kolorowo, to ekonomiści jeszcze przed referendum obawiali się zdecydowanie wyraźniejszych skutków ubocznych. Niezaprzeczalnie pomogła tutaj interwencja Banku Anglii, który w sierpniu 2016 zaprezentował nowy pakiet luzowania polityki pieniężnej obniżając stopy pierwszy raz od 7 lat – odsunęło to wyraźnie w czasie szansę na podwyżki stóp procentowych, pozwoliło jednak przynajmniej w pewnym stopniu zastopować „rozlanie się” negatywnych efektów nadchodzącego Brexitu.

Analizując wykres dynamiki PKB w ujęciu kwartalnym widać, że niewiele zmieniło się od początków 2010 roku. Wskaźnik „konsoliduje” w przedziale 0-1% kw/kw, nie notując ani wyraźniejszych osunięć, ani wzrostów:

Źródło: ONS

Co przed nami? Niezaprzeczalnie dalsza presja podażowa na funcie szterlingu, o której pisaliśmy w jednym z ostatnich felietonów. Wywołana przede wszystkim niepewnością odnośnie negocjacji ws. Brexitu, brakiem większości w obecnym składzie parlamentu UK oraz obawami przed nadmierną inflacją i spowolnieniem PKB. Od strony technicznej nastroje poprawić może jedynie pokonanie pułapu 1.30 na GBP/USD – jak na razie jednak materializuje się tam niezwykle silny opór.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here