Naga Markets


Banksy “Better Out Than In”. Źródło: Wikimedia Commons

Jeszcze kilkanaście lat temu największe fundusze hedgingowe Wall Street zabiegały o pracowników posiadających szerokie doświadczenie finansowe i instynkt skutecznego tradera. Dzisiaj, coraz częściej, skupiają się na poszukiwaniu błyskotliwych matematyków oraz programistów, którzy o inwestowaniu, nie mają bladego pojęcia. Witamy w świecie finansowych modeli ilościowych (quantitative models).


Maszyny zaczną wypierać czynnik ludzki?

Algorytmiczny handel na Wall Street oraz w wielu innych światowych ośrodkach tradingowych zyskuje sobie coraz większe uznanie – zaawansowane modele statystyczne wykorzystywane są do poszukiwania atrakcyjnych transakcji, natychmiastowego reagowania na publikacje makroekonomiczne lub na oświadczenia banków centralnych. Już teraz widzimy tego pozytywne, jak i negatywne skutki – niespodziewane reakcje ceny w okresach niższej płynności, błędne odczytywanie danych makro w związku z niewłaściwie dobranymi parametrami modelu, ale i zwiększanie rynkowej płynności, itd.

„Dziesięć lat temu najlepsi absolwenci szkół wyższych chcieli pracować w bankach inwestycyjnych, jako traderzy, obecnie jednak skupiają się na funduszach quant. Duże przedsiębiorstwa finansowe zatrudniają programistów i matematyków, którzy nie mają zbyt wiele wspólnego z tradingiem, dostarczają jednak narzędzia do jego automatyzacji oraz usprawnienia” – komentuje Anthony Lawler, odpowiedzialny za handel algorytmiczny w GAM Holding.

Roboty po kilkudziesięciu latach wychodzą z ukrycia

Co ciekawe, o handlu algorytmicznym na Wall Street mówiło się już w 1974 roku, kiedy próbowano tworzyć pierwsze strategie komputerowe. Pionierska firma w tym zakresie powstała w 1988 roku, jednak dopiero ostatnie lata to prawdziwy przełom w tej branży. Obecnie każdego dnia modele ilościowe gromadzą 2,5 miliarda gigabajtów danych, które przetwarzają w celu otwierania i zarządzania pozycjami.

Poniższy wykres pokazuje, że po 2015 roku staliśmy się świadkami realnego przełomu i historycznej zmiany w zakresie handlu na akcjach. Fundusze hedge korzystające z modeli quant pokonały pod względem rynkowego udziału pozostałe rodzaje inwestorów w tejże niezwykle lukratywnej branży:

Źródło: Wall Street Journal

Jeszcze w 2013 roku odpowiadały za 14% wszystkich transakcji akcyjnych w Stanach Zjednoczonych, obecnie jest to 27% i wartości te w kolejnych latach mają nadal dynamicznie wzrastać. W pierwszym kwartale 2017 roku fundusze bazujące na modelach ilościowych zarządzały ponad $900 miliardami środków. W tym samym okresie przyciągnęły do siebie niemal $5 miliardów nowych funduszy, gdzie tradycyjne fundusze hedingowe musiały pożegnać się z prawie $6 miliardami klienckich środków.

W długim ujęciu komputerowe modele statystyczne osiągają bowiem wyższą stopę zwrotu niż człowiek. W przeciągu ostatnich pięciu lat ich średni zysk wynosił 5,1% rocznie, w przypadku tradycyjnego tradera natomiast 4,3%.

Przepływ pieniądza w przypadku funduszy ilościowych (na zielono) oraz pozostałych (na szaro). Źródło: Wall Street Journal

Jakie zagrożenie czyha za tradingiem algorytmicznym?

Już w 2010 roku autor książki „Jak myślą matematycy, Willliam Bayers ostrzegał, że transfer tradingu instytucjonalnego w świat liczb może dać inwestorom złudne wrażenie jakoby komputery były o wiele bardziej zaufanym narzędziem niż są w rzeczywistości. Im bardziej kurczowo trading deski trzymają się modeli algorytmicznych, tym większe ryzyko, że będą powtarzały te same schematy, napędzając i pogłębiając okresy rynkowej niepewności lub załamania.

Jeszcze pod koniec lat 90-tych algorytmy służyły głownie do wykorzystania momentum i podłączenia się do silnych ruchów rynkowych. Obecnie służą one do nieprzerwanego tworzenia i testowania prawdopodobieństwa różnych prognoz, bazując na analizie danych historycznych, wykorzystując setki różnych sygnałów napływających w każdej sekundzie.

Wzrost popularności zautomatyzowanych form tradingu prowadzi również do redukcji czynnika ludzkiego i silnego ograniczenia zatrudnienia. Chociaż do realizacji tego scenariusza jeszcze daleko, to trading deski wkrótce mogą być pozbawione żywych traderów, a zmienią się w serwerownie doglądane jedynie przez garstkę serwisantów, programistów i statystyków.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here