Naga Markets



Restrukturyzacja firmy w okresie pandemii – z czym się wiąże i co się zmieniłoPandemia koronawirusa wpłynęła niemal na każdą sferę życia gospodarczego. Choć niektóre branże zyskały na obostrzeniach i lockdownie, na przykład IT czy e-commerce, to w wielu innych sektorach firmy liczyły straty i zaciskały pasa. Część przedsiębiorstw w sytuacji bez wyjścia ogłosiło upadłość. Problemy finansowe nie zawsze muszą jednak prowadzić do bankructwa. Ratunkiem może okazać się postępowanie restrukturyzacyjne. Jak procedura ta wygląda w dobie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2?

Problemy firm w dobie COVID-19

Przede wszystkim należy podkreślić, że sytuacja wielu firm jest dziś wyjątkowo trudna. Koronawirus oddziałuje na całą gospodarkę, wpływając na kondycję zarówno firm jednoosobowych oraz małych przedsiębiorstw, jak i dużych spółek czy korporacji.

COVID-19 szczególnie mocno odcisnął piętno na branży lotniczej, turystyce, hotelarstwie, gastronomii, organizacji imprez, w sferze kultury i handlu detalicznego. Ucierpiała drobna przedsiębiorczość, salony kosmetyczne i fryzjerskie, siłownie i branża fitness. W fatalnej sytuacji znalazła się branża ślubna. Wirus przyczynił się do upadku wielu firm i marek, także tych istniejących od dziesiątków lat.

Przykładem mogą być m.in. LATAM Airlines (największa grupa linii lotniczych w Ameryce Łacińskiej), Chesapeake Energy (amerykańska spółka zajmująca się wydobywaniem gazu łupkowego za pomocą szczelinowania), J. C. Penney (amerykańska sieć domów towarowych istniejąca od 1902 roku), Brooks Brothers (funkcjonująca od 200 lat nowojorska firma z branży odzieżowej, szyjąca garnitury na miarę dla wielu amerykańskich prezydentów, m.in. Abrahama Lincolna, Johna F. Kennedy’ego czy Baracka Obamy), Hertz (amerykańska firma o globalnym zasięgu zajmująca się wynajmem samochodów).

W kłopoty wpadły również modowe marki J.Crew, Neiman Marcus, Aldo, linie lotnicze Flybe, Avianca, Virgin Australia, sieć kin Cineworld i wiele innych firm z różnych branż. Szacuje się, że tylko w tym ostatnim przypadku pracę straci nawet 45 tys. osób. Gdyby nie wsparcie rządów różnych państw, sytuacja wyglądałaby jeszcze gorzej.

Dla firm najgorsze jest to, że muszą się zmagać z wieloma problemami jednocześnie. To między innymi:

  • utrata możliwości zarabiania
  • utrata płynności finansowej
  • utrata łańcuchów dostaw
  • utrata rynków zbytu
  • spadek popytu i spadek marży

A to tylko czubek góry lodowej. W największe kłopoty wpadły firmy, które jeszcze przed pandemią miały problemy finansowe. To właśnie te najbardziej wrażliwe na zaburzenia przedsiębiorstwa pierwsze padły ofiarą koronawirusa w gospodarce. Z dużymi trudnościami muszą się mierzyć też te podmioty, które z różnych względów nie są w stanie przenieść działalności do sieci, przejść w tryb pracy zdalnej lub nie otrzymały pomocy w krytycznym momencie. Polskie firmy nie są tu wyjątkiem.

Efekty koronawirusa już widać w statystykach. Tylko w marcu 2020 roku w Polsce złożono blisko 59 tys. wniosków o zawieszenie lub likwidację działalności. Dla porównania w marcu 2019 roku było to około 31,5 tys. firm. Wzrosty, choć nie aż tak spektakularne, widać także w liczbie ogłoszeń o upadłości.

Ale warto pamiętać, że upadłość powinna być ostatecznością. Często firmę da się jeszcze uratować, między innymi poprzez takie narzędzia jak restrukturyzacja. Na ten krok decyduje się zresztą coraz większa liczba przedsiębiorców. Jak wskazują dane przedstawiane przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej do końca września postępowanie restrukturyzacyjne wszczęto w 457 przypadkach (w całym roku 2019 było to 465 postępowań). Co więcej, aż połowa z tych postępowań została wszczęta w trzech ostatnich miesiącach – w lipcu (71), sierpniu (66) i wrześniu (95).

Nowe zasady restrukturyzacji firm

Wzrost zainteresowania procedurą postępowania restrukturyzacyjnego (oraz postępowania upadłościowego) to efekt dwóch powiązanych ze sobą czynników. Pierwszym jest oczywiście pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia. Ten czynnik spowodował kłopoty wielu firm. A drugim czynnikiem są uproszczenia i ułatwienia, które zostały wprowadzone przez polski rząd w jednym z pakietów ustaw tzw. tarczy antykryzysowej, ratując przedsiębiorców przed spiralą zadłużenia i niewypłacalnością.

Ustawodawca dostrzegł, że utrata płynności stanowi istotne zagrożenie w obecnej sytuacji pandemicznej i dlatego wprowadził wsparcie, dzięki któremu łatwiej przeprowadzić restrukturyzację i uzyskać pomoc restrukturyzacyjną. W tym celu wykorzystano między innymi środki udzielane w formie pożyczki z Agencji Rozwoju Przemysłu. Skorzystać z nich mają firmy, które opracowały plan na restrukturyzację, ale nie są w stanie udźwignąć kosztów postępowania. Wprowadzono też ulgi na restrukturyzację w określonych przypadkach.

Warto przy tym podkreślić rolę tarczy antykryzysowej, dzięki której spora część firm przynajmniej odsunęła w czasie konieczność ogłoszenia upadłości czy wdrożenia restrukturyzacji. Dla niektórych przedsiębiorstw zastrzyk gotówki pozwolił przetrwać i wypracować rozwiązania, dzięki którym mogły one odbić się od dna. Dla innych pomoc rządowa jedynie przedłużyła agonię, zwłaszcza że sytuacja epidemiczna się pogarsza, a obostrzenia są coraz większe i perspektywy na najbliższe miesiące nie wyglądają optymistycznie. Niewątpliwie jednak wsparcie w ramach tarczy antykryzysowej opóźniło falę bankructw, dając firmom szansę na wyjście na prostą.

Znaczenie dla sytuacji firm miały również zmiany przepisów, np. zawieszono obowiązek składania wniosku o upadłość przez dłużnika. Dzięki temu przedsiębiorcy nie są narażeni na odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wierzycieli – przynajmniej w tych przypadkach, gdy niewypłacalność jest spowodowana przez COVID-19 lub powstała w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego. Przepis ten nie dotyczy przedsiębiorstw, w których niewypłacalność nie ma związku z epidemią lub doszło do niej przed wprowadzeniem przepisu.

W czerwcu 2020 pojawił się także nowy, uproszczony tryb postępowania restrukturyzacyjnego. Jest bardziej korzystny dla dłużnika, który może liczyć chociażby na wstrzymanie egzekucji czy zwolnienie członków zarządu z odpowiedzialności za długi spółki. Zarazem nie wiąże się z dotkliwymi ograniczeniami w prowadzeniu spraw przedsiębiorstwa. Składa się z dwóch etapów, z których pierwszy polega na przygotowaniu propozycji układowych i ich przegłosowaniu, a drugi na zatwierdzeniu układu przez sąd. Takie postępowanie ma być szybsze, zaś dłużnik zyskuje czteromiesięczną ochronę przed wierzycielami. Jednocześnie wierzyciel jest odpowiednio zabezpieczony, jeśli chodzi o swoje roszczenia (bez zgody nadzorcy układu dłużnik nie może podjąć pewnych czynności, a ponadto wierzyciel może wnioskować o uchylenie skutków ochronnych dłużnika).

W najbliższym czasie można się jednak spodziewać fali bankructw i postępowań restrukturyzacyjnych. Widać ją już zresztą w statystykach. Ponadto, wprowadzane bez zapowiedzi obostrzenia, które z dnia na dzień zmieniają sytuację przedsiębiorców, widmo kolejnego lockdownu i zamrożenia gospodarki to czynniki, przez które sytuacja firm staje się coraz bardziej niepewna. W takich okolicznościach znajomość procedur związanych z postępowaniem restrukturyzacyjnym może być kluczowa dla istnienia firmy. Warto wiedzieć, kiedy najlepiej zdecydować się na ten krok, co można dzięki niemu osiągnąć i z czym on się wiąże.

Czy warto próbować restrukturyzacji firmy?

Restrukturyzacja firmy to jedno z narzędzi, dzięki którym przedsiębiorca ma szansę wyjść obronną ręką z kłopotów finansowych. Proces ten pozwala zachować integralność firmy i zapewnić jej dalsze funkcjonowanie. Dzięki restrukturyzacji może zmniejszyć się kapitał przedsiębiorstwa, jego zasoby i skala działalności oraz pozycja na rynku, ale zarazem zostaje siatka klientów oraz dystrybucji, know-how i kadry pracowników. Firma ma szansę odbić się od dna. Możliwe jednak, że będzie musiała zmienić model biznesowy.

Restrukturyzacja jest sposobem na uniknięcie konieczności likwidacji przedsiębiorstwa. Dzięki szybkiej reakcji pojawia się szansa na to, by móc w przyszłości powrócić do stanu sprzed epidemii. W innym przypadku może się to okazać niemożliwe. Kiedy pojawia się widmo niewypłacalności i nie ma realnej perspektywy na poprawę sytuacji, należy działać od razu. W czasach koronawirusa nie jest trudno wpaść w finansowe tarapaty. Wciąż jednak wielu dłużników nie wie o tym, jakie korzyści daje Prawo restrukturyzacyjne.

Do czasu wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego istniały cztery rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych. Było to:

  • postępowanie o zatwierdzenie układu
  • przyspieszone postępowanie układowe
  • postępowanie układowe
  • postępowanie sanacyjne

Procedury te są przeprowadzane na różnych warunkach i wybór właściwej może mieć duży wpływ na powodzenie całej operacji. W ich trakcie należy przygotować odpowiedni plan restrukturyzacyjny. Konieczne jest zgromadzenie pełnej dokumentacji, a także opracowanie właściwej strategii działania. We wdrażaniu postępowania restrukturyzacyjnego istotne jest zachowanie spokoju i niepodejmowanie działań nieodwracalnych w sposób pochopny. Należy unikać decyzji, które uniemożliwiłyby powrót do sytuacji sprzed kryzysu.

Restrukturyzacja firmy to skomplikowana materia. Nawet określenie zasadności postępowania może stanowić wyzwanie, zwłaszcza jeśli przedsiębiorca liczy na odwrócenie niekorzystnej sytuacji. Z zasady jednak restrukturyzację firmy warto wziąć pod uwagę, gdy biznes utraci płynność finansową lub wpadnie w nadmierne zadłużenie. Wówczas można mówić o stanie niewypłacalności, a to zmusza do podjęcia działań i próby wejścia w układ z wierzycielami.

Dlatego właśnie warto skorzystać z pomocy profesjonalnego doradcy restrukturyzacyjnego, którego przykładem może być spółka Wertus: www.wertus-windykacja.pl/uslugi/restrukturyzacja-firmy. Uproszczony tryb postępowania restrukturyzacyjnego zakłada zresztą, że w pierwszym etapie procedura odbywa się bez udziału sądu, ale pod nadzorem doradcy restrukturyzacyjnego w roli nadzorcy układu.

Trzeba przy tym podkreślić, że restrukturyzacja musi mieć ekonomiczne uzasadnienie. Jednym z pierwszych kroków podejmowanych przez doradcę jest analiza prawno-finansowa firmy, która ma dać odpowiedź na pytanie, jakie są możliwości wdrożenia postępowania restrukturyzacyjnego. Nie ma bowiem sensu wdrażać tej procedury w sytuacji, gdy firma nie ma szans na generowanie przychodów lub otoczenie biznesowe firmy uniemożliwia jej funkcjonowanie w dłuższej perspektywie.

Z pewnością polskich przedsiębiorców w najbliższych miesiącach czeka trudny okres. Niezależnie od branży, firmy mogą czekać duże problemy. Zarazem niełatwo wskazać moment, kiedy negatywne trendy mogłyby się odwrócić. Póki co nic nie wskazuje na to, aby pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 miała wyhamować. Coraz większym klinem wbija się w gospodarkę, uniemożliwiając przedsiębiorcom normalne funkcjonowanie. Niestety, wielu z nich będzie musiało stanąć przed koniecznością złożenia wniosku o upadłość lub wdrożenia w firmie postępowania restrukturyzacyjnego.

Artykuł partnera



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here