Naga Markets



Niepewna sytuacja na światowych giełdach, duże prawdopodobieństwo recesji, ogólnie chaos i zamieszanie, są powodem coraz większego zainteresowania inwestycjami alternatywnymi. Do tej grupy zaliczamy między innymi rynek sztuki, który ostatnio może pochwalić się kolejnymi rekordami na polskim rynku aukcyjnym.

Inwestorzy za prace uznanych artystów z miesiąca na miesiąc są skłonni płacić coraz większe ceny. Drugiego czerwca pobity został rekord. Za pracę Jana Matejki „Portret prof. dr Karola Gilewskiego” z 1872 zapłacono 5 900 000 złotych, co razem z opłatami aukcyjnymi daje prawie 7 mln złotych. Z kolei 18 czerwca na aukcji internetowej „Aukcja Dzieł Sztuki – sztuka współczesna” praca Stanisława Baja z 2020 roku „Rzeka Bug” została sprzedana za 30 680 złotych. Na tej samej aukcji obraz Jerzego Dudy Gracza „Bramy raju” z 1972 roku został sprzedany za prawie 140 tysięcy złotych.

Te artykuły również Cię zainteresują




Tego samego dnia w Desie Unicum na aukcji „Surrealizm i Realizm Magiczny”  „Powierzchowna analogia” z 2020 roku Rafała Olbińskiego sprzedała się za 130 tysięcy. Są to wszystko rekordy cenowe tych artystów. Z tygodnia na tydzień możemy spodziewać się tylko więcej tego typu informacji. Kolekcjonerzy są coraz bardziej zdeterminowani, aby jak najszybciej kupić interesujące ich prace. Na polskim rynku sztuki wyraźnie mamy do czynienia z wszystkimi oznakami hossy.

Rafał Olbiński, Powierzchowna analogia, 2020, 127x105 cm, olej, akryl/płótno
Rafał Olbiński, Powierzchowna analogia, 2020, 127×105 cm, olej, akryl/płótno

Ale może na początek przejdźmy do charakterystyki rynku alternatywnego, do którego zaliczamy rynek sztuki. Cechy tego rynku wyraźnie oddzielają go od rynku inwestycji klasycznych do których zaliczamy akcje i obligacje. Cechy tego rynku najlepiej opisują takie wyróżniki jak:

niska płynność – jest to główna charakterystyka inwestycji alternatywnych. Obrót nie odbywa się tutaj na zorganizowanej giełdzie, tylko za pomocą transakcji bezpośrednich pomiędzy uczestnikami rynku lub poprzez aukcje. Wycena aktywów alternatywnych bardzo często odbywa się sporadycznie, czas pomiędzy kupnem a sprzedażą tego samego obiektu to są często lata. W przypadku rynku sztuki niska płynność stanowi zagrożenie, że inwestor będzie musiał czekać dłuższy niż sobie zakładał czas, jeśli na rynku będzie dominował brak popytu na poziomie ceny wyznaczonej przez właściciela,

długi horyzont inwestycyjny – trudny rynek dla spekulantów, ponieważ średni okres trzymania dzieł sztuki to przeważnie trzy a czasami nawet pięć lat. Fakt, że większość inwestorów utrzymuje obrazy przez dłuższy czas, sprzyja wykształceniu wśród kolekcjonerów strategii dobrze znanej z rynku aukcyjnego czyli ‘kup i trzymaj”,

trudność określenia wartości rynkowej – jest to największy mankament rynków alternatywnych. Bardzo często możemy określić tylko cenę szacunkową obiektu, ponieważ dopóki nie zostanie on wystawiony na sprzedaż niemożliwe jest określenie jego ceny. Możemy dany obiekt jedynie porównywać do podobnych innych artystów sprzedanych ostatnio w galeriach czy na aukcjach,

rynek wymagający dużej wiedzy – kolekcjonerzy muszą opanować bardzo duży zasób wiedzy, aby stać się ekspertami w swojej dziedzinie. Nie jest to jednak nowość, ponieważ aby skutecznie inwestować na jakimkolwiek rynku musimy ten rynek poznać bardzo dobrze,

Jerzy Duda-Gracz, Bramy Raju, 1972, 100x70 cm, olej na płótnie
Jerzy Duda-Gracz, Bramy Raju, 1972, 100×70 cm, olej na płótnie

występowanie mód – rynek sztuki charakteryzuje się cyklicznością i w pewnych okresach dany rodzaj czy kierunek sztuki jest bardziej popularny niż inny,

występowanie inwestorów niemaksymalizujących zysku – jest to szczególna charakterystyka rynków kolekcjonerskich czy bardziej powinniśmy powiedzieć pasji. Bardzo często dany inwestor po prostu chce dany obiekt mieć i koniec; nie ważna jest cena, tym bardziej jak na dane dzieło czekał parę lat. Możemy to zjawisko zaobserwować na aukcjach sztuki, kiedy szacunkowa wartość danego dzieła jest przekraczana wielokrotnie,

ograniczenia w dostępie do informacji – ten ostatni punkt jest z roku na rok coraz mniej ważny. Rozwój internetu spowodował, że rynek sztuki jest coraz bardziej transparentny przez co wzrasta jego efektywność.

Stanisław Baj, Rzeka Bug, 2020, 110x170 cm, olej na płótnie
Stanisław Baj, Rzeka Bug, 2020, 110×170 cm, olej na płótnie

Znając dobrze charakterystykę danego rynku łatwiej jest nam się na nim poruszać i podejmować trafne decyzje inwestycyjne. Weryfikujemy w ten sposób nasze oczekiwania co do potencjalnych zysków osiągniętych na nim jak i horyzontu czasowego naszej inwestycji. W najbliższym czasie spodziewany jest napływ nowych inwestorów, głównie dzięki szerokiemu dostępowi do aukcji, w których możemy na żywo uczestniczyć poprzez internet.

Według ostatniego raportu domu aukcyjnego Sotheby’s będzie to 30-35% ogółu kolekcjonerów, także przy ograniczonej podaży obiektów ceny na rynku sztuki powinny tylko rosnąć. Tego pewni nigdy nie będziemy, ale bez wątpienia sztuka jest aktywem, na który w najbliższym czasie warto jest zwrócić uwagę.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here