Naga Markets


Ivan Gowan, prezes Capital.com, przygląda się nowym regulacjom i pyta, czy wszystkie one leżą w najlepszym interesie konsumenta.


Na wstępie trochę nudniejszy kawałek – a może nie? W dniu 3 stycznia 2018 r. ESMA – Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych otrzymał uprawnienia do interwencji w odniesieniu do produktów w związku z wejściem w życie rozporządzenia w sprawie rynków instrumentów finansowych (MiFIR). Dzięki temu ESMA może tymczasowo dyktować przepisy we wszystkich 28 państwach członkowskich UE, wspierając krajowy organ regulacyjny lub uchylając go – w przypadku Zjednoczonego Królestwa – Urząd ds. W dniu 27 marca ESMA postanowił wykorzystać te nowe uprawnienia do interwencji na rynku obrotu CFD. Podobnie jak w przypadku wielu nowych regulacji, z zadowoleniem należy przyjąć ogólny kierunek – zapewniający bardzo potrzebną ochronę konsumentów – ale niedociągnięcia w szczegółach mogą prowadzić do niezamierzonych negatywnych konsekwencji.

Celem jest ochrona nieostrożnych i nieodpowiednich konsumentów przed podejmowaniem ryzyka, którego nie rozumieją, i ponoszeniem nieproporcjonalnych strat finansowych. Jest to chwalebny zamiar, który w większości odpowiedzialni dostawcy CFD już przestrzegają. Dostawcy CFD są już odpowiedzialni za pomoc inwestorom indywidualnym w zarządzaniu ryzykiem i dostosowaniu go do ich zdolności do przetrwania strat finansowych. Tymczasowe środki ESMA stanowią ważne narzędzie dla usługodawców, aby mogli zapobiegać nieproporcjonalnym stratom swoich klientów

Kluczowym elementem CFD, który stanowi zarówno główne ryzyko, jak i główną korzyść, jest możliwość zajęcia stosunkowo dużej pozycji finansowej z mniejszym depozytem zabezpieczającym – co nazywamy dźwignią finansową. Środki podejmowane przez ESMA obejmują wprowadzenie limitu dźwigni finansowej przy otwieraniu CFD. Poziom ten waha się w zależności od zmienności instrumentu bazowego, od zaledwie 2:1 w przypadku kryptowalut i do 30:1 w przypadku głównych par walutowych. Zawierają one również zasadę zamykania depozytu zabezpieczającego w wysokości 50 % wymaganego depozytu wstępnego, co oznacza, że pozycja musi zostać zamknięta przez brokera gdy strata wynosi 50% kapitału klienta. Bardzo rozsądnie nakazuje się ochronę przed ujemnym saldem, co zapobiega utracie przez klienta kwoty większej niż jego depozyt – jest to już norma w przypadku najbardziej renomowanych dostawców. ESMA zdaje sobie również sprawę z tego, jak ważne dla branży jest pełne zrozumienie prawdopodobieństwa wygranej przez nowych klientów, i proponuje umieszczenie specjalnego ostrzeżenia, które szczegółowo określa stosunek wygranych do strat.

To wszystko wydaje się bardzo rozsądne, prawda? A zatem, gdzie jest problem? Cóż, są tu dwie powiązane ze sobą kwestie. To, co sprawia, że CFD jest popularnym sposobem handlu na rynkach finansowych i zabezpieczania się przed innymi ryzykami, to oferowana przez nią dźwignia finansowa – jak wspomniano wcześniej, zdolność do zajęcia stosunkowo dużej pozycji finansowej przy mniejszej kwocie marży z góry. Klienci czerpią przyjemność z rozsądnego korzystania z dźwigni finansowej. W połączeniu ze środkami ograniczającymi ryzyko oferowanymi już przez renomowanych dostawców w branży lub obecnie zlecanymi przez ESMA w przyszłości, klienci powinni mieć możliwość korzystania z odpowiedniego poziomu dźwigni finansowej, proporcjonalnego do ich wiedzy i doświadczenia. Branża ma obowiązek pomóc w zapewnieniu, że nie będą nadmiernie narażeni na ryzyko, co odbywa się za pomocą szczegółowych kwestionariuszy opracowanych w celu ustalenia ich wiedzy na temat ryzyka i praktycznych aspektów handlu CFD. Odpowiedzialni dostawcy CFD coraz częściej rozwijają platformy, które oferują użytkownikom możliwości zarządzania ryzykiem. Dostawcy CFD mogą zaoferować mniej doświadczonym użytkownikom niższy poziom dźwigni finansowej, ponieważ ci użytkownicy zdobywają wiedzę i doświadczenie niezbędne do wykonywania większych transakcji. Podejście to, mimo że nie zostało narzucone, mogłoby i powinno stanowić część zapewnienia odpowiedzialnego środowiska handlowego.

Konsekwencją braku odpowiedniej i pożądanej dźwigni finansowej dla bardziej doświadczonych użytkowników jest to, że klienci po prostu przenoszą się gdzie indziej – gdzie ochrona jest niższa lub nie ma jej wcale. A gdzie? Cóż, świat Internetu obfituje w pozbawionych skrupułów dostawców usług inwestycyjnych – zarówno prawdziwe platformy, po prostu nieuregulowane, gdzie działania budzą w najlepszym razie wątpliwości, jak i wyrafinowane oszustwa finansowe, którym nie towarzyszy żaden prawdziwy handel – podobnie jak z Wilk z Wall Street. Od lutego FCA ostrzega o trzech firmach działających nielegalnie w Wielkiej Brytanii, ale niestety strona internetowa FCA, dla wielu traderów nie jest obowiązkową lekturą do poduszki . Ale za to ci podejrzani dostawcy oferują użytkownikom żądane poziomy dźwigni finansowej, które renomowani dostawcy są zmuszeni wycofać.

Jaka jest zatem odpowiedź? Jest to kombinacja powyższych czynników, przy czym przede wszystkim mająca na celu stworzenia środowiska sprzyjającego konsumentom; potrzeba przepisów, które umożliwiają i zachęcają dostawców CFD spełniających wymogi do oferowania konsumentom tego, czego szukają, przy jednoczesnym zapewnieniu im narzędzi ograniczających ryzyko oraz ukierunkowanej edukacji, która pozwoli im nadal cieszyć się doświadczeniem handlowym w kontrolowanym środowisku, przy jednoczesnym zrozumieniu prawdopodobieństwa osiągnięcia ostatecznego sukcesu finansowego. Dobre regulacje będą sprzyjać innowacjom przynoszącym korzyści konsumentom, takim jak niektóre z tych, które widzieliśmy w przeszłości: stop loss i limity, które zapewniają, że pozycja przedsiębiorcy zostanie zamknięta, gdy tylko jego straty lub zyski osiągną określony punkt: ostrzeżenia, aby powiadamiać go, gdy rynek osiągnie określoną cenę, zapewniając mu poziom wyjścia, albo punkt wejścia na określony rynek, czy nowoczesne technologie w aplikacjach mobilnych.

Podsumowując, regulacje ESMA przyczynią się do stworzenia równych szans dla odpowiedzialnych dostawców CFD i wprowadzą szereg środków mających na celu ochronę konsumentów przed nieodpowiedzialnym ryzykiem. Lek ten może jednak być gorszy od schorzenia, jeżeli zbyt restrykcyjne poziomy dźwigni finansowej doprowadzą konsumentów do sytuacji, w której brak jest ochrony, a prawdopodobieństwo utraty pieniędzy wynosi 100%. ESMA powinien rozważyć nałożenie ograniczeń dźwigni finansowej nie jako samodzielne działanie, ale w kontekście innych obowiązujących środków ochrony. Nalegać na dostawców CFD, aby odpowiedzialnie oceniali poziom ryzyka, które detalista może wziąć na siebie, wraz z ochroną przed saldem ujemnym i wymogiem uzupełniania depozytu zabezpieczającego, powinno umożliwić osiągnięcie poziomów dźwigni, które zapewnią traderom ochronę, przez podmioty spełniające wymogi ESMA i zainteresowanych stabilnym rozwojem branży.


Capital.com to rewolucyjna fintech, której misją jest uczynienie świata finansów bardziej zaangażowanym, dostępnym i użytecznym. Dzięki wielokrotnie nagradzanej platformie tradingowej, dostępnej w internecie i w formie aplikacji, wykorzystuje oczekujące na patent technologie jako narzędzie do zrewolucjonizowania świata handlu.

Platforma SmartFeed działa wykrywając błędy poznawcze traderów i zaleca im spersonalizowane treści, aby pomóc im lepiej handlować.

Z myślą o poprawie wyników handlowych klientów poprzez edukację, Capital.com oferuje szkolenia, filmy wideo, quizy i wiele więcej za pośrednictwem aplikacji Investmate.

Więcej o nas: https://capital.com/

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here