Alfa Forex

Książka zawód inwestor giełdowy“Możesz stać się wolny – zamieszkać i pracować w dowolnym miejscu na świecie. Masz szansę zdobyć niezależność, uwolnić się od rutyny i podejmować samodzielne decyzje. Tak wygląda życie inwestora, któremu się powiodło.” – Tymi właśnie słowami dr Aleksander Elder rozpoczyna swoją książkę pod tytułem “Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie”


Książka Zawód inwestor giełdowy została opublikowana w 1993 roku i stała się międzynarodowym bestsellerem. Od wielu lat utrzymuje się na szczytach list sprzedaży, gdyż zbiera bardzo dobre recenzje, a ponadto firmy zajmujące się inwestycjami wręczają ją w pakiecie powitalnym nowo zatrudnionym pracownikom. Teraz, po ponad 20 latach książka ta doczekała się swojej nowej, odświeżonej wersji.

Jeśli czytałeś/aś pierwsze wydanie książki, zauważysz, że zmniejszyła się liczba rozdziałów stricte technicznych. Zwiększyła się natomiast ilość rozdziałów, które skupiają się na nowych narzędziach, np. na systemie impulse. Nowe wydanie zostało także wzbogacone o rozdział dotyczący zleceń obronnych, poziomów docelowych oraz innych praktycznych informacji.

Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie uczy spokojnego i zdyscyplinowanego podejścia do rynków. Wyznacza jasne zasady zarządzania ryzykiem, przedstawia schematy transakcyjne oraz sposoby tworzenia planów inwestycyjnych oraz oceny samego siebie w k ontekście gotowości do handlowania. Książka dostarcza wiedzę, pomysły oraz narzędzia niezbędne do rozwinięcia własnego, efektywnego systemu transakcyjnego, poruszając kilka kluczowych kwestii:

  • Jak pokonać własne ograniczenia i rozwinąć silną dyscyplinę?
  • Jak identyfikować asymetryczne obszary rynku, w których potencjał zysków jest większy, a ryzyko straty mniejsze?
  • Jak efektywnie zarządzać kapitałem ustawiając poziomy wejścia, obrony oraz zysków?
  • Jak prowadzić dziennik transakcyjny, który sprawi, że staniesz się własnym nauczycielem?

Odniesienie sukcesu w tradingu opiera się na wiedzy, koncentracji i dyscyplinie. Dzięki połączeniu klasycznych mądrości z nowoczesnymi narzędziami transakcyjnymi Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie przenosi trading na wyższy poziom. Przejrzysta konstrukcja książki, prosty język oraz solidna dawka wiedzy sprawiły, że pozycja ta stała się niedoścignionym wzorem wśród książek giełdowych.

Struktura książki

Książka Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie podzielona została na jedenaście części. Z lektury niemal 350 stron dowiesz się m.in. jaką rolę w inwestowaniu odgrywa psychologia tłumu. Okazuje się bowiem, że zachowanie mas jest bardziej pierwotne od zachowania jednostek. Jeżeli zrozumiesz jak funkcjonuje tłum, wówczas będziesz mógł wykorzystać jego zmienne nastroje, a sam przestaniesz ulegać zbiorowym emocjom.

Całość tworzy bardzo dobrze napisany podręcznik ukazujący plusy i minusy różnych instrumentów finansowych. W książce tej nie mogło zabraknąć także tematyki związanej z zarządzaniem kapitałem. Ten istotny element skutecznej gry na giełdzie jest bowiem często lekceważony przez większość początkujących traderów a przecież nawet najlepszy system inwestycyjny jeżeli nie będzie wspierany poprzez odpowiednie zarządzanie ryzykiem może doprowadzić do wyzerowania rachunku. Ponadto, w jednej z części książki autor przedstawia przykłady kilku gotowych systemów transakcyjnych. Ogromnym atutem tej pozycji jest to, że mimo, iż porusza ona skomplikowane zagadnienia, napisana jest prostym językiem, przez co czyta się ją z ogromną przyjemnością.

Książka do nabycia wyłącznie w księgarni maklerska.pl w cenie 89 zł

Kup książkę

Wygraj jeden z czterech egzemplarzy i zrób sobie prezent na święta!

Dzięki uprzejmości wydawnictwa maklerska mamy dla Was do rozdania aż cztery egzemplarze książki Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie. Jedyne co należy zrobić, aby wziąć udział w konkursie i zawalczyć o tę nagrodę, to opisać w komentarzu poniżej swoje wyobrażenie zawodu profesjonalnego inwestora giełdowego bądź tradera. Nie ważne, czy chciałbyś pracować w firmie zajmującej się inwestycjami czy handlować na własny rachunek. Cztery osoby, które przedstawią najciekawsze wyobrażenie tego zawodu otrzymają po jednym egzemplarzu. Na Wasze odpowiedzi czekamy do niedzieli 9 grudnia 2018 roku.

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

Poprzedni artykułRouterów nielegalnie kopiących w tle kryptowaluty jest coraz więcej!
Następny artykułFunt nie nadaje się do tradingu – analiza kursu GBP/USD
Arkadiusz Jóźwiak redaktor Comparic.pl
Education Team Manager Comparic.pl. Z rynkiem Forex związany od 2012 roku. Swoje pierwsze kroki stawiał na rynku surowców, obecnie aktywny trader również na rynkach walutowych. Pasjonat analizy technicznej opierający swój trading na prostocie Price Action z wykorzystaniem poziomów Fibonacciego i teorii Boxów, nie lekceważąc przy tym wpływu publikacji makroekonomicznych na rynki. Twórca bloga o tematyce Fx arkadiuszjozwiak.pl. Autor licznych webinarów i felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Wierzy, że trading może być zajęciem dla każdego a odpowiednie money management i dyscyplina to klucz do sukcesu na rynkach finansowych.

6 KOMENTARZE

  1. Z uporem maniaka daję się dymać na ForEXie… Powtarzające się tam schematy są tak oczywiste, że aż trudno w nie uwierzyć. To nie może być tak proste! Tak oczywiste! Nawet mój przyjaciel próbujący mi przekazać arkana tej “tajnej” wiedzy po tym jak sam wtapiał latami, rzekł, że potrzebuję leczenia… Tej drogi nie da się skrócić, a tłumaczenie, że stopa zwrotu rzędu 10% dziennie jest OK, wydaje się przecież abstrakcją przy lokatach banksterskich rzędu prawie 2% w skali roku , co jest mocno poniżej poziomu samej inflacji… Ale nie! We łbie świeżaka tradera takie marne 10% dziennie to jakieś upokorzenie! Goniąc tym samym 100% depo dziennie w kilka dni palimy konto… Chciwość wygrywa nad rozsądkiem i chłodnym kalkulowaniem price action… i tak kolejne kilkadziesiąt depozytów zanim stukniemy się w łeb! Zaraz, zaraz!!! Przecież nasz kolega mentor miał rację! Bingo! I nie mówimy tutaj o jakimś wyłudzaczu pieniędzy – za przeproszeniem szkoleniowcu, tylko o osobie regularnie wypłacającej profity, która nam pokazała swoje zagrania od kuchni. Potem czaisz się jak snajper na sytuacje, które wielokrotnie obserwowałeś ale były tak oczywiste, że nie mogły być prawdziwe! Jakaś paranoja! Prawda? 😉 niestety, a może i “stety” cywilizacja trwa tak długo jak długo jesteśmy w stanie wytrzymać więcej bólu niż radosnych beztroskich zyskownych endorfin, które mogą być permanentne.

    Wszystko zaczyna się w naszej głowie. Milionerem stajemy się zanim zarobimy pierwszą złotówkę i zanim przejdziesz na poziom pro musisz poczuć mechanikę rynku i nauczyć się akceptować straty i podejmować szybkie decyzje aby tych strat nie pielęgnować gdy mamy pierwsze sygnały zanegowania scenariusza naszego zagrania. Profesjonalny trader to taka osobliwość, która ma plan. Plan nie tyle wejścia, co wyjścia z transakcji bo to właśnie wyjścia decydują czy zarabiamy czy dajemy się wywieźć do lasu. Do tego wyłapanie momentum, podjazd z grubasami na jednej świecy i pozamiatane. Wiedza, doświadczenie – to człowiek zdobywa latami. Samo się nie zrobi. Codzienna walka z prawdopodobieństwem i nieprzewidywalnością powodują, że w końcu łapiemy przelot i zaczynamy odrabiać stratne transakcje naszej nauki. Po drodze zaliczamy jeszcze jedno spalenie konta bo przecież nie inaczej! Skoro nam już wyszło pojawia się syndrom Boga, który jeszcze bardziej uczy pokory jak nas rynek przewiezie. Dopiero wtedy jak wytrzymasz masz szansę na uczynienie z tradingu sposobu na życie i przejścia na poziom pro. Do tego zarządzanie depozytem, procent składany, skalowanie kontraktów mogą wpłynąć na efekt całkiem pokaźnej kuli śnieżnej… i oby tylko znowu odwilż nie przyszła w naszej psychice 😉

  2. Moje wyobrażenie profesjonalnego inwestora giełdowego jest takie: Robię to co sprawia mi przyjemność od czasu do czasu dzwoni mój osobisty opiekun z DM i przedstawia ofertę dobrze rokujących spółek ja proszę żeby podesłał prospekt emisyjny, raporty okresowe itp. przesyłam to swoim ludziom do analizy i określenia ryzyka i potencjalnej stopy zwrotu. Ponownie zajmuję się przyjemniejszymi sprawami. Dostaję wyniki analizy wraz z rekomendacjami swoich analityków zapoznaję się z nimi i oddzwaniam do mojego opiekuna z DM przekazując mu zlecenie. Uważam że bycie Inwestorem lub Traderem jest sposobem na osiągnięcie niezależności finansowej a nie celem samym w sobie.
    Pozdrawiam Wszystkich.

  3. Moja wizja profesjonalnego tradera jest tożsama z wizją Niala Fullera czy Zbyszka Wieczorka, czyli zawieranie małej ilości transakcji, ale charakteryzujących się dużym prawdopodobieństwem sukcesu. Gra oczywiście w oparciu o wysoki TF i przestrzeganie swojego trading planu. Powiem szczerze, że przez jakiś czas udawało mi się to robić i poprzedni rok zakończyłem z dodatnią stopą zwrotu. W tym roku jednak nie idzie mi już tak dobrze pomimo trzymania się zasad. Zauważyłem jednak pewną zależność osiąganych wyników od „wolnej głowy”. Mam tu na myśli to, że mamy czas i możliwości całkowitego poświęcenia swojego wysiłku na analizę rynku i zagrania. Jakiekolwiek choroby, przemęczenie lub wydarzenia rodzinne mocno obciążają psychikę, a przez to negatywnie wpływają na wyniki. Wszystkie zagrania wymagają maksymalnej koncentracji a trudno jest ją osiągnąć w czasie, gdy z tyłu głowy ciążą nam jakieś wydarzenia prywatne. W związku z tym w mojej ocenie profesjonalny trader to osoba, która trzyma się swojego planu gry, jest opanowana i co najważniejsze potrafi odseparować wpływ prywatnych wydarzeń na analizowanie rynków. Jeśli ktoś posiada te umiejętności, to na pewno zostanie lub już jest zarabiającym traderem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here