Naga Markets



Zebranie i przedstawienie najbardziej interesujących przypadków wywoływanej przez różnorodne przyczyny swego rodzaju epidemii umysłowej, a także pokazanie jak łatwo wprowadzić ludzki tłum w błąd oraz z jaką siłą może ujawnić się stadna natura człowieka i jak bardzo ludzie są skłonni naśladować się nawzajem, nawet w swych namiętnościach i występkach – to właśnie cele, które przyświecały Charlesowi Mackayowi podczas pisania książki pt. Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów.

Jedna z najlepszych książek o inwestowaniu

Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów autorstwa Charlesa Mackaya to absolutna klasyka i najczęściej wznawiana książka dotycząca inwestowania. Na 148 stronach przedstawiona została wspaniała i niezwykle barwna opowieść o gorączkach spekulacyjnych, jakie wydarzyły się w XVII i XVIII wieku w Holandii, Francji i Anglii.

Financial Times uznał tę książkę za jedną z dziesięciu najlepszych książek wszech czasów poświęconych tematyce inwestycyjnej, ale jest to lektura nie tylko dla osób zainteresowanych rynkami finansowymi.

Mimo, iż książka ta wydana została już w 1841 roku, nadal prezentuje bardzo aktualny esej z pogranicza ekonomii, historii, socjologii i psychologii. Kenneth L. Fisher, amerykański miliarder oraz założyciel i prezes Fisher Investments, który w 2010 roku znalazł się na liście 30 najbardziej wpływowych osób w branży doradztwa inwestycyjnego przyznał, że czytając tę pracę można się przekonać, że … tak naprawdę przez cale wieki nic się nie zmieniło na rynkach finansowych.

Znany finansista Bernard Baruch przyznał, że lektura tej książki pozwoliła mu zbić fortunę podczas kryzysu giełdowego na Wall Street w 1929 roku. Spośród dzisiejszych sławnych postaci świata finansów także John Templeton uznaje ją za najważniejszy poradnik inwestora.

Książka ta przedstawia jak działa ludzki umysł w kontekście większej zbiorowości. Idealnie obrazuje ona jak niedoskonała jest ludzka natura, która mimo braku racjonalnych przesłanek ślepo podąża za tłumem. Działania te nie są zbyt racjonalne w kontekście inwestowania na rynkach finansowych. Nie od dziś wiadomo bowiem, że większość osób traci tam swoje oszczędności.

Na łamach zaledwie 148 stron, autor opisuje wydarzenia z lat 1717–1721, kiedy to Francja i Anglia zmagały się z bardzo wysokim zadłużeniem publicznym i ucierpiały na skutek remediów, jakie próbowano zastosować, by uporać się z tym problemem. Francję ogarnęło wówczas szaleństwo zakupów akcji, których cena od wartości nominalnej 500 liwrów doszła do 18 000. Na kolejne subskrypcje akcji zapisywali się wszyscy, także inwestorzy z innych krajów.

Mimo że francuska bańka rychło prysła, Anglicy nie wyciągnęli z niej żadnych wniosków i to właśnie ich kraj ogarnęło podobne szaleństwo nabywania akcji, także akcji rozmaitych spółek zakładanych często przez oszustów, którzy korzystali z panującej atmosfery, by wyciągać pieniądze od naiwnych obywateli.

Centrum spekulacji przeniosło się więc do Anglii i teraz tu płynął kapitał z całej Europy. Ceny akcji wzrosły ponad dziesięciokrotnie, ale także i ten spekulacyjny balon wkrótce pękł, co doprowadziło do bankructwa wielu ludzi i procesów sądowych wytaczanych osobom oskarżanym o świadome manipulowanie kursami akcji.

Przykładem panujących wówczas emocji mogą być perypetie człowieka, który uznał w pewnym momencie ten owczy pęd za wariactwo i wycofał się, biorąc 7 tysięcy funtów zysku, ale później uległ powszechnej gorączce, ponownie kupił akcje i zakończył całą inwestycję ze stratą 20 tysięcy funtów. Istota ludzka jest ułomna, podległa irracjonalnym pobudkom i presji tłumu. A człowiekiem tym był Izaak Newton.

To z tego właśnie powodu wypowiedział on słowa: „Mogę obrachować ruchy ciał niebieskich, ale nie szaleństwo ludzi”.

Trzecim z kryzysów finansowych opisywanych przez Mackaya jest zapewne najbardziej znana wielu inwestorom, słynna tulipomania z lat 1634–1637, podczas której ludzie spieniężali cały swój majątek, by kupować cebulki rzadkich tulipanów.

Książka do nabycia wyłącznie w księgarni maklerska.pl w cenie 49 zł: 

Nie zwlekaj, zamów książkę już teraz!

Bezpłatny fragment książki przeczytać można natomiast tutaj.

Wygraj jeden z trzech egzemplarzy

Dzięki uprzejmości wydawnictwa maklerska mamy dla Was do rozdania aż trzy egzemplarze książki Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów. Jedyne co należy zrobić, aby wziąć udział w konkursie i zawalczyć o tę nagrodę, to napisać w komentarzu (pod tym artykułem), jaki wpływ na Twoje decyzje inwestycyjne miały, bądź wciąż mają opinie innych osób oraz jak zakończyły się inwestycje dokonywane w oparciu o “rekomendacje” bądź sugestie tłumu. Trzy osoby, które przedstawią najciekawsze odpowiedzi otrzymają po jednym egzemplarzu. Na Wasze odpowiedzi czekamy do niedzieli 22 listopada 2020 roku.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułPortfel Grupy Polimex-Mostostal bez konsorcjantów ma wartość ok. 3,9 mld zł
Następny artykułPiotr Grela zaprasza na piątą odsłonę Let’s DiNapoli Day. Weź udział 21 listopada
Arkadiusz Jóźwiak redaktor Comparic.pl
Education Team Manager Comparic.pl. Autor licznych webinarów i felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Jako menadżer działu edukacji w Comparic Media Group wykorzystuje wykształcenie pedagogiczne i stawia ogromny nacisk na prostotę przekazywanych informacji i wiedzy. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu traderów i inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019. Jego artykuły znaleźć można również w magazynach FxMag oraz I Love Crypto, gdzie prowadzi swoją stałą rubrykę. To także prelegent podczas licznych konferencji m.in. Festiwalu Inteligencji Finansowej, Seminarium XM w Warszawie czy Expo Invest Cuffs. Członek Rady Nexusów przyznającej wyróżnienia osobom i podmiotom, które w największym stopniu przyczyniają się do rozwoju branży blockchain i kryptowalut a także twórca i główny prowadzący cotygodniowych, niedzielnych odpraw traderów, w których regularnie uczestniczy kilkaset osób oraz analityk kryptowalutowy w serwisie Krypto Raport.

6 KOMENTARZE

  1. Najgorszą drogą jaką możemy wybrać przy inwestowaniu jest tzw. owczy pęd czyli bezmyślne naśladowanie innych. Słynne FOMO – kiedy to stajemy się kolejną owieczką do strzyżenia. Wszystkie prognozy analityków obarczone są tym większym błędem im dłuższej perspektywy czasowej dotyczą. W każdej decyzji inwestycyjnej kieruję się własnym rozsądkiem i przemyśleniami. Owszem zapoznaję się z aktualnymi analizami, trendami czy prognozami ale moja decyzja musi być przemyślana i nie może być ślepym kopiowaniem ruchów lub strategii innych osób.

  2. Dobre rady? Nie wierzę w ich skuteczność. Wszelkiego rodzaju prognozy i przewidywania analityków tym mniej są warte im dłuższego horyzontu czasowego dotyczą. Zapoznaję się z nimi ale decyzje podejmuję samodzielnie w oparciu o własne przemyślenia i analizy. Najgorsze z możliwych zachowań to tzw. owczy pęd i uleganie FOMO. Wtedy wyłącza się myślenie i stajemy się kolejną owieczką do strzyżenia. W książce opisano przykłady największych takich szaleńczych pędów w historii. Znając ludzką naturę, wiele podobnych jeszcze w przyszłości zobaczymy.

  3. Nie opieram swoich inwestycji o rekomendacje, staram się sam ocenić w miarę swojej wiedzy czy warto inwestować. To pozwala mi cały czas poprzez szukanie i analizowanie, poszerzać zasób informacji i wiedzy, którą można wykorzystać do kolejnych analiz. Jeśli chodzi o opinie, to zależy od kogo ta opinia pochodzi. Nie warto brać pod uwagę wpisów na anonimowych forach, gdyż często są czysto spekulacyjne i należy je czytać z przymrużeniem oka. Opinie osób które na co dzień zajmują się giełdą warto przeczytać i wysnuć własne wnioski. Wiele rzeczy których my możemy nie dostrzec, te osoby widzą, gdyż posiadają większe doświadczenie. Warto spojrzeć w jaki sposób podchodzą do analizy tematu, jakimi danymi się kierują czy skąd czerpią ważne informacje. Wieczne podążanie za “guru” i kierowanie się tylko jego rekomendacjami “tu kup, tam sprzedaj” nie rozwinie nas jako świadomego i myślącego inwestora. Własny sukces cieszy bardziej, a porażki uczą pokory i właściwe wnioski wyciągnięte z nich, pozwalają stać się jeszcze lepszymi.

  4. Zdecydowanie mnie uratowały! Jeśli jak ja jesteś osobą, która chce się edukować, to warto otaczać się właśnie tymi osobami, które w naszym miejscu były wiele lat temu. Dzięki temu możemy znacznie szybciej przeskoczyć kilka poziomów, a w związku z tym zaoszczędzić masę nerwów, czasu, a co najważniejsze pieniędzy! W moim przypadku, mając bardzo małą wiedzie i potrzebę dywersyfikacji swojego portfela chciałem inwestować w wielkie korpo, przeszacowane akcje, nie patrząc na żadne wskaźniki i dane itp! Netflix rośnie, więc w niego inwestuje!
    Dopiero zaczynam “zabawę” z giełdą. Liczę się z tym, że wielokrotnie poniosę porażkę. Wierzę, że wielokrotnie odniosę sukces… jednak już dziś wiem, że gdyby nie sugestie innych, to aktualnie chcąc wyjść na prostą musiałbym polubić się z suchym chlebem bez obkładu :>

  5. Jestem początkującym inwestorem, jednak mam w swoim gronie znajomych osoby bardzo doświadczone w tej dziedzinie. Zawsze biorę pod uwagę ich rady i chętnie słucham o ich doświadczeniach, jednak unikam kierowania się ich opiniami co do tego w co zainwestować lub nie. Czasami dowiaduję się od innych osób o ciekawej spółce, jednak decyzję o inwestycji podejmuję sama. Staram się samodzielnie analizować moje inwestycje i ewentualnie sięgać po rekomendacje profesjonalistów. Uważam, że jest to najlepszy sposób na samodzielne „wyczucie” rynku. Wiem, że tematyka psychologii inwestowania jest bardzo ważna. Czasami w euforii rynek wycenia inaczej niż my, co jest dla nas niezrozumiałe. Najtrudniejsze jest dla mnie zachowanie zimnej krwi, gdy mój portfel traci na wartości. To, czy moja strategia jest słuszna pokaże czas. 🙂

  6. Opinie innych osób cały czas wywierają wpływ na moje decyzje inwestycyjne. Wydaje mi się że nie da się całkiem odciąć od opinii osób trzecich, zwłaszcza jeśli postrzegamy te osoby jako bardziej doświadczonych niż my sami. Człowiek jest z natury istotą społeczną, dlatego tak ciężko całkowicie odciąć się od opinii większości lub sugestii pojedyńczych osób. Moje inwestycje, które mniej lub bardziej swiadomie były pokierowane sugestiami osób trzecich, nie były ani najlepsze ani najgorsze w porównaniu z innymi. Z obserwacji otoczenia sądzę jednak, że inwestorom giełdowym łatwiej jest znieść gorycz porażki, jeśli mają na kogo przerzucić choć część odpowiedzialności za swoje błędy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here