Naga Markets



Mikołaj siedzący przy laptopieW ciągu ostatnich kilku tygodni pojawiło się wiele wpisów dotyczących corocznego rajdu „Świętego Mikołaja”. Stock Trader Almanac zbadał, dlaczego handel pod koniec roku ma tendencję zwyżkową. Wskaźnik Świętego Mikołaja jest dość prosty, a statystyki są przekonujące. Analizuje wyniki rynkowe z siedmiodniowego okresu handlowego – ostatnich pięciu dni handlowych bieżącego roku obrotowego i pierwszych dwóch dni handlowych Nowego Roku. W grudniu amerykański indeks S&P 500 wzrósł o kolejne 3% przebijając poziom 3700 pkt.

  • Początek 2020 r. odnotował ujemny zwrot w styczniu po ogromnym wzroście w 2019 r.
  • Styczeń 2021 ma wiele podobieństw zarówno do 2013, jak i 2019 roku
  • Przy utrzymującym się luzowaniu ilościowym Fed i niemal rekordowej liczbie akcji powyżej MA200 oraz skrajnie zwyżkowym nastawieniu, istnieje spore ryzyko korekty

S&P 500: rynkowe byki wierzą w magię Świętego Mikołaja

Rynek akcji wzrósł średnio o 1,3% w ciągu 7 dni sesyjnych, o których mowa od 1950 roku. W ciągu tych 7 dni notowań ceny akcji historycznie rosły 76% czasu, czyli znacznie więcej niż średnie wyniki w okresie 7 dni – napisano w raporcie Stock Trader Alamanc.

Te artykuły również Cię zainteresują




Statystyki są bardzo przekonujące. Jak zauważył Ryan Detrick w tym tygodniu:

Niezależnie od tego, czy chodzi o optymizm w nadchodzącym nowym roku, wydatki świąteczne, instytucje wyrównujące swoje bilanse przed świętami czy też o świąteczny nastrój – najważniejsze jest to, że rynkowe byki wierzą w Świętego Mikołaja.

Warto jednak zauważyć, że kilkakrotnie, kiedy Święty Mikołaj odwiedzał Wall Street w grudniu, hossa nie znajdowała przedłużenia w styczniu.

Przegląd negatywnych początków roku

Wall Street i USAOstatnie dwa wyraźne przykłady, w których w styczniu nie przedłużono „Rajdu Świętego Mikołaja” były w 2001 i 2002 roku. Był to czas krachu bańki „Dot.Com”, więc można to zinterpretować jako silną bessę, podobnie jak w roku 2009 w trakcie załamania na amerykańskim rynku nieruchomości, co wywołało kryzys całego sektora finansowego.

Od roku 2010 było nieco inaczej, gdy gospodarka rozpoczęła ożywienie, a wzrost zysków był silny. W tamtym czasie Rezerwa Federalna znajdowała się w strefie QE-1. Wtedy styczeń przyniósł -3,7% stopy zwrotu po „Rajdzie Świętego Mikołaja”. Poza tsunami na Haiti nie było żadnego innego poważnego wydarzenia powodującego spadek rynku akcji poza szerokim „wykupieniem” po 10-miesięcznym nieprzerwanym wzroście.

W 2013 r. styczeń również przyniósł ujemny zwrot. Obawa przed „klifem fiskalnym”, jako składnikiem podniesienia „pułapu zadłużenia”, wymagała od ponadpartyjnej grupy kongresmanów znalezienia 1 biliona dolarów cięć budżetowych, czego nie udało się osiągnąć. Prezes Fed Ben Bernanke rozpoczął QE3 miesiąc wcześniej, aby zrównoważyć wpływ „klifu fiskalnego”. Jednak biorąc pod uwagę, że cięcia nigdy nie doszły do ​​skutku, zalew płynności przez Fed spowodował gwałtowny wzrost cen akcji w pozostałej części roku.

Początek 2020 r. również odnotował ujemny zwrot w styczniu po niesamowitym wzroście w 2019 r., podobnie jak w 2013 r. Wzrost na Wall Street był ogromny z niemal rekordową liczbą akcji powyżej dziennej średniej MA200. Rynek musiał się skorygować, zanim w lutym ponownie wzrósł do rekordowych poziomów.

Styczeń 2021 ma wiele podobieństw zarówno do 2013, jak i 2019. Przy utrzymującym się luzowaniu ilościowym Rezerwy Federalnej i niemal rekordowej liczbie akcji powyżej MA200 oraz skrajnie zwyżkowym nastawieniu, istnieje ryzyko korekty. Zamieszanie wokół wyborów w USA, zamknięcie rządu, opóźnienie w ustawie stymulacyjnej lub utrzymanie lockdownów mogą pomóc w wywołaniu silnych spadków na początku 2021 r.

Plus500

S&P 500 kończy rok ponad 15% wzrostem

Pomimo zawirowań na początku roku i silnej przecenie, która osiągnęła w szczycie 35% spadając z 3400 i docierając w okolice 2200, rok 2020 zakończy się potężnym wzrostem. Pod koniec roku notowania amerykańskiego indeksu oscylują powyżej 3700 pkt, co daje wzrost przekraczający 15% licząc od początku roku. Tym samym kurs ma otwartą drogę do kolejnego okrągłego poziomu 4000, jednak zanim zostanie on osiągnięty może dojść do głębszej korekty na początku przyszłego roku.

Kurs S&P 500 na interwale tygodniowym, tradingview
Kurs S&P 500 na interwale tygodniowym, tradingview

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here