Naga Markets



Rajd św. Mikołaja na Wall Street to tylko bajka, twierdzi P. Kwiecień (XTB)WIG20 oraz rynki bazowe, w tym S&P 500, po zeszłotygodniowym teście nowych (lokalnych lub historycznych) maksimów notowały korektę przed weekendem. Zdaniem głównego ekonomisty X-Trade Brokers (XTB), doktora Przemysława Kwietnia, ciężko jednak mówić o jakiekolwiek korekcie lub powrocie do spadków, gdyż tani dolar cały czas napędza zakupy na rynkach akcyjnych. Jak stwierdza w rozmowie z Comparic24.tv nie wierzy w „rajd św. Mikołaja” rozdającego prezenty na Wall Street i na GPW. Aprecjacja akcji w obliczu dużego apetytu na ryzyko ma jednak szanse, aby się utrzymać.

  • WIG20 w zeszłym tygodniu testował poziom powyżej 2020 pkt., najwyższy od końca lutego. W poniedziałek notowany jest natomiast po 1950 pkt.
  • Z kolei amerykański S&P 500 ustanawiał w zeszłym tygodniu historyczne maksima na 3712,4 pkt., również tracąc przed weekendem. W poniedziałek jednak kontrakty futures wskazują na odbicie
  • Przemysław Kwiecień sugeruje, żeby „bajki” o rajdzie św. Mikołaja należy „odłożyć na półkę”

Te artykuły również Cię zainteresują




GPW i Wall Street rosną za sprawą taniego pieniądza, a nie św. Mikołaja

Teoria rynkowa głosi, że w grudniu (a szczególnie pod jego koniec) inwestorzy mogą liczyć na atrakcyjne stopy zwrotu z inwestycji. Ta sezonowość zauważalna jest na amerykańskim rynku akcji od dziesięcioleci i często określana mianem „rajdu św. Mikołaja”. Główny ekonomista XTB sugeruje jednak, aby inwestorzy nie wierzyli w bajki:

Ja w żadne rajdy [św. Mikołaja] nie wierzę. Mój syn jeszcze wierzy w Mikołaja, ja już dawno nie, dlatego tego typu bajki proponowałbym odłożyć na półkę. Spadki były niewielkie jak na przepływ informacyjny, który nie jest dobry. Mamy nowy lockdown w Niemczech, prawie miesięczny, w Stanach Zjednoczonych (…) temat komisji ds. handlu, która wytoczyła działa przeciwko Facebookowi. Spadki były jednak krótkie, nie nazwałbym tego nawet korektą, mamy cały czas dominujący temat taniego pieniądza, który sprawia, że najmniejsze spadki są od razu tłumione – komentował dr Przemysław Kwiecień z XTB.

S&P 500 rzeczywiście kończył zeszły tydzień spadkami, te były jednak skromne (niespełna 1%) i miały miejsce po teście nowych, historycznych maksimów. WIG20 zamykał natomiast cały tydzień ze skromnym zyskiem (0,16%) wybijając w jego trakcie poziom 2 tys. pkt. (co miało miejsce po raz pierwszy od lutego).

Jak zauważa Przemysław Kwiecień negatywne informacje dotyczące koronawirusa przestają na inwestorach robić wrażenie, a rynek w swoim rajdzie ryzyka wydaje się skupiać tylko i wyłącznie na tanim dolarze, szukając okazji inwestycyjnych gdzie indziej:

Jest to rytm, w którym teraz porusza się rynek, do momentu, kiedy czynnik strachu będzie na tyle duży, że to domino wywróci. Natomiast rzeczy, o których wspominałem, takie jak pandemia i kolejne lockdowny, rynki są z nimi już oswojone albo wydają się ciągle zbyt odległe, tak jak postępowanie względem big-techów – dodawał Kwiecień.

Dr Kwiecień zapytany o to co jego zdaniem mogłoby „wywrócić domino” stwierdzał, że zazwyczaj informacje te są trudne do przewidzenia i pokazują się na rynku niespodziewanie. Przykładem jest tutaj między innymi CD Projekt, w przypadku którego euforia zamieniła się w panikę w ciągu kilku dni.

Autor poleca także:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here