Naga Markets


Rahim Blak16 maja 2019 roku w nowoczesnej siedzibie firmy Edrone na ulicy Lekarskiej 1, miała miejsce wypłata pierwszych dywidend z coinów, których wartość jest określana na podstawie dochodu ich właściciela – RahimCoin, a zyski Rahima Blaka są dywidendowe dla jego udziałowców. Z tej okazji zorganizowana została wielka feta wraz z transmisją live na Facebooku, a w agendzie znalazło się jeszcze kilka innych wykładów dotyczących nowych technologii od strony prawnej i personal brandingu.


Blockchain 10 lat na świecie

W styczniu 2019 roku obchodziliśmy narodziny nowej technologii blockchain, a jej powstanie i rewolucję porównuje się do rewolucji przemysłowej. Technologia, która dominuje praktycznie wszystkie dziedziny życia, a najmocniej sektor finansowy. Sam blockchain owszem jest rewolucyjny, ale najwięcej zamieszania zrobił pierwszy owoc w postaci kryptowaluty (cyfrowa waluta dla innych) – Bitcoin, który staje się sterem dla wszystkich altcoinów. Kiedy kryptowaluta matka traci, kapitał odpływa ze wszystkich mniejszych coinów, znika płynność na giełdach. Sam Bitcoin staje się walutą spekulacyjną. Bitbay przenosi się na Malte, Pracownia Nowych Technologii przeżywa kryzys. Właściciele największej krypto kopalni w Polsce zostają zatrzymani za wyłudzenie prawie pięciu milionów złotych – pieniądze przeznaczali na inne cele niż te, które zostały zawarte w umowe. Wszystkie te wydarzenia stają się pokłosiem spadającego Bitcoina. Na świecie giełdy kryptowalutowe walczą z plagą hackerów, którzy próbują się włamywać, aby wykraść środki. Gerald Cotten, właściciel firmy QuadrigaCX zmarł nieoczekiwanie w grudniu. Jego żona twierdzi, że nie wie jak uzyskać dostęp do portfela offline. GPW notuje wciąż rekordowo niski obrót, najniższy od trzech lat. Na chwilę obecną klienci nie mają pojęcia czy kiedykolwiek zobaczą z powrotem swoje zainwestowane środki. Uber, tak często przywoływany przykład przez Rahim Blaka, zalicza niezwykle nieudany debiut na nowojorskim parkiecie.

W Polsce system administracyjny z KNF na czele wciąż próbuje interpretować prawnie nową rzeczywistość technologiczną według Blockchain. Wypadają dosyć nieporadnie, ponieważ biznes w Polsce fintechowy fizycznie jest w kraju, ale przez brak przepisów swoją rezydenturą rejestrują zagranicą. Na listę ostrzeżeń KNF trafiają kolejne firmy związane z handlem kryptowalutami. Zaczyna się powoli przełom i Coinquista, giełda kryptowalut, została wpisana do rejestru małych instytucji płatniczych.

Początkiem maja, po wielu miesiącach bessy na Bitcoin staje na nowe maksima (8390 USD) na poziomach widzianych ostatnio w lipcu 2018 roku, według danych z giełdy Bitstamp.

Takie jest tło wydarzeń dla wypłaty pierwszej dywidendy RahimCoin.

Blockchain to nie tylko waluty cyfrowe

Osoby, które nie śledzą trendów technologicznych najpierw dowiadują się o Bitcoinie, a potem o całej technologii rewolucjonizujące większość branży. Po pierwszej fali euforii na kryptowalucie pojawia się nowy trend – tokeny personalne.

Na Polskiej scenie pojawia się BentynCoin, który tokenizuje własną działalność w ramach eksperymentu społecznego. – Tokeny personalne są już nowym narzędziem w świecie social mediów(…), która wycenia zaufanie osób oraz przydatność na rynku. W moim tokeny personalne będą czymś więcej niż tylko “akcją w człowieku”, będą udziałem w całym jego dorobku, w zaufaniu czy w efekcie sieciowym, które buduje przez całe swoje życie. Już w najbliższej przyszłości będziemy widzieć takie znane postacie jak celebryci, politycy robiący swoje tokeny, po to, żeby budować swoją wartość i konkurować na rynku o swoją wartość i uwagę. – opowiada Szczepan Bentyn poproszony o komentarz do sprawy wypłaty dywidend RahimCoin i całym nowym trendzie.

Pisząc reportaż z wypłaty dywidend RahimCoina poprosiłem również o głos Roberta Wojciechowskiego, znanego z programu w Comparic24.tv REAL BLOCKCHAIN, promotora dobrych praktyk rynkowych oraz OAAM Consulting.

Rynek implementacji technologii blockchain przebiega dość dynamicznie w czasie i formie. Z jednej strony korzystamy z samej technologii pozwalającej na przyspieszenie i zabezpieczenie operacji lub ich uwiarygodnienie z drugiej mamy cały rynek finansów na których blockchain objawia się wieloma coinami i tokenami. I tak jak pierwsza część nie budzi dużych kontrowersji i u władz jak i w środowisku tak już druga i owszem. Po pierwsze spekulacja nieodzowna część każdej giełdy każdej waluty i akcji. No i tokeny ICO z mnóstwem projektów w 2017 roku w stylu “mam pomysł i dajcie na to kasę”. Takie są początki. Od jesieni 2018 obserwuję zawężanie działań ICO do zupełnie innej dziedziny. Wykorzystanie tokenów do przyspieszania i uwiarygodnienia biznesu oraz poszerzania możliwości poprzez chociażby zniesienie granic. Wiele biznesów i dziedzin życia nie wykorzystanych do dziś znalazło możliwość wejścia wprost w biznes. Z jednej strony firmy istniejące podnoszą płynność swojego kapitału i poszerzają grupy odbiorców. Z drugiej mamy wielu ekspertów którzy dostrzegli możliwość użyci nowej technologii poprzez tokenizację. Taką rozwiązaniem jest token personalny. Jeszcze niedawno śmialiśmy się że możemy stokenizować psa. Ale jest w tym coś pamiętając wspominając wypowiedź jednego z latynoskich dyktatorów mówiących że jedyną walutą jest nas czas dotykamy sedna sprawy. Nasza praca i umiejętności są walutą, którą konsumujemy na co dzień w postaci umowy o pracę lub budowaniu własnej firmy ale też często w działaniach nie zamienianych na pieniądze. Pytanie o projekt Rahima z którym wiele rozmawialiśmy o jego Projekcie Sapiency i o tokenizacji personalnej jest dość trudne. Nie jesteśmy wstanie określić jak się rozwinie i w jaki sposób wpłynie np. na realizację zatrudniania . Na pewno bliżej mi do wszelkich projektów gdzie tokenizujący dzieli się w logiczny sposób zyskami z właścicielem tokena niż daje mu szansę na zysk tradingowy. Chętnie wspieram takie działania i myślę, że zadaniem całego środowiska blockchain powinno być odnajdowanie logiki w projekcie i jej przeliczalności w sposób wiarygodny na czas i wartość. Co do samej wypłaty dywidendy ciekawy case podatkowy chciałbym zobaczyć i pewnie już za chwilę się dowiem jak zachowa się KNF urzędy skarbowe i czy tym razem znajdą taką interpretację która będzie logiczna i nie piętnująca uczestników rynku blockchain.

Kraków stolicą tokenów personalnych?

Rahim BlackSiedziba Edrone oraz ClickComunnity mieszczą się w dzielnicy Prądnik w nowoczesnym budynku czterokondygnacyjnym, który w większości jest oszklony. Biuro zaprojektowane w nowoczesnym stylu – przeszklone gabinety, styl w delikatnym lofcie, a w samym centrum siedziby znajduje się scena. Tam odbyło się całe show. Na ścianach gabinetów jeśli nie ma tablic poczernionych markerem z targetami, pomysłami i planami to widzą wycinki z gazet albo okładki na których pojawili się założyciele dwóch potężnych firm – Rahim Blak i Michał Blak

Hucznie zapowiedziana transmisja LIVE w internecie, niestety cięła się ponieważ w budynku strzelił internet. – Najdroższy światłowód w Krakowie padł. – narzeka Rahim, ale nie widać, aby to było przeszkodą w tak ważnym dniu dla RahimCoin hodlersów.

Wydarzenie nie przyciągnęło spekulantów, krypto milionerów ani fanów technologii. Wokół Rahima skupiają się przedsiębiorcy, którzy wcześniej korzystali z usług jego firm. Całe show otworzył Maciej Kazanowski ze swoim wystąpieniem “Geneza inwestowania w ludzi. Inwestycja w ludzi wczoraj, dziś, jutro”. Jak jeden mąż zawsze kiedy pada hasło tokeny personalne to idą przykłady celebrytów oraz artystów, którzy mogliby mieć swój coin i budować jego wartość przeznaczając na przykład na cele charytatywne lub zbieranie środków do rozwoju kariery. Jako profit posiadania własnego tokenu, prelegent podaje, gratyfikacja swoich fanów za uczestniczenie w życiu. Pierwsze skojarzenia to plakaty idoli na ścianie w pokoju. Maciej Kazanowski również porównuje do platform crowdfundingowi, które swojego czasu był naprawdę silnym trendem. – Ale ileż można dostawać pocztówki z Japonii? – nawiązuje prelegent do vlogera, który początkowo na Patronite zebrał stałą “wypłatę” miesięczna 35 tysięcy złotych, a teraz stała liczba donate to 7 tysięcy złotych. Tokeny personalne (stawiane na równi z crowdfundingiem udziałowym) nie muszą być dywidendowe, a jedynie kolekcjonerskie i możemy się nimi wymieniać jak kiedyś kartami piłkarzy. Lepszym przykładem mogła być działalność braci Sekielskich, którzy zebrali na jeden z projektów ponad 450 tysięcy złotych, a nagrodą za określone progi kwotowe był na przykład udział w pokazie przedpremierowym i wspólna kolacja “patrona” (użytkownika strony patronite), a twórcami.

Następnym punktem agendy było przedstawienie produktu YONIEE w prezentacji “Zainwstuj w człowieka jednym kliknięciem”. Wystąpienie oczywiście zaczyna się od przedstawienia w historii jak w przeciągu stu lat ludzie dokonali rewolucji – wymyślenie żarówki, samochodu, komputera, internetu, Facebook, Iphone, Blockchain. Wszystko było delikatnym wstępem, aby Nam uświadomić, że produkt Yoniee jest kolejną rewolucją porównywalną do wymyślenia druku przez Jana Gutenberga. Aplikacja w której jednym kliknięciem inwestujemy w człowieka, bo przecież człowiek stoi za wszystkimi wynalazkami. Inwestując w ten sposób dajemy człowiekowi kapitał, aby mógł się skupić na rozwoju. Każdy będzie mógł puścić maksymalnie milion sztuk swoich akcji. Prelegent opowiedział, że będąc przedsiębiorcom z paroma miliona dolarów na koncie zamiast inwestycji w nieruchomości będzie mógł zainwestować w piętnastolatka z Brazylii, który ma społeczność fanów w social media i potrzebuje rozwoju. Automatycznie jedną ze składowych tego ekosystemu jak Rahim Blak jest jednoosobowym, samo stanowiącym funduszem, którego wynik to jego roczny przychód tak człowiek będzie musiał być jednoosobową kampanią marketingową w social media, aby cały czas podsycać rynek, kreować popyt/podaż. Oprócz tego aplikacja będzie miała możliwość, że będąc liderem jakieś społeczności możesz na rynku we Wrocławiu rzucić parę coinów, poinformować fanów, że są dostępne i można je zebrać. Za hasłem Yonieetize Yourself stoi idea, że sukces jakie odniosły platformy crowdfundingowe i ludzie chcą inwestować w drugiego człowieka. Jedyna różnica jest taka, że na Patronite tworzę jeden projekt i na niego zbieram cel dając prezenty za pewne progi kwotowe. Tworząc token muszę na siebie wziąć całą odpowiedzialność za PIT i roczne dochody. Jeżeli liczę się z posiadaczami moich akcji to również ideologicznie muszę być konsekwentny, aby się nie narazić jakieś grupie chcącej zbojkotować moje akcje za to, że na przykład związałem się z kobietą, która jest powiązana z jakąś partią.

Każdy token personalny jest powiązany z kryptowalutą Sapiency. Nie kupimy w aplikacji w inny sposób. Twórcy zapewniają o płynności i wymianie przez kantor w czasie rzeczywistym.

Rahim Blak odważnie postanowił być swoim jestestwem jako jednoosobowy fundusz co jest ogromnym obciążeniem. Każdy tokenizujący będzie obciążony całodobową kampanią wizerunkową w social media.

RahimCoin w liczbach. Gra warta świeczki?

Wartość coina mierzona pitem emitenta. RahimCoinów jest ograniczona liczba 21 milionów, ale w obrocie jest 49%. Zrobienie wrogiego przejęcia jest niemożliwe. Coinów sprzedano za 168 tysięcy złotych w pierwszym roku tokenizacji – jest to wartość ze sprzedaży 43 434 RahimCoinów. Pit za rok 2018 dał inwestorom stopę zwrotu 1,6% wypłaconą w PLN. Jakie elementy składają się na dywidendę? Rahim tłumaczy, że to stopa zwrotu z jego wynagrodzenia oraz zapowiada, że kolejnych źródeł zysków ma dużo. Celem właściciela RahimCoinów jest wypłacać dywidendę co roku. W przyszłości zapowiada sprzedaż akcji firm, prywatny portfel kryptowalut, Edrone, ClockCommunity, Sapiency oraz PIT 38, 37, 36L, 28. Minimalny zwrot na poziomie rocznej inflacji. Autor zamieszania słusznie podaje przykład z ostatniej gali Parkiet, gdzie nagrodzony fundusz mimo ujemnego wyniku dostał nagrodę, ponieważ był lepszy niż benchmark. Istotnym faktem przedsięwzięcia jest to, że zysk z RahimCoinów nigdy nie będzie uwzględniony w zyskach, bo wtedy miałoby to znamiona piramidy finansowej, a sam Rahim Blak byłby wtedy pierwszym człowiekiem-ponzi-scheme. Pieniądze z RahimCoin idą do spółki celowej – personalnej jednoosbowej działalności, która ma swoje koszty i inwestuje nadwyżkę w dochodowe biznesy. Jako oczko w głowie Rahim podaje Giełdę Marek Osobistych Sapiency. Od tokena również jest odprowadzany podatek, który również nie jest wliczany w dywidendę. Łączna kwota wypłaconych dywidend 2668,60 złotych.

Prosta matematyka: kupując 1000 R.C po cenie 3,87 PLN musimy wydać 3870 PLN. W pierwszym roku stopę zwrotu mamy 61,92 PLN.

Co jest istotną wiadomością to Rahim Blak zostawia sobie w prywatnym portfelu kryptowalut 9% Sapiency, która obecnie jest warta 0,14$, a będzie najważniejszym środkiem płatniczym w działalności Yonnie.

– Bałem się, że ludziom się nie spodoba, bo mała stopa zwrotu albo coś.. – zwierza mi się Rahim chwile po całym wystąpieniu.

Mimo obaw wśród inwestorów nie widać rozczarowania, nie ma też roszczeniowego podejścia. Nikt nie przelicza maniakalnie zysków oraz nie liczy na kosmiczną stopę zwrotu. Dużą przewagą Rahima jest, że głównymi hodlersami są jego klienci, partnerzy biznesowi, którzy faktycznie biorą udział w biznesie jak w kolejnej inwestycji w startup. Chyba najlepszy indeks zaufania dla stokenizowanego przedsiębiorcy w oczach analityka fundamentalnego.

Rahim Blak w czarnym, jednoczęściowym kombinezonie chodzi po całej scenie wracając do początków. Skromność stroju przywołuje na myśl Steve Jobsa. Dziękuje swojemu wspólnikowi i przyjacielowi Michałowi Blakowi z którym współpracuje już ponad 16 lat. – Ja wierzę, że 9 pomysłów trzeba spalić, aby ten 10 okazał się strzałem w dziesiątkę. – z entuzjazmem opowiada Rahim w nawiązaniu do tego, że kiedy razem stawiali firmę Edrone, Rahim traktował ten pomysł jak jednorożec wart miliard i dzisiaj firma jest warta według różnych szacunków 120-140 milionów złotych. Wszystkie firmy stawiali bez inwestycji kapitału zewnętrznego. Raz mieli przygodę z inwestorem i wtedy padł pomysł: – Zainwestuj we mnie. Jestem śmiertelnie poważny. – wspomina Rahim. – Ale jak? Mam kupić Twoją nerkę? – śmiał się inwestor. Co kierowało Rahimem wtedy? Myśl, że tyle startupów upada, że nie wiadomo który odpali. Gdyby wtedy zainwestował we mnie to by do dzisiaj partycypował w zyskach. Finansowanie płynące z Venture Capital odpada z tego względu, że tych pieniędzy jest za mało. – W zeszłym roku fundusze VC zainwestowały w Polsce 200 mln. Musiałbym zgarnąć połowę tego. Rynek jest za mały.

Również ban jest na dotacje z funduszy unijnych, ponieważ te pieniądze są dobre na budowę autostrad, rozwój sektora rolniczego, ale nie na innowacje. Projekty są pisane pod wniosek. Zamiast pracy nad projektem Rahim szacuje, że traciłby czas na urzędników, którym się wydaje, że wiedzą lepiej. – Robimy to w co wierzą urzędnicy, a nie to w co My wierzymy. Jeżeli ktoś mi mówi, że większość ICO to są scamy to ja mówię, że więcej scamu jest we wnioskach urzędniczych. Proces debiutu na giełdzie nie jest dla innowacyjnych, zwinnych firm ze względu na długi proces administracyjny, który jest kontrastem dla szybkości z jaką firma musi się rozwijać. Proces budowania administracji i konspektu dla nowoczesnego startupy jest zbyt uciążliwy i firma nie może wtedy się skupić na celu. Startupy jako inwestycje wysokiego ryzyka nie są w stanie uzyskać kredytu bankowego. Wtem mamy alternatywę: crowdfunding udziałowy. Pada przykład Wisły Kraków, gdzie zorganizowano zbiórkę wśród kibiców i zebrano 4 miliony złotych w dwie doby. Gdyby klub postanowił się stokenizować to kibice dzisiaj mieliby coiny swojego ulubieńca i mieć dywidendy w przyszłości. Komisja Nadzoru Finansowego jednak  w crowdfundingu udziałowym wymaga licencji maklerskiej. Znowu tworzy to czas i koszta. Na to wszystko receptą jest właśnie blockchain z ICO – system, rejestr rozproszony, gdzie trzymamy akcje, ona nie musi mieć właściciela, emitent nie jest właścicielem, jest to bezpieczny sposób, wszystko jest połączone z giełdą, gdzie zawsze można wystawić na sprzedaż. Tego wszystkiego nie ma w crowdfundingu udziałowym tylko właściciel musi czekać, aż firma zadebiutuje na parkiecie i będzie mógł je zbyć na mało płynnym rynku jakim jest teraz Nasz rodzimy parkiet.

Tokenizacja Rahima Blaka nastąpiła w nocy

– Spotkaliśmy się z Piotrem Wojdadem u Nas w firmie i on mówi. Masz Rahim, podziel się na 21 milionów kawałków, wejdź na najprostszą platformę blockchain, w tym przypadku Waves i zrób to. Zrobił to w siedem minut. Następnego dnia poleciałem samolotem na InfoShare i zrobiłem premierę swoich akcji osobistych. Oczywiście fala hejtu się wylała, ale w trakcie prezentacji sprzedałem udziałów za 10 tysięcy złotych. Dla mnie było to niesamowite, że można zrobić to tak szybko.

Nasz Polski wizjoner nie omija tematu hejtu jaki się pojawia wokół jego osoby w związku z tym całym przedsięwzięciem. Pokazuje komentarze, gdzie ludzie się pytają czy za trochę udziałów posprząta w domu. Społecznie, wciąż jest to niezrozumiałe, ubolewa.

Tokeny personalne byłyby niczym, gdyby nie przykład celebrytów typu Elona Muska lub Ewy Chodakowskiej. Polska influencerka ze swojej działalności (w skład której wchodzi sprzedaż przekąsek, odzieży, płyty, książki) osiągnęła 22 mln złotych zysku z czego 12,8 mln to zysk netto z którego odprowadziła podatek, czyli na własnej marce osobistej. To jest mało, żeby wejść na tradycyjną giełdę, ale dużo, żeby zadebiutować jako 21 milionów coinów na blockchainie. Innymi przykładami jest zawód prawnik, który jest najwyższym kapitałem kancelarii albo trener personalny. Biznesy zbudowane wokół tych osób. Właśnie tam Rahim widzi potencjał giełdy tokenów personalnych.

Głównym filarem biznesu jest wiara, przemawia CEO własnej marki. Posiłkuje się przykładem Warrena Buffeta, jednego z najsłynniejszych amerykańskich inwestorów,  który w 2015 roku, w trakcie przemówienia do studentów, powiedział, że jest w stanie kupić 10% każdego ze studentów za 50 tysięcy dolarów. Całościowo student na podstawie tych wyliczeń jest wart 2 mln dolarów. Oczywiście warunkiem będzie partycypacja w dziesięciu procentach zysków tych studentów. Zobaczył młodych ludzi, którzy kończą dobrą uczelnie i nie będą zarabiać najniższej krajowej. Taka sytuacja była jednym z wielu triggerów dla artysty – przedsiębiorcy, a druga kwestia to, że firma nie musi zarabiać, a człowiek, żeby przeżyć musi zarabiać.

Podając taki przykład nie mogłem nie poprosić o komentarz Tomka Jaroszka, który jest specjalistą w Polsce jeżeli chodzi o Buffeta. Gdyby Buffet się pojawił tutaj w Krakowie, jaki mógłby mieć komentarz do sprawy?

– Warren Buffett znany jest ze swojego dystansu do technologii i wierności do starych i sprawdzonych metod. Zaryzykowałbym, że moment w którym Warren przekonałby się do crowdfundingu albo tokenizacji, byłby momentem w którym ta technologia byłaby absolutnie powszechna, a może nawet będzie już wychodziła z mody. „Coinem” Buffetta są akcje Berkshire Hathaway. Warren nie inwestuje inaczej niż jego spółka i zawsze podkreśla, że wystarczy kupić akcje żeby być elementem społeczności Berkshire. Te akcje to świadectwo jego umiejętności inwestycyjnych i zarazem dorobek życia – między innymi dlatego spółka nigdy nie wypłaciła dywidendy.  

Gdy zmarła Suzie Buffett, żona Warrena i szefowa ich fundacji, cały świat zastanawiał się co dalej z działalnością charytatywną miliardera. Jego decyzja była przełomowa, ale też idealnie oddająca jego przekonania – przekazał wszystkie pieniądze i zapisał udziały w testamencie fundacji swoich przyjaciół, Billowi i Melindzie Gates. Stwierdził, że dużo lepiej będzie przekazać pieniądze komuś, kto zna się działaniach charytatywnych niż samemu budować przez lata nowe kompetencje. To podejście dobrze oddaje żelazne zasady Warrena i wydaje mi się, że już nic ich nie zmieni.

Pytania o śmiertelność Rahima pojawiają się jak komary latem – nonstop influencer jak mantre musi tłumaczyć swoje ubezpieczenie na 13 milionów złotych, gdzie ⅓ jest zabezpieczona dla akcjonariuszy coinów. – Śmiertelność startupów jest większa niż przedsiębiorców. Utopiłem dotychczas dziewięć biznesów. Startupy są eksperymentalne, działają na metodzie prób i błędów. – odpowiada ze sceny. Według danych, które prezentuje to 2 na 100 tysięcy startupów osiąga wartość 1 miliarda. 3 na 100 000 patentów jest w stanie zmienić świat. – Zamiast obstawiać projekt, kłaść wszystko na jedną kartę lepiej lepiej obstawić portfel wszystkich jego projektów na przestrzeni całego życia. – podaje inny przykład.

Rola Blockchain w tokenach personalnych

Blockchain jako zdecentralizowana baza danych, jak tłumaczył wcześniej Artur Wiśniowski w swojej prelekcji, rozproszona księga rozrachunkowa na której m.in powstał Bitcoin. W tym kontekście blockchain jako kryptografia, nie da się sfałszować danych zamieszczonych w wielu miejscach naraz. Nowa technologia pełni tutaj rolę regulatora co zapobiega rozwodnieniu akcji, bo – kolokwialnie mówiąc – ta cząstka właściciela coina, którą kupujemy jest zapisana w tej bazie danych i nikt nie jest właścicielem, bo blockchain nie ma właściciela. O tyle to ułatwia Nam sprawę, że technologia sama w sobie jest instytucją zaufania i nie potrzebujemy dodatkowych regulatorów jak KNF, gdzie trafiają się przypadki korupcji.

Strona www.rahimblak.com jest tylko nakładką na platformę blockchain Waves. Dodatkowo przedsiębiorca ustawił, że automatycznie dokupuje swojego coina po cenie rynkowej jeśli będziemy chcieli spieniężyć coiny. Oprócz tego możemy stworzyć portfel hodlować.

Rahim nie byłby wizjonerem za jakiego się uważa, gdyby w swojej prezentacji nie wytknął błędów obecnego (czyli starego) systemu giełdy opartego o instytucje państwowe, które same siebie okradają z zaufania przez takie afery jak “Getback”. Prezentuje Nam giełdę blockchain, gdzie zaufanie opieramy o technologię, kryptografię, prawa matematyki. – To jest ewolucja, której stajemy się częścią. – podpowiada.

Na ścianie wyświetla się duży slajd w trakcie prezentacji TOKEN PERSONALNY = WARTOŚĆ CZŁOWIEKA. Zaczynamy, więc przy nowej technologii mocno poruszać kwestie etyczne. Czy rolę emitenta, człowieka skalujemy do poziomu jego pitu? Czy wartość człowieka ma być dla Nas tylko i wyłącznie liczbą w tabelce z Urzędu Skarbowego? – Mnie chodzi o siano, bo jestem seryjnym przedsiębiorcą i potrzebuje Waszego kapitału do tego, żeby inwestować w kolejne startupy, które potencjalnie staną się źródłem moich dywidend. – tłumaczy Rahim kwestie etyczną rozwijając swoją odpowiedź. – Ale czy artyście malującemu obrazy ma chodzić o siano? Czy muzykowi, który gra muzykę niekomercyjną ma chodzić o siano? Czy influencerowi, którego największym jest to, że jest znany, rozpoznawalny i wpływowy ma chodzić tylko o siano?  Nie. Ja jestem przedsiębiorcą i taka jest moja rola społeczna.

W 2008 roku kiedy na świecie rozpętał się kryzys to Rahim wraz z Michał, wspólnikiem, kupili sześć mieszkań, które przerobili na biuro. Cena to było 5000 złotych za metr kwadratowy. Dzisiaj wartość to 12 000 złotych. Inwestycja dająca ponad sto procent stopy zwrotu. Człowiek tworzy firmę, która jest warta zero złotych, a potem jak Edrone wartość wynosi 120 milionów złotych. Inwestycja w człowieka tworzącego firmę przebija stopę zwrotu z inwestycji w nieruchomość.

Dywidenda z RahimCoina będzie wypłacana zawsze raz w roku 16 maja, po kwietniu, który jest miesiącem rozliczeniowym w Polskim Urzędzie Skarbowym. Z tej okazji Rahim będzie się co roku spowiadał ze swoich planów. Zyski Rahima nie będą reinwestowane tylko zawsze dywidendowo wypłacane w przeciwieństwie do firm jak Amazon lub Uber, które są studniami bez dna reinwestując swoje zyski. Taka formuła jednak dotyczy tylko i wyłącznie RahimCoina. Inne coiny na Giełdzie Marek Osobistych będą mogły ustawić swoją formułę.

Oficjalną część wręczenia certyfikatów (spekulacyjnie: może w przyszłości osiągną wartość kolekcjonerską?) poprzedziła szeroka i szczegółowa prezentacja wszystkich produktów każdej z firm w której Rahim aktywnie działa oraz ich zasięg globalnych. W trakcie “rodzinnej” fety nie obyło się bez sentymentów. Jest to na pewno początek, którego mamy okazję być świadkami jak nowoczesna technologia otwiera nowe możliwości realizacji pomysłów powstających na bieżąco lub tych, które dojrzewały w szufladzie i czekały na swój czas. Cała gala euforią porównywalna była do prezentacji nowych produktów Apple wraz z głównym aktorem tego dnia, Rahimem, który nawet strojem przypominał skromność Jobsa. Będziemy śledzić z niecierpliwością rozwój nowej gałęzi trzymając kciuki za Polskie produkty.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here