Naga Markets




Rafał Zaorski
Rafał Zaorski komentuje sprawę BitMarket

„Najsłynniejszy polski spekulant” i współtwórca zrzeszenia traderów indywidualnych działających w ramach Trading Jam Session (TJS) w rozmowie z Adamem Rakiem komentował w studiu Comparic24.tv sprawę upadku giełdy BitMarket. Jak szczerze przyznał, w momencie gdy platforma zaczęła korzystać ze środków klientów do pokrycia bieżącej działalności stała się pełnoprawną piramidą finansową – pomimo faktu, iż początkowe intencje jej twórców były najprawdopodobniej w pełni uczciwe.


„Odzyskanie pieniędzy z BitMarket będzie mega trudne” – przyznaje szczerze Zaorski

Według obecnych szacunków, klienci BitMarket mogli stracić od 100 do nawet 500 milionów złotych. Zaorski przyznaje, że odzyskanie tych środków może być bardzo trudne, z czego sprawę zdają sobie osoby pokrzywdzone oraz podmioty chcące pomóc w doprowadzeniu winnych przed wymiar sprawiedliwości. Sam pomysłodawca Trading Jam nie chce, aby podobnie jak kilka lat temu sprawa upadku polskiej giełdy kryptowalut została zamieciona pod dywan:

“Szacuje się, że klienci BitMarket stracili 100 miliony złotych, niektórzy w szacunkach mówią nawet o 500 milionach zł” – mówił na antenie Comparic24.tv pomysłodawca Trading Jam Session (TJS), Rafał Zaorski. „Stwierdziliśmy, żeby zebrać jak najwięcej osób, aby stworzyć grupę, która będzie skutecznie naciskać media i prokuraturę i nie pozwoli zamieść sprawy pod dywan, tak jak miało to miejsce kilka lat temu w przypadku giełdy Bitcurex”

Chociaż Rafał Zaorski nie chciałby porównywać obecnej sprawy do afery Amber Gold, w której pomysł od początku zakładał bycie piramidą, to zauważa, że w przypadku BitMarket z powodu niewłaściwego zarządzania lub innych problemów „normalny biznes zakończył się piramidą, bo był finansowany z bieżących wpłat klientów”.

Również może Cię zainteresować: Dyrektor Bitmarket publikuje oświadczenie: “Mogę teraz tylko prosić o wybaczenie”

Przypadek BitMarket zaszkodzi branży kryptowalutowej w Polsce

Rafał Zaorski potwierdza to, co w studiu Comparic24.tv już wcześniej stwierdzał Lech Wilczykński, prezes InPay – przetrzymywanie środków na giełdach kryptowalutowych jest jednym z najmniej bezpiecznych sposobów deponowania cyfrowych aktywów. Co więcej, przypadek upadku kolejnej giełdy spowoduje najprawdopodobniej, że branża kryptowalutowa jako całość w Polsce na tym ucierpi – z jednej strony istnieje bowiem ryzyko, że nie uda się rozwiązać problemu, z drugiej pojawia się obawa, że regulator wprowadzi nadmierne obostrzenia w przyszłości.

“Musimy pamiętać, że mamy do czynienia z pewnym błędem myślenia (…) coś co miało być nieregulowane, podlega obrotowi na giełdach scentralizowanych. Wiele autorytetów związanych z blockchainem i Bitcoinem wielokrotnie stwierdzało, że na giełdzie nie trzyma się środków” – tłumaczy Zaorski.

Jednocześnie zwraca uwagę na działania aktywnych traderów, dla których ciągłe przerzucanie środków między giełdą a zimnym portfelem byłoby całkowicie nieopłacalne: “rozumiem ich tragedię” – konkluduje twórca TJS.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here