Naga Markets



Chyba większość osób spotkała się już w swoim życiu z zasadą Pareta (zasada 80/20 lub 80 na 20). Opisuje ona wiele zjawisk z obszaru ekonomii oraz zarządzania i mówi , że 20% badanych obiektów związanych jest z 80% pewnych zasobów. Przekładając to z polskiego na nasze, moglibyśmy rzec, że 20% klientów przynosi 80% zysków albo 20% kierowców powoduje 80% wypadków. Zasada ta znajduje swoje zastosowanie również w świecie finansów. Niejednokrotnie mogliśmy się bowiem spotkać z twierdzeniem, że 20% społeczeństwa posiada 80% światowego majątku. Podobne twierdzenie znajduje również zastosowanie przy podziale poszczególnych dóbr, w tym m.in. kryptowalut. Mimo, że w tym przypadku proporcje nie są precyzyjnie znane, to jak podaje Bloomberg, aż 40% Bitcoinów należy do zaledwie 1000 osób. Oznacza to, że kilku inwestorów (“wielorybów”) może mieć ogromny wpływ na notowania tej kryptowaluty.

Przy obecnym kursie w okolicach $17 tysięcy za BTC i podaży wynoszącej 16,7 mln monet oznacza to, że wspomniana grupa posiada $115 miliardów w Bitcoinach, co czyni każdego z tysiąca posiadaczy multimilionerem. 

Spotkaj się z ekspertami kryptowalutowymi w Krakowie, podczas FxCuffs 2018. Zarezerwuj bezpłatną wejściówkę lub kup bilety na konferencję 16-17 marca!

Zwykła sprzedaż czy próba manipulowania rynkiem?

Z danych agencji prasowej Bloomberga wynika, że 12 listopada 2017 r. ktoś przeniósł prawie 25 000 bitcoinów na giełdę. Biorąc pod uwagę obecny kurs, który na Bitstamp wynosi ponad 17 tys. USD, wartość tych BTC przekracza 425 mln USD. Czy to oznacza, że ​​właściciel ma zamiar sprzedać cyfrową walutę?

Posiadacze dużych ilości bitcoinów są często określani mianem wielorybów. Stają się zmartwieniem dla inwestorów indywidualnych zwanych żartobliwie płotkami czy też ulicą. Posiadając spore ilości Bitcoina i sprzedając nawet część swoich zasobów mogą oni wpływać na wycenę najpopularniejszej z walut cyfrowych.

Około 40 procent BTC należy obecnie do prawdopodobnie 1000 użytkowników. Biorąc pod uwagę obecną wycenę oraz wartość ostatnich, dynamicznych wzrostów, każdy może chcieć sprzedać około połowę swoich udziałów – mówi Aaron Brown, były dyrektor zarządzający i szef badań rynków finansowych w AQR Capital Management. Wielu dużych właścicieli zna się od lat i posiadają swoje Bitcoiny niemal od początku powstania tej kryptowaluty. W czasach, gdy mało kto wierzył w powodzenie tego projektu czuli się wyśmiewani…dziś wielu im zazdrości. Gdyby udało im się połączyć siły, mogliby manipulować rynkiem w efekcie czego sami wyznaczaliby górki, na których wyprzedawaliby swoje zasoby i dołki, na których by je odkupywali.

“Pump Groups” przejmą kontrolę nad rynkiem?

“Myślę, że jest kilkuset facetów” – mówi Kyle Samani, partner zarządzający Multicoin Capital. “Wszyscy prawdopodobnie mogą do siebie nawzajem zadzwonić i prawdopodobnie tak właśnie jest.” – mówi Gary Ross, prawnik ds. Papierów wartościowych w Ross & Shulga. Ponieważ bitcoin jest cyfrową walutą, nie ma zakazu handlu, w którym grupa zgadza się kupić wystarczająco dużo, aby podnieść cenę, a następnie sprzedać to w ciągu kilku minut.

Regulatorzy powoli nadrabiają zaległości w handlu kryptowalutami, więc wiele zasad jest wciąż niejasnych. Jeśli inwestorzy nie tylko podniosą cenę, ale także zaczną rozpowszechniać plotki, to może to być uznane za oszustwo.

Bittrex, internetowy kantor wymiany walut, ostrzegł niedawno swoich użytkowników, że ich konta mogą zostać zawieszone, jeśli duzi gracze połączą się w “pump groups”, których celem będzie manipulowanie cenami.

“Podobnie jak w każdej grupie aktywów, duzi inwestorzy i duże instytucje mogą i zmawiają się, aby manipulować ceną” – napisał Ari Paul, współzałożyciel BlockTower Capital i były menedżer funduszu University of Chicago. “W kryptowalutach taka manipulacja jest ekstremalna ze względu na młodość tych rynków i spekulatywny charakter aktywów.” – dodał.

Czy anonimowy blockchain wyprze tradycyjne pieniądze?

Niedawny wzrost cen jest trudny do wytłumaczenia, ponieważ bitcoin nie ma żadnej wartości wewnętrznej. Rozpoczęty w 2009 r. projekt stworzony przez osobę bądź grupę osób podszywających się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto, jest formą cyfrowej waluty obsługiwanej przez niezależną sieć komputerów w Internecie, z wykorzystaniem kryptografii do weryfikacji transakcji. Jego najbardziej żarliwi zwolennicy wierzą, że może wyprzeć banki, a nawet tradycyjne pieniądze.

“Na tym rynku nie ma przejrzystości,” – mówi Martin Mushkin, prawnik, który zajmuje się bitcoinem. “W branży papierów wartościowych wszystko, co istotne, musi zostać ujawnione. W wirtualnym świecie walut cyfrowych bardzo trudno jest zrozumieć, co się dzieje.” – dodaje.

Według danych Alexa Sunnarborga, współzałożyciela funduszu kryptograficznego Tetras Capital, zaledwie 100 adresów bitcoinowych kontroluje 17,3% całej wyemitowanej waluty. W przypadku ethereum, który jest rywalem BTC, 100 największych adresów kontroluje 40 procent podaży. Wielu z właścicieli największych ilości tych aktywów jest częścią zespołów realizujących te projekty.

“Wieloryby” nie pozbędą się swoich monet

Niektórzy twierdzą, że nie różni się to od tego, co dzieje się na bardziej ugruntowanych rynkach. Podobnie jak w przypadku transakcji na akcje, często założyciele i garstka inwestorów będą właścicielem większości aktywów. Inni inwestorzy twierdzą, że wieloryby nie pozbędą się swoich zasobów, ponieważ wierzą w długoterminowy potencjał monet. “Uważam, że zdrowy rozsądek polega na tym, że te wieloryby, które posiadają tak dużo bitcoinów, nie chcą niszczyć ani jednego” – mówi Sebastian Kinsman.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykuł“Uważaj na kryptowaluty!” – najnowsza kampania NBP i KNF
Następny artykułTo oficjalne: Bitcoin pokonał tulipomanię stając się największą bańką w historii
Arkadiusz Jóźwiak redaktor Comparic.pl
Education Team Manager Comparic.pl. Autor licznych webinarów i felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Jako menadżer działu edukacji w Comparic Media Group wykorzystuje wykształcenie pedagogiczne i stawia ogromny nacisk na prostotę przekazywanych informacji i wiedzy. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu traderów i inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019. Jego artykuły znaleźć można również w magazynach FxMag oraz I Love Crypto, gdzie prowadzi swoją stałą rubrykę. To także prelegent podczas licznych konferencji m.in. Festiwalu Inteligencji Finansowej, Seminarium XM w Warszawie czy Expo Invest Cuffs. Członek Rady Nexusów przyznającej wyróżnienia osobom i podmiotom, które w największym stopniu przyczyniają się do rozwoju branży blockchain i kryptowalut a także twórca i główny prowadzący cotygodniowych, niedzielnych odpraw traderów, w których regularnie uczestniczy kilkaset osób oraz analityk kryptowalutowy w serwisie Krypto Raport.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here