Alfa Forex

w transieDo nabycia tej książki i jej przeczytania zachęciła mnie recenzja osoby, którą uważam za swój autorytet w sprawach zawodowych. Opinia brzmiała mniej więcej – “Nie spodziewałem się, że będzie taka dobra.” – i przyznam szczerze po przeczytaniu tej pozycji, iż rzeczywiście nie spodziewałem się, że będzie tak dobra. Książka ma ‘zaledwie’ 200 stron i już w połowie myślałem o niej w kategoriach rozprawki psychologicznej dla doświadczonych inwestorów. Osobiście podszedłem do niej z pozycji osoby z kilkuletnim doświadczeniem, więc bardzo wiele opisywanych tam zjawisk psychicznych zdołałem już doświadczyć na własnej skórze. – wiele z nich znałem wyłącznie od strony objawowej nie umiejąc ich nazwać, podczas gdy części problemów doświadczałem zupełnie nieświadomie. trapiąca była niemożność wyjaśnienia moich zachowań i przeżywanych w trakcie inwestowania emocji. Książka Marka Douglasa oferuje ciekawe, inspirujące i stosunkowo proste wyjaśnienie zjawisk zachodzących w psychice traderów zarówno w trakcie dobrej, jak i złej passy. Jest to doskonały wstęp do szukania rozwiązań optymalizujących nasze zachowania związane z inwestowaniem, ale nie tylko. Pewne mechanizmy tutaj opisane występują także w naszym ogólnie pojętym życiu zawodowym i prywatnym, jako że odnoszą się także do pewnych ogólnych schematów psychologicznych zgodnie z którymi nauczyliśmy się funkcjonować.

Zatem – myślałem sobie – każda osoba posiadająca jakieś doświadczenie w inwestowaniu oraz jakieś doświadczenie życiowe, osoba która zdążyła już nieco poznać samą siebie, prawdopodobnie skorzysta na tej lekturze, wyniesie coś pozytywnego dla siebie.

Jednak okazuje się, że to nie wszystko…

w transie 2Mark Douglas, poza omówieniem problemów inwestora od strony psychologicznej oferuje coś znacznie więcej, co czyni tę książkę właściwie podstawą inwestowania. Nie jest tajemnicą, że większość początkujących inwestorów skupia się na tym, ile pieniędzy może zarobić i jakim systemem. Wpadają w wir poszukiwania graala odkrywając po jakimś czasie, że tłukli głową w mur czy kręcili się w kółko. Początkowy stan umysłu, podejście do inwestowania jako do łatwego zarobku cudownym systemem i wygórowane oczekiwania sprowadziły niejednego zapalonego giełdowca na srogie manowce. Fakt, że Mark Douglas poświęcił problemowi oczekiwań, a także spojrzenia na rynek i system kategoriami probabilistycznymi sprawia, że książka powinna być podstawową pozycją każdego inwestora – również początkującego. Właściwe podejście do tematu inwestowania już od samego początku, odpowiednie mentalne nastawienie, może nas uchronić przed wpadkami, rozczarowaniami i katastrofami w tej dziedzinie. Żałuję, że nie zetknąłem się z tym tytułem wcześniej – dwa lata temu, półtora roku temu, czy rok temu – być może uniknąłbym wielu błędnych, głupich i naiwnych założeń, z którymi autor jednoznacznie się rozprawia nie pozostawiając miejsca na polemikę. Również obecnie bardzo skorzystałem na przeczytaniu tej książki, wiele wyniosłem dla siebie, i pewnie za rok czy półtora zapragnę przeczytać ją znowu widząc pewne kwestie w nowym świetle.

Szczerze polecam książkę “W transie inwestowania” autorstwa Marka Douglasa każdemu, kto zaczyna przygodę z inwestowaniem, a także osobom, które mają już swoje doświadczenia z rynkiem. Kupcie ją dla siebie, albo polećcie ją osobie, która zaczęła przygodę z rynkami. Może to być także doskonały prezent na gwiazdkę dla znajomego/krewnego inwestora. Można ją nabyć m.in. w księgarni Maklerska.pl.

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here