Naga Markets


Przewodnik po stop lossach

Chcesz dokonać transakcji i co teraz? Jakiej strategii powinieneś użyć dla zleceń zabezpieczających? Jeśli jeszcze nie znasz różnych podejść do umiejscawiania stop lossa, nic nie szkodzi – jesteś w dobrym miejscu!

W tej lekcji odkryje różne strategie dotyczące zleceń stop loss na rynku Forex, które mogą być użyte by minimalizować ryzyko i maksymalizować zyski. Jedna z tych strategii (moja ulubiona) pozwoli ci lepiej spać w nocy kiedy handlujesz na wysokich interwałach. Nie jest to typowa strategia przestawiania stop lossa na break even mimo, że z niej się wywodzi.

Uprzedzam, że ta lekcja okazała się znacznie dłuższa niż zamierzałem ją uczynić. Jednakże mogę zagwarantować, że są pewne tematy, w których nawet najbardziej doświadczony trader myśli odmiennie. Możesz mi zaufać kiedy mówię, że będziesz chciał przeczytać tę lekcję do końca i będziesz przyklejony do monitora aż do jej zakończenia… jest to naprawdę warte twojej uwagi!

Tak więc, bierz kubek herbaty i jedziemy z tym!

Na początek…

Lekcja ta zakłada, że jesteś już zaznajomiony ze strategią opartą na formacji pin bar czy też inside bar. Jeśli nie znasz jeszcze tych dwóch strategii, najpierw przejdź do lekcji, które są z nimi związane, a potem wróć do tego tematu. Dużo łatwiej jest zrozumieć ten temat kiedy będzie się używało wspomnianych strategii.

Jeśli natomiast nie wiesz w ogóle co to jest zlecenie stop loss. Zapraszam do tematu: Słowniczek podstawowych pojęć Forex!


Początkowe ulokowanie zlecenia SL

Początkowe umiejscowienie stop lossa zależne jest od używanej strategii. Jest oczywiście wiele osobistych preferencji, które determinują tę decyzję, a tu przedstawione zostaną te najbardziej powszechne sposoby działania.

Strategia oparta na pin barze

001

Dla strategii z pin barem, stop loss powinien być umieszczony powyżej lub poniżej jego dłuższego knota. Działa to zarówno dla byczych jak i dla niedźwiedzich pin barów.

Jeśli cena dotrze do zlecenia stop loss umieszczonego we wskazanym miejscu, to czyni nasz setup nieważnym. Miej jednak na uwadze to, by nie myśleć o uderzeniu przez cenę w SL jako o czymś złym. Jest to prostu informacja przekazywana przez rynek i mówiąca nam, że setup nie był wystarczająco silny.

Strategia z setupem inside bar

Dla strategii z inside barem mamy dwie możliwości ustawienia zlecenia SL. W jednej z nich ustawiamy je poza ekstremami świecy matki, a w drugiej poza ekstremami inside bara.

002 003

Typowym i bezpieczniejszym miejscem na zlecenie SL w przypadku setupu inside bar jest ulokowanie go poza maksimum lub minimum świecy matki. Podobnie jak przy pin barze, jeśli cena osiągnie poziom SL oznacza to, że setup inside bar został zanegowany.

Jest to bezpieczniejsze miejsce, ponieważ daje nam swego rodzaju “bufor” pomiędzy wejściem, a zleceniem stop loss. Jest to szczególnie użyteczne w przypadku par walutowych, gdzie akcja cenowa jest wzburzona. Bufor pomaga wtedy utrzymać transakcję dłużej.

W drugim podejściu, zlecenie stop loss umieszczamy poza maksimum lub minimum formacji inside bar. Korzyścią jaka płynie z tego sposobu jest lepszy stosunek ryzyka do zysku. Wadą jest jednak to, że możesz zbyt szybko wylecieć z transakcji, zanim rozegra się ona na Twoją korzyść.

To podejście jest zatem ryzykowniejsze, ponieważ mamy tu mniejszy bufor dzielący miejsce wejścia od zlecenia stop loss.

Decyzja o zastosowaniu którejś z tych metod zależy od Twojej tolerancji na ryzyko, ale również od pary walutowej, która jest w obrocie. Jak już wcześniej wspominałem, bezpieczniej jest lokować stop lossa poza świecą matką w przypadku par walutowych, gdzie akcja cenowa jest wzburzona.

Mamy zatem dobre pomysły na początkowe rozmieszczenie zlecenia zabezpieczającego. Zagłębmy się więc w możliwe do zastosowania strategie dotyczące stop lossa, kiedy rynek zacznie już się poruszać w zamierzonym kierunku.

Strategia “Umywania rąk”

Przy tej strategii można spokojnie powiedzieć, że “umywamy ręce” od operowania stop lossem. Polega to na tym, że ustawiamy zlecenie SL i to w zasadzie tyle, nic więcej już nie robimy.

Nazywane to jest też strategią “Ustaw i zapomnij”, której zasada jest taka sama. Jest to strategia, w której umieszcza się zlecenie stop loss i pozwala rynkowi iść swoją drogą. Kluczem jest tu unikanie grzebania przy naszym stop lossie w czasie trwania transakcji.

Ma to oczywiście kilka korzyści, ale też nie jest bez wad. Spójrzmy jednak najpierw na płynące z tego podejścia profity.

Korzyści

  • Zmniejsza szansę, że wypadniemy z rynku przedwcześnie
  • Zmniejsza emocje w tradingu
  • Niewiarygodnie proste w zastosowaniu

Podejście to pozwala zmniejszyć szansę na wypadnięcie z rynku przedwcześnie, poprzez utrzymywanie zlecenia stop loss w bezpiecznej odległości. Chyba wszyscy znamy to uczucie po przesunięciu zlecenia SL i wypadnięciu z rynku tylko po to, by oglądać jak ten porusza się bez nas w zamierzonym kierunku.

Ta strategia umożliwia również zmniejszenie zaangażowania emocjonalnego, ponieważ nie wymaga od nas żadnej interakcji kiedy już ustawione zostaną parametry transakcji. Gdy już wszystko zostało zrobione, po prostu “siedzimy na rękach” i pozwalamy rynkowi działać.

Jest to niezwykle proste w zastosowaniu, ponieważ wymaga działania tylko raz. Po prostu ustawiasz zlecenie SL i tyle.

Jak już wcześniej wspominałem, ta strategia ma również swoje wady. Rzućmy teraz na nie okiem.

Wady

  • Wykorzystanie maksymalnego, dopuszczalnego ryzyka w transakcji
  • Kuszące może być, by jednak przesunąć SL bliżej wejścia

Największą i często najbardziej kosztowną wadą tej strategii jest używanie maksymalnego, dopuszczalnego w transakcji ryzyka od początku, aż do końca. Innymi słowy, jeśli ryzykujesz na transakcje 100 złotych, wystawiasz się na ryzyko utraty tej kwoty od czasu wejścia, aż do wyjścia z transakcji. Nie dajesz sobie żadnej szansy na ochronę kapitału.

Ponadto stosując tę strategię może Cię również kusić, by jednak przesunąć swoje zlecenie zabezpieczające. Oczywiście, na rynku Forex zawsze są jakieś pokusy, ale zostawianie zlecenia stop cały czas w tym samym miejscu, może być emocjonalnym wyzwaniem nawet dla doświadczonego tradera.


Przesuwanie zlecenia stop loss na break even

Lekcja bez omówienia kontrowersyjnej metody przestawiania zlecenia stop loss na brak even byłaby niepełna. Zacznijmy więc od tego, że bardzo rzadko zdarza mi się przesuwać stop loss na break even. Dlaczego? Ponieważ rynek nie wie, gdzie na niego wchodziłem i w dodatku nic go to nie obchodzi. Dlaczego zatem miałbym przesuwać mój stop loss na dowolny poziom?

Większość traderów, którzy przesuwają SL na BE (break even) powie Ci, że robi to w celu ochrony kapitału. Może to być prawdą, przynajmniej powierzchowną. Jednakże jak wynika z mojego doświadczenia, większość traderów robi to, aby chronić swoje uczucia – czują się bezpieczni jeśli wiedzą, że nie mogą stracić.

Wszystko co robimy w price action opiera się na poziomach cenowych, w których widoczna była jakaś akcja, czy tak? Używamy tych poziomów, ponieważ są one ważne dla całego rynku. Każdy na świecie widzi te poziomy, dlatego też sprawdzają się one tak dobrze.

Kiedy przesuwasz stop loss na break even, tak naprawdę umieszczasz go w miejscu, które jest znane tylko tobie – to miejsce twojego wejścia. Nikt nie wie gdzie wchodziłeś na rynek i tak naprawdę nikogo to nie obchodzi.

Podobnie jak z większością rzeczy, przesuwanie stop loss na break even nie jest do końca takie złe…

Zalety

  • Wyeliminowanie ryzyka na danej transakcji
  • Nie wymaga dodatkowej analizy
  • Łatwe do zastosowania

Przesunięcie zlecenia stop loss na break even eliminuje ryzyko jakie ponosimy w danej transakcji. Podczas jakiegokolwiek ruchu rynku, twoje początkowe miejsce wejścia będzie chronione stop lossem.

Brak analizy jest kolejną zaletą. Wystarczy przesunąć stop loss na miejsce wejścia, by ochronić kapitał.

Łatwość stosowania wiążę się z poprzednim punktem, a więc brakiem analizy. Zawsze wiemy, w którym miejscu wchodziliśmy w transakcję, a to sprawia, że wiemy także gdzie będzie nasz stop loss.

Jak już się pewnie domyślasz, osobiście nie jestem zwolennikiem przesuwania SL na break even. Oto dlaczego…

Wady

  • Wykorzystanie arbitralnego poziomu
  • Utrudnianie w zdobywaniu przewagi
  • Strategia dla leniwych

Jak już wcześniej wspominałem, przesuwanie SL na break even sprawia, że korzystamy z dowolnego poziomu – poziomu wejścia. Nie będę się powtarzał, gdyż wszystko zostało już powiedziane we wstępie.

Przestawienie stop lossa na BE utrudnia szanse powodzenia. Jak? Poprzez to, że pozycja nie ma wystarczająco dużo miejsca, by rozgrywać się na twoją korzyść. Idea kryjąca się za używaniem konfluencji w price action to wykorzystywanie przewagi na własną korzyść. Przesuwając SL na BE zbyt szybko, nie pozwalasz czynnikom konfluencji dać szansy, by ty dla ciebie zadziałały.

Przede wszystkim jednak, przesuwanie stop lossa na BE jest zwyczajnie leniwe. Dlaczego jest to wadą? Ponieważ nie wymaga analizy rynku, a ponadto otwiera tradera na emocjonalny handel.

Pozwól, że wyjaśnię…

Kiedy trader przesuwa stop loss na break even, robi to decydując, że ten poziom jest istotny. Rynek natomiast nie uznał tego poziomu za istotny w jakikolwiek sposób. Oznacza to, że poziom ten jest ważny wyłącznie w umyśle tradera, który jak doskonale zdajemy sobie sprawę jest bezpośrednio połączony z jego ego. Tak więc jeśli trader zostanie na tym poziomie wyrzucony z rynku, prawdopodobnie będzie to odbierał dużo bardziej osobiście.

Przeciwieństwem tego jest trader, który korzysta z poziomów cenowych jakie wyznacza rynek w celu określenia gdzie przenieść swoje zlecenie SL. Innymi słowy “jeśli rynek uderzy w mój stop loss na takim poziomie, nie chcę być już dłużej w tej transakcji”. Potrzebna jest tu decyzja tradera, by umieścił stop loss na poziomie cenowym, który wynika z price action.

Tak więc jak możemy chronić nasz kapitał i jednocześnie korzystać z poziomów price action? Tego dowiesz się na kolejnej stronie artykułu.

Strategia oparta na 50% zlecenia stop loss (moja ulubiona)

Nazywanie tej strategii w powyższy sposób może być nieco mylące. Tak, chodzi o zmniejszenie ryzyka o połowę (lub coś w tej okolicy). Jednak nie musi to być dokładnie połowa. Pozwól, że wyjaśnię.

Zanim się w to zagłębimy, chciałbym podkreślić, że ta strategia może doprowadzić do większych strat aniżeli omawiane na początku podejście, przy którym “umywamy ręce”. Jej zaletą jest jednak to, że zaczynamy używać rynku, by ten dał nam znać, jak dużo kapitału możemy ochronić.

Używanie strategii 50% stop lossa z setupem pin bar

Powiedzmy, że wchodzisz na rynek po zamknięciu dziennej świecy, która jest jednocześnie byczym sygnałem pin bar. Następnego dnia, rynek zamyka się nieco powyżej poziomu twojego wejścia. Zamiast przesuwać stop loss na break even lub zamykać zlecenie, użyjemy dziennego minimum do “ukrycia” naszego stop lossa.

Tak mogłoby to wyglądać:

004

Gdy rynek zamyka się na drugi dzień po naszym wejściu, możemy użyć minimum z tego dnia (zaznaczone na niebiesko) jako miejsce do ukrycia zlecenia stop loss.

Takie działanie pozwala nam obniżyć ryzyko o ponad 50%, a przy tym cały czas wykorzystywać poziom price action, który w tym przypadku jest dziennym minimum. W zasadzie możemy tu powiedzieć, że jeśli rynek przełamie minimum z poprzedniego dnia, dłużej nie chcemy być w tej transakcji.

Oto co lubię w strategii 50% stop lossa…

Zalety

  • Zmniejsza ryzyko blisko o połowę
  • Wykorzystanie poziomów price action
  • Miejsce na oddech dla pozycji

Pierwszą i najważniejszą zaletą tej strategii jest obcięcie ryzyka o połowę. Jeśli zaryzykowałeś w transakcji 100 złotych, a rynek zaczął zmierzać w twoim kierunku, możesz przesunąć stop loss w odpowiednie miejsce i ryzykować tylko 50 złotych. Nieźle!

Strategia 50% SL-a korzysta z poziomów price action, także mamy mniejsze szanse, że rynek dosięgnie naszego stop lossa. Dzieje się tak dlatego, że używamy maksimów i minimów, by chronić zlecenie SL w przeciwieństwie do stop lossa znajdującego się na break even, który jest na dość luźnym poziomie.

Jak już wcześniej wspominałem, omawiana obecnie strategia pozwala rynkowi oddychać. W przeciwieństwie do strategii z wykorzystaniem break even, ta daje nam więcej miejsca na ruchy rynkowe, które jest potrzebne, by nasz setup mógł się rozegrać.

Jakie są minusy tej strategii?

Wady

  • Na ryzyko wciąż wystawione jest 50% kwoty
  • Potencjalnie możemy zostać wyrzuceni z rynku przedwcześnie

Przeciwnie do strategii ze stop lossem na BE, tutaj na ryzyko cały czas wystawione jest 50% kwoty przeznaczonej na transakcje. Może to być do zaakceptowania przez niektórych, a przez innych nie do końca. Tak więc decyzja o tym jaką strategię zarządzania stop lossem obrać jest wyborem osobistym.

Mimo, że strategia 50-procentowego stop lossa zapewnia transakcji miejsce na oddech to nadal niesie możliwość przedwczesnego wyrzucenia z pozycji. Jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do par walutowych, na których akcja cenowa jest wzburzona. Mam tu na myśli głównie crossy z jenem japońskim.

Warunki rynkowe odgrywają istotną rolę przy decydowaniu o tym, czy użycie strategii 50% jest właściwe. Dla przykładu, jeśli rynek zamyka się w pobliżu dołka z drugiego dnia, tak jak na przykładzie powyżej, strategia 50% może nie zadziałać. Dzieje się tak dlatego, że przesuwamy nasz stop loss zbyt blisko aktualnej ceny. W tej sytuacji pozostawienie stop lossa w pierwotnym miejscu może być lepszą decyzją.

Używanie strategii 50% z setupem inside bar

Z mojego doświadczenia wynika, że zastosowanie omawianej strategii wraz z setupem inside bar jest dużo bardziej ryzykowne, aniżeli przy wystąpieniu setupu pin bar.

Możliwe jest jednak jej wykorzystanie jeśli początkowy stop loss umiejscowiony jest poza maksimum lub minimum świecy matki. Wtedy też możemy kolejnego dnia przesunąć zlecenie SL poza ekstrema setupu inside bar, oczywiście pod warunkiem, że sprzyja ku temu kondycja rynku.

Oto przykład…

005Kiedy zamknie się dzień następujący po setupie inside bar, możemy potencjalnie przesunąć stop loss z maksimum świecy matki w okolice maksimum inside bara. W ten sposób ze 100 pipsów, stop loss zredukowany został do 50 pipsów.

Zauważ szarą linię na powyższym wykresie. Ona reprezentuje krótkoterminowy poziom na rynku i daje nam przeświadczenie co do tego, czy przesuwać stop loss ze szczytu świecy matki nad szczyt inside bara. Właściwie to użyliśmy wybicia dołem tego krótkoterminowego poziomu jako kolejnego powodu, by przenieść stop loss bliżej poziomu wejścia.

Warto chyba podsumować. Do tej pory omówiliśmy, gdzie powinien znajdować się stop loss początkowy, a także mamy już za sobą wiedzę odnośnie trzech strategii zarządzania zleceniem SL. Kolejna strategia jest użyteczna kiedy rynek zaczyna już poruszać się w zamierzonym kierunku.


Stop loss kroczący

Załóżmy, że rynek zaczął już się poruszać w zamierzonym przez nas kierunku. Jak zatem chronić nasz kapitał i jednocześnie dawać wystarczająco dużo miejsca na oddech? Tu z pomocą przychodzi stop loss kroczący.

Zanim zagłębimy się w tę strategię ustawiania zleceń SL, wspomnę najpierw o tym, że są jej dwie podstawowe odmiany. Pierwsza – automatyczna, gdzie stop loss ustawiany jest od ceny o pewną liczbę pipsów. Większość obecnych platform oferuje tę funkcjonalność. Druga odmiana polega natomiast na ręcznym przesuwaniu zlecenia stop loss.

Obie odmiany strategii opartej na kroczącym stop lossie zostaną opisane poniżej, natomiast w tej sekcji skupimy się głównie na podejściu manualnym. Możesz spytać dlaczego? Powodem jest to, że podobnie jak przy SL ustawianym na BE, automatyczny trailing stop również opiera się na arbitralnych poziomach, które nie mają dla rynku istotnego znaczenia.

Automatyczny stop loss kroczący

Dla przykładu załóżmy, że kupujesz EURUSD po cenie 1.37 i ustawiasz swojego trailing stopa na 50 pipsów. Rynek natychmiast porusza się w kierunku poziomu 1.38 i tym samym zyskujesz 100 pipsów. Ponieważ twój stop loss kroczący ustawiony jest na 50 pipsów, teraz znajduje się na poziomie 1.375. Tak więc jeśli chodzi o price action, jakim poziomem na EURUSD jest 1.375? Kto wie… w tym właśnie leży problem.

Poziom, na który przesunięty został twój stop loss nie ma znaczenia w odniesieniu do poziomów price action, które otaczają twój setup. W tym momencie przychodzi z pomocą manualne zarządzanie stop lossem, gdzie twoje decyzje opierają się na poziomach price action

Manualny stop loss kroczący

Podstawowa zasada działania ręcznego stop lossa jest taka sama jak w przypadku automatu. Różnica natomiast jest w tym, że używamy poziomów price action, by określić, gdzie nasz stop loss zostanie przesunięty.

Widać to na poniższym przykładzie.

006

Strategia dla zlecenia stop loss: Zebranie wszystkiego w całość

Wiemy już gdzie początkowo umieścić zlecenie zabezpieczające i jak zredukować ryzyko na transakcję, a także ochronić zyski. Zbierzmy to teraz wszystko do kupy.

Dla moich stałych czytelników nie będzie zaskoczeniem to, że w przypadku pin bara lubię wchodzić na cofnięciu do połowy jego zakresu. Spójrzmy więc jak wyglądałoby zastosowanie strategii z kroczącym stop lossem przy takim właśnie wejściu.

007
Jest to setup, który faktycznie rozgrywałem na parze USD/JPY, więc omówię jak wyglądała egzekucja tego zlecenia.

Rzeczą oczywistą jest, że nie każdy trade ułoży się perfekcyjnie. To jest normalne. Jednakże zdarza się tak, że jeden dobry setup zapłaci nam dużo więcej niż płacą te, które nie są doskonałe.

Zagłębmy się zatem w realne liczby…

Wchodziłem na cofnięciu do połowy pin bara z wykresu dziennego (zielona linia) z początkowym stop lossem o długości 35 pipsów. Mój początkowy target oddalony był o 150 pipsów. Tak więc daje nam to transakcję o stosunku zysku do ryzyka na poziomie 4,3:1. Zapoznaj się z tą lekcją jeśli nie znasz jeszcze zagadnienia stosunku zysku do ryzyka (to naprawdę proste).

W tej transakcji zaryzykowałem 2,5% kapitału. Docierając do celu, potencjalny zysk wyniósłby zatem 10,75% (2,5 x 4,3). Było jednak jeszcze lepiej…

Drugiego dnia (#2 na ilustracji powyżej) moje zlecenie zostało aktywowane. Kiedy ten dzień się zakończył, przesunąłem stop loss na pozycję #2, a więc trochę poniżej dziennego minimum. To natychmiast pozwoliło mi zredukować ryzyko więcej niż o połowę. Zamiast ryzykować 35 pipsów, teraz ryzykowałem wyłącznie 15 pipsów. Takie działanie pozwoliło zmniejszyć początkowe ryzyko z 2,5% kapitału do 1,07%.

Dlaczego to zrobiłem? Moje myślenie opierało się na tym, że drugiego dnia uformował się setup inside bar, a rynek wyglądał jakby był gotowy na kolejny ruch wzrostowy. Pomyślałem o szansach na ruch w górę, który odbędzie się bez przebijania minimum inside bara z drugiego dnia. To z kolei dostarczyło mi dobre miejsce na “ukrycie” stop lossa oraz zmniejszenie ryzyka.

Na zamknięciu trzeciego dnia (#3) byłem już ponad zieloną linią i miałem bycze nastawienie. Zauważ, że dzień #3 zamyka się zaledwie kilka pipsów poniżej maksimum z tego dnia. Sygnał price action tego typu wiele mówi nam o rynku. Silne zamknięcie trzeciego dnia było decydującym czynnikiem, by odwołać mój początkowy cel na wysokości 150 pipsów i zamiast tego używać kroczącego stop lossa podążającego za zamknięciami każdego dnia.

Zawsze istnieje pewne ryzyko działania w ten sposób, ale tak długo jak potencjalny zysk zostaje zachowany, może to być opłacalne.

Reszta jest już całkiem oczywista. Przesuwałem mój stop loss poza minima każdego dnia i zakończyłem w ten sposób transakcję z zyskiem w wysokości 230-pipsów. To sprawia, że pomnożyłem początkowo ryzykowaną kwotę 6,5 razy. Jaki był zatem całkowity zysk?

Początkowe ryzyko było na poziomie 2,5% kapitału, a zakończyłem transakcję ze współczynnikiem 6,5R (6,5 x ryzyko). To daje nam 2,5 x 6,5 = 16,25%. Nieźle jak na 10 dni prostego przesuwania zlecenia stop loss.

Żeby było jasne, nie chwalę się tu w żaden sposób, a chcę tylko pokazać formę działania. Jedynym celem jest zilustrowanie tego jaką siłę ma połączenie strategii opartej na pin barze, odpowiedniego stosunku ryzyka do zysku, a także solidnej strategii zarządzania zleceniem zabezpieczającym.


Na zakończenie…

To jest, że tak powiem – wisienka na torcie. Kiedy już opanujesz właściwe definiowanie kluczowych poziomów, wyszukiwanie setupów price action, używanie właściwego stosunku ryzyka do zysku oraz korzystanie z konfluencji do zdobywania przewagi; odpowiednia strategia dla zleceń SL będzie wszystkim czego potrzebujesz, by wynieść swój trading na nowe szczyty.

Nie ma w tym temacie nic skomplikowanego. Żadnych dodatkowych wskaźników czy wprawiających w zakłopotanie algorytmów. Wszystko czego potrzebujemy, jest już przed nami. Wymaga to jednak dyscypliny i hartu ducha, który pozwoli nam przetrwać w ciężkich czasach – wiem jednak, że prawdopodobnie posiadasz już tę cechy skoro dotarłeś do końca tej bardzo długiej lekcji.

Mam nadzieję, że ta lekcja da wam kilka pomysłów na realizowanie strategii zarządzania zleceniami zabezpieczającymi lub ewentualnie pozwoli na poprawę tej, której obecnie używacie.


Jakiej strategii dla SL używasz w swoim tradingu?

Zdaje sobie sprawę z tego, że istnieje wiele różnych strategii zarządzania stop lossem i każdy ma swoją ulubioną. Dlatego też dobrze byłoby gdybyś podzielił się swoim podejściem w komentarzu pod artykułem lub też w specjalnie do tego przeznaczonym wątku na forum.

Jeśli coś wydaje się być niejasne, zadaj pytanie w komentarzu.

To również powinieneś wiedzieć o zleceniach stop loss:


Chcesz przeczytać pozostałe artykuły i analizy Justina? Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

dpaMetodologia Price Action zyskuje sobie coraz większą popularność wśród profesjonalnych, jak i początkujących inwestorów, dlatego też na Comparic znajdziesz sporo wpisów i analiz o tej tematyce. Przed tobą kolejne tłumaczenie z portalu DailyPriceAction.com, którego założycielem jest Justin Bennett – trader, od 2007 roku działający na rynku Forex, a od 2010 przy wykorzystaniu Price Action.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

4 KOMENTARZE

  1. Fajny artykuł, na pewno pomocny. Ale też nie można zapominać, że najlepiej żeby stop loss, który oferuje broker był gwarantowany. Żeby mieć ochrownę przed poślizgiem cen i lukami cenowymi. A co za tym idzie nie zdebetować rachunku. Zanim zatem nauczymy się strategii sprawdźmy dokładnie co proponuje broker. Gwarantowany stop loss jest np. w easyMarkets.

  2. O strategii przesuwania po poziomach Price Action: „chciałbym podkreślić, że ta strategia może doprowadzić do większych strat aniżeli omawiane na początku podejście, przy którym „umywamy ręce”.” Czyli z tego wynika, że nie warto jej stosować i lepiej trzymać się początkowego SL przynajmniej do momentu kiedy nie będziemy mogli ustawić go po ponad BE?

  3. Raczej po świeczkach dziennych, ponieważ byłoby to bezpieczniejsze z uwagi na mniejsze ryzyko wyrzucenia z rynku (więcej “przestrzeni” dla pozycji), a także mniej czasochłonne – przestawianie SL tylko raz dziennie. Trzeba by solidnie przetestować na H4 żeby sprawdzić, czy ta strategia sprawdzi się również na tym interwale.

  4. Czy mechanizm strategii opartej na 50% zlecenia stop loss stosuje się tak samo w przypadku interwału H4? Czy ogranicza się tylko do świecy dziennej?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here