Naga Markets



Drogowskaz Brexit na tle Big BenaMożna oczekiwać, że w kolejnym tygodniu polityka będzie na pierwszym planie. Niepewna przyszłość umowy ws. brexitu oraz perspektywa rozmów handlowych USA-Chiny powinny przyciągać największą uwagę. Na polu danych zanosi się na spokojniejszy tydzień przedzielony obchodami Święta Dziękczynienia w USA. Zamówienia na dobra trwałe i dane z rynku mieszkaniowego USA oraz PMI z Eurolandu będą najbardziej interesujące.

Przyszły tydzień: rynek nieruchomości USA, PMI z Eurolandu, brexit, przemysł i handel z Polski, CPI i sprzedaż z Kanady

Ważne dane ze Stanów Zjednoczonych

W USA w czwartek obchodzone jest Święto Dziękczynienia, przez co takie odczyty jak liczba nowych wniosków o zasiłek czy indeks Uniwersytetu Michigan są przesunięte na środę. Poza tym otrzymamy sporo danych na temat sytuacji na rynku nieruchomości: budowanych (wt) i sprzedawanych (śr). W ostatnim czasie dane wypadały słabo, a wśród przyczyn wskazywano wzrost stóp procentowych, ale też brak dostępności domów w odpowiedniej cenie. Nie są to jednoznaczne oznaki przegrzania rynku, ale kolejne rozczarowanie obudzi głosy o mijaniu szczytu trwałości tempa ożywienia. Rynek będzie śledził też dane o zamówieniach na dobra trwałe (śr) jako prognostyka popytu inwestycyjnego. Sądzimy, że USD będzie bardziej wrażliwy na gorsze odczyty, biorąc pod uwagę zbudowaną na rynku dużą pozycję długą, która przestała pracować w obliczu poprawy rynkowego sentymentu.

Co na podwórku europejskim?

Wstępne szacunki indeksów PMI dla przemysłu i usług ze strefy euro prawdopodobnie obniżyły się w listopadzie. Zawirowania na rynkach mogą ciążyć na nastrojach z sektorze usługowym, a obawy o eskalację globalnych napięć handlowych psują klimat w sektorze wytwórczym. Podkreślenie problemów z odbiciem aktywności nie będzie pomagać w stabilizacji notowań EUR.

W Wielkiej Brytanii wszystko kręci się wokół brexitu (który to już raz?). Projekt porozumienia brexitu zatwierdzony przez rząd został ostro skrytykowany przez scenę polityczną, przyczynił się do rezygnacji kluczowych ministrów i podniósł ryzyko obalenia premier May. Ale po wstępnym szoku pojawiają się sygnały, że możliwe są poprawki do dokumentu, które mogą zyskać poparcie parlamentu, co byłoby źródłem istotnej zmiany sentymentu na funcie. Pamiętać jednak należy, że mamy do czynienia z humorami polityków, więc roller-coaster na GBP może się szybko nie zakończyć.

Polska dorzuci swoje trzy grosze

Z Polski otrzymamy główną paczkę danych o aktywności gospodarczej: rynek pracy (pon), produkcja przemysłowa (wt) i sprzedaż detaliczna (czw). Dane będą interesujące z punktu widzenia oceny stanu gospodarki po dość słabych odczytach za wrzesień. Kolejne rozczarowania mogą być powodem do niepokojów o osłabienie koniunktury w IV kw. Poza tym na koniec mijającego tygodnia obserwujemy, że afera wokół KNF zaczyna przesiąkać na rynek polskich aktywów, choć raczej jest to przejaw wystraszenia się zamieszaniem niż wyceną faktycznych implikacji. Neutralnie zapatrujemy się na perspektywy złotego i zakładamy stabilizację wokół 4,30 za euro.

Azja też ma coś do powiedzenia

Bilansu handlowy (pon) i CPI (pt) z Japonii raczej nie zachwieją jenem. Sądzimy, że jest potencjał do wzrostów crossów z jenem na fali odbudowy apetytu na ryzyko, choć rynek zdaje się czekać na czysty, pozytywny impuls i w krótkim terminie może przejść w fazę wyczekiwania z potencjalną korektą umocnienia JPY.

W Australii protokół z posiedzenia RBA (wt) nie powinien dostarczyć niespodzianek. Jak na razie seria danych krajowych oraz sentyment zewnętrzny pomagają w odwijaniu krótkich pozycji w AUD (i NZD), a spekulacje o kiełkującym rozejmie w wojnie handlowej USA-Chiny napędzają wzrosty walut z Antypodów. Z drugiej strony skala odbicia jest spora i ostrożnie dopuszczamy do myśli ryzyko krótkoterminowej korekty.

Kanada, OPEC i Rosja

W Kanadzie kalendarz zawiera październikowe odczyty CPI i sprzedaży detalicznej (pt). Miesiąc temu dane mocno rozczarowały, więc przynajmniej z tego powodu oczekiwane jest pewne odreagowanie. To powinno pomóc w umocnieniu loonie, ale pod warunkiem, że wygaśnie negatywny wpływ załamania rynku ropy naftowej. Pod tym kątem dla CAD ważniejsze niż dane z Kanady mogą być sygnały o ograniczaniu wydobycia przez OPEC lub Rosję.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here