Naga Markets



Przegląd Tygodnia - przed FOMC, FOMC i po FOMC

15.09.2013

Witam serdecznie i zapraszam na przegląd tygodnia na rynku FOREX.

Ubiegły tydzień na kursach walut rozgrywany był w cieniu posiedzenia FOMC zaplanowanego na 18 września. Widać było długotrwałe przestoje i mocno ograniczoną zmienność. Głównym wygranym, w obliczu słabej konkurencji ze strony innych walut, został Funt Szterling, który umocnił się w stosunku do większości walut; Dolar Nowozelandzki, który dość szeroko zyskiwał, a także PLN kończący tydzień na plusie w zestawieniu z USD, EUR i GBP. Istotnie zyskały także giełdy – Nasdaq, S&P500, DAX30, a nawet nasz WIG20, któremu rząd co i rusz funduje przejażdżki kolejką górską.

Dane makroekonomiczne wypadły mieszanie. Chiny wykazały lepszą niż oczekiwano produkcję przemysłową (10.4% vs. 9.9% exp). Produkcja we Francji natomiast słabnie i zamiast dodatniej dynamiki, ujrzeliśmy minus (-0.6% vs 0.7% exp). Rozczarował i to znacznie, tzw. JOLTS czyli raport o liczbie wakatów w gospodarce (3,69 miliona vs 3.96 miliona exp). Pogłoski mówią, że Fed uważnie śledzi ten wskaźnik odnośnie przyszłych zmian na rynku pracy. W związku z tym mamy dość gołębi odczyt i dolara w odwrocie. W czwartek uświadczyliśmy marnych odczytów dynamiki produkcji przemysłowej w strefie Euro oraz we Włoszech. Niech Państwa nie zmyli z kolei doskonały odczyt wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w US (292k vs 332k exp). Za ten wynik odpowiada niekompletność nadesłanych informacji – urząd statystyczny podał, że brakuje danych z dwóch dystryktów. Na koniec tygodnia US dołożyły inwestorom zmartwień publikując słabsze dane o sprzedaży detalicznej oraz ankietę nastrojów konsumenckich University of Michigan zacznie poniżej założeń (76.8 vs 82.6 exp).

Rezerwowa waluta świata straciła 77 pkt. z koszyka indeksu i zatrzymała się w okolicy wsparcia na poziomie 81.39. W związku z tym aktualna wydaje się prognoza Bank of America, który zachęca do kupowania Dolara w tych okolicach (link do artykułu).

FOMC:

Z uwagi na specyfikę nadchodzącego tygodnia, dzisiejszy przegląd będzie nieco inny. Głównym punktem programu jest zdecydowanie nadchodzące posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który ma zadecydować o dalszym kształcie polityki monetarnej w odniesieniu do Dolara. Od miesięcy trwają gorące spekulacje na temat możliwego ograniczenia programów skupu papierów dłużnych skarbu US oraz aktywów opartych na hipotekach (łącznie 85 mld USD miesięcznie). Pierwszy sygnał na temat możliwych zmian dał Ben Bernanke na konferencji po posiedzeniu FOMC 19 czerwca (Krajobraz po FOMC 20.06.2013). W tym czasie rozpoczęło się gorączkowe przetasowywanie portfolio w świecie finansów i przygotowania do zmian układu sił na rynkach – krótkoterminowych obligacji US czy rynku produktów hipotecznych. Znacząco straciły przede wszystkim rynki wschodzące, z których kapitał zaczął odpływać w kierunku dolara, a także zmagające się z echem kryzysu Australia i Nowa Zelandia, których waluty zostały znacznie przecenione. Od tamtej pory oczy wielu inwestorów zwrócone są w kierunku Fed i posiedzeń komitetu, a także uważnie śledzą dane gospodarcze, m.in. te o bezrobociu. W międzyczasie pojawiły się głosy, że rynki przesadziły z reakcją na słowa przewodniczącego Bernanke i że on sam chciał przygotować rynki na to, co i tak musiałoby nadejść, a tymczasem wywołał lawinę przecen walut. Ucierpiały waluty m.in. Brazylii, Turcji, Indii, i innych krajów rozwijających się, na co nie były przygotowane tamtejsze banki centralne, a co uwidoczniło się w ich błędach (np. Reserve Bank of India) czy bezsilności (np. Bank Brazylii). W atmosferze tych gwałtownych zmian FOMC spotkał się końcem lipca i wydał oświadczenie w znacznie łagodniejszym brzmieniu, co zasiało mnóstwo wątpliwości w inwestorach, bo oto pojawiły się sprzeczne sygnały. Wciąż jednak jak mantrę powtarzano, także jeśli chodzi o indywidualne wystąpienia członków komitetu, że najważniejsze są dane, bo to na nich oparta będzie decyzja, a polityka Fed będzie dopasowana do sytuacji.

Obecnie, mimo ukazujących się w ostatnim miesiącu mieszanych danych, większość ekonomistów z dużych instytucji kapitałowych spodziewa się ograniczenia QE na spotkaniu w środę. Bardzo dobrze, moim zdaniem, sytuację przed spotkaniem opisało Citi: Oczekiwania odnośnie FOMC.

Prognozy wielkich tego świata wahają się w przedziale 10-20 mld, ale niemal wszyscy wskazują, że zwijanie będzie ogłoszone. Pewnym konsensusem jest tu kwota 15 mld$ po odjęciu której, programy skupu opiewać będą na 35 mld $ każdy. Można stwierdzić, że wszystko co powyżej 20 mld $ lub poniżej 10 mld $ będzie zaskoczeniem. Dużym ryzykiem obarczona jest, wg mnie, decyzja o odłożeniu rozpoczęcia zwijania, lub ogólnie zmiany w kalendarzu działań – opóźnienie rozpoczęcia lub zakończenia. Będzie to miało znaczenie głównie dla krótkoterminowych kursów, jako że inwestorzy o dłuższym horyzoncie czasowym wiedzą, że zwijanie w końcu i tak będzie miało miejsce, a miesiąc czy dwa różnicy, nie grają takiej dużej roli.  W przypadku krótkoterminowych wycen bardzo ważne, oprócz samego zwijania i jego wartości, będą także dalsze instrukcje (Forward Guidance) na temat kolejnych kroków. Warto też pamiętać, że rynek poza “zwijaniem” – które skądinąd jest na pierwszym planie – wycenia również podwyżki stóp procentowych w długim terminie. Słabe dane i perturbacje z zamykaniem programów skupu z pewnością odbiją się echem także na długoterminowych wycenach. Na jakiej podstawie opierają się prognozy ekonomistów podających termin wrześniowy, nie wiadomo. Czy to zachowanie stadne? – bo wszyscy tak uważają – czy może podświadomy optymizm? A może po prostu zwykły zakład? Wg mnie nic nie jest przesądzone, a komitet już wcześniej dawał do zrozumienia, że “rynek nie będzie mu dyktował, co ma robić”. Polecam zatem zapiąć pasy w środę wieczorem i przygotować się na ostrą jazdę. Co ciekawe, branża ukuła już termin “Septaper” – zlepek słów “September” oraz “taper”. Tacy są pewni.

Przed FOMC:

Uwaga na niską płynność i małą zmienność cechującą się gwałtownymi skokami na parach Dolarowych. Podejrzewam, że pary walutowe z Dolarem będą mocno stłumione – kto nie będzie musiał, zapewne nie będzie chciał zajmować nowych pozycji. W takiej sytuacji akcja może się przenieść na cross’y – jako że transakcje z Dolarem nie będą ich obciążały.

W poniedziałek Japonia ma wolne. Popołudniu natomiast dane pod FOMC, czyli indeks wytwórców Empire State, produkcja przemysłowa i stopień wykorzystania mocy produkcyjnych w US.

W nocy z poniedziałku na wtorek Reserve Bank of Australia opublikuje protokoły z ostatniego posiedzenia rady monetarnej dwa tygodnie temu. Informacja głównie dla zainteresowanych dogłębnie Dolarem Australijskim. Dla reszty traderów jako ciekawostka.

We wtorek, tradycyjnie jak brytyjska herbatka, o 8:30 GMT (+2 PL) Wielka Brytania publikuje szereg wskaźników inflacyjnych, z inflacją dóbr konsumpcyjnych (CPI) na czele. Odczyt ważny w kontekście polityki monetarnej Bank of England, ponieważ CPI znajduje się powyżej celu i może się okazać, że na znaczeniu nabierze presja ze strony inflacji na dalsze ruchy komitetu monetarnego (MPC). To z kolei byłaby dobra wiadomość dla Funta (spodziewany jest spadek o 0.1% do 2.7%).

Pół godziny później nastroje gospodarcze w wydaniu ZEW. Wskazanie powyżej 0.0 sugeruje optymizm. Przez większość 2012 roku odczyty były na minusie, jednak z początkiem 2013 roku sytuacja diametralnie się zmieniła i nastroje uległy znaczącej poprawie, by w sierpniu przebić poziom 40.0 pkt wynikiem 42.0. Obecnie spodziewana wartość to 45.3 i odzwierciedla w pewnym stopniu wyjątkowo dobre odczyty PMI z miesięcy letnich. Trudno jednak ocenić, czy tak wysokie oczekiwania zostaną spełnione.

Warto także obserwować wynik sprzedaży u producentów z Kanady. W połączeniu z ZEW może to dać ciekawy efekt na parze EUR CAD – cross, który na interwałach H4-W1 wygląda interesująco i zdaje się czekać na jakiś impuls.

Środa będzie dniem banków centralnych.

Tuż po północy Nowa Zelandia poda saldo rachunku bieżącego. Następnie pan Malcolm Edey z RBA przemówi na konferencji finansowej w Sydney.

O 10:30 PL Bank of England poda informacje na temat głosowań komitetu MPC nad bankową stopą procentową oraz programem skupu aktywów, które miały miejsce na ostatnim posiedzeniu (13 dni temu).

Stany Zjednoczone opublikują dane z rynku mieszkaniowego, jakby rzutem na taśmę przed posiedzeniem FOMC.

Osoby szukające okazji inwestycyjnych na Dolarze Kanadyjskim zainteresuje zapewne przemówienie gubernatora Bank of Canada, Stephen’a Poloz’a w Vancouver. Uwaga, tekst przemówienia opublikowany zostanie 15 minut przed rozpoczęciem, które planowane jest na 16:40 czasu polskiego.

Po FOMC:

Zaraz po całej oprawie wokół decyzji komitetu monetarnego Fed, czeka nas dzień obfitujący w publikacje. Jest to swego rodzaju paradoksalna sytuacja, ponieważ może się zdarzyć, że zaskoczeni wynikiem posiedzenia inwestorzy, nie będą patrzyli na żadne kolejne dane i odczyty, tylko w pędzie zaczną wyceniać nową sytuację wywołaną odmiennymi niż oczekiwano poglądami Bena Bernanke i spółki. W takiej sytuacji płytki rynek w nocy (bez Chin), może być bardzo zdradziecki.

W razie jednak, gdyby zaskoczenie było małe, warto wypunktować kilka pozycji.

W nocy ze środy na czwartek wolne będą miały niemal całe Chiny z okazji święta jesieni.

Nowa Zelandia w tym czasie opublikuje kwartalne PKB, które zdaniem ekonomistów pytanych przez Reuters’a ma wypaść gorzej o 0.1% i wyniesie 0.2% zamiast poprzednich 0.3%.

Japonia wykaże bilans handlowy, który choć wciąż na minusie, to powinien być nieco lepszy niż poprzednio. Następnie czeka nas przemówienie pana Haruhiko Kurody, prezesa Bank of Japan, a nad ranem dynamika aktywności przedsiębiorstw.

Mało istotną informacją, chyba że ktoś się głębiej interesuje Australią, jest to, że nad ranem RBA opublikuje kwartalny biuletyn. Większość z tych informacji jest już dobrze znana wcześniej, jednak biuletyn stanowi doskonałe podsumowanie, jeśli ktoś nie śledził uważnie.

Do południa posiedzenie Narodowego Banku Szwajcarii i decyzja w sprawie stopy Libor. Do tej pory SNB był tak przewidywalny, jak szwajcarski zegarek, więc zapewne nic się tutaj nie zmieni. Oczywiście nie licząc tzw. “podłogi” na EUR CHF, która zaskoczyła wielu dealerów i traderów z przysłowiowymi opuszczonymi spodniami. Decyzja planowana jest na 9:30 PL, natomiast godzinę później UK opublikuje dane o sprzedaży detalicznej m/m.

W piątek znów wolne mają traderzy z Chin. W pierwszej połowie dnia spodziewać się należy kolejnego przemówienia prezesa BOJ, pana Haruhiko Kurody.

Pod wieczór z kolei, końcem okresu “ciszy” towarzyszącemu spotkaniom FOMC, cieszyć się będą aż trzej członkowie komitetu – Esther George, Daniel Tarullo oraz James Bullard.

Warto także wspomnieć, że w niedzielę kończącą ten burzliwy tydzień, odbędą się wybory federalne w Niemczech. Przewidywany wynik jest dość spójny z obecną sytuacją, więc prawdopodobnie zaskoczenia tu nie będzie, jednak zawsze zostaje pewien margines ryzyka. Więcej w artykule: Wybory w Niemczech. Angela Merkel faworytką.

Zapraszam do dyskusji na temat rynku Forex, banków centralnych oraz bieżącej sytuacji fundamentalnej na FORUM.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here