Naga Markets



Przegląd tygodnia na FOREX

Ubiegły tydzień to przede wszystkim zaskoczenia:

1. Inflacja CPI w Niemczech na ujemnym terytorium (-0.2% wobec 0.3% miesiąc wcześniej),  Hiszpańskie bezrobocie 0.2% w górę, podaż pieniądza M3 słabsza od oczekiwań, akcja kredytowa dka sektora prywatnego kurczy się szybciej niż się spodziewano.

2. W międzyczasie Bank Japonii okazuje się neutralny bardziej niż sądzono (znowu) i jen zaczyna się umacniać.

3. CPI r/r w strefie EUR wypada lepiej niż poprzednio (0.7% wobec 0.5%), natomiast rdzeń (bez żywności i energii, czyli główna podpora ECB) rośnie do 1.0%. EUR po wyprzedaniu zaczyna gwałtownie odrabiać straty.

4. PKB w I kwartale dołuje do 0.1% mimo zaniżonej już i tak prognozy 1.2%. Poprzedni wynik 2.6%. Inwestorzy są rozczarowani.

5. Dane z raportu pracy w piątek pokazują, że gospodarka USA zyskała 288’000 nowych etatów w kwietniu, a stopa bezrobocia spadła z 6.7% do 6.4%. Szybko jednak okazuje się, że większość tego spadku, to ludzie którzy zrezygnowali z pracy lub poszukiwania jej (spada stopa partycypacji ludności w sile roboczej o 0.4%).

Po takiej huśtawce na danych w spokojniejszy zwykle, majowy, tydzień zaczynamy kolejny weekend. Wykresy dzienne i tygodniowe wyglądają bardzo intrygująco – zapraszam do analiz, które będą dziś ukazywały się na łamach Comparic.

Tydzień zaczyna się świętami w Japonii oraz dniem wolnym w Wielkiej Brytanii. Również dane z nocy nie rozpieszczają, gdzie w Australii zmalała liczba pozwoleń na budowę o 3,5%, a chiński PMI wg HSBC wykazuje dalszy spadek nastrojów i aktywności w sektorze wytwórczym.

Dziś Londyn oraz Tokyo mają wolne, toteż ciężko spodziewać się sensownej Price Akcji aż do wejścia USA na parkiety, a i tu może być wyjątkowo cicho. Dziś z USA nadejdą dane o PMI w sektorze poza-wytwórczym (16:00 czasu polskiego). Po ostatniej poprawie PMI wytwórców oraz wzroście zatrudnienia możemy liczyć na dobry wynik również tutaj (prognoza 54.2 na poziomie poprzedniego wskazania jest neutralna).

Już w nocy z poniedziałku na wtorek zaczynamy zabawę w makro kotka i myszkę.

Australia opublikuje dane o bilansie handlowym, a Bank Rezerw Australii ustali dalszy kierunek w polityce monetarnej. Bank od jakiegoś czasu jest neutralny (po cyklu obniżek stóp procentowych z 4.75% do 2.50%), a gubernator Glenn Stevens zastrzega, że czeka nas okres stabilizacji stóp procentowych o ile gospodarka będzie rozwijała się w zgodzie z prognozami. Póki co nie widać powodów do zmian.

We wtorek od rana strefa euro razem z UK publikuje PMI w usługach. Ponadto z EMU nadejdą dane o dynamice sprzedaży detalicznej.

Z wtorku na środę znów Antypody z danymi z rynku pracy w Nowej Zelandii oraz sprzedażą detaliczną w Australii. Chiny z kolei wyjdą z danymi o PMI w usługach (HSBC), które oczekiwane są na znacznie lepszym poziomie niż w przypadku producentów.

W środę z rana dane przemysłowe z Francji i Niemiec, niezbyt istotne o ile nie przyniosą większego zaskoczenia. Na więcej danych będzie trzeba czekać do sesji Amerykańskiej, a dokładniej do wystąpienia Janet Yellen (godzina 16:00 czasu polskiego), która będzie zeznawała w kongresie przed połączoną komisją do spraw gospodarczych. Zapewne decydenci będą chcieli się dowiedzieć, czemu jest tak źle, skoro miało być tak dobrze – możliwe grillowanie.

W czwartek znów zaczną Antypody, tym razem Australia publikuje dane z rynku pracy (zmianę zatrudnienia, stopę bezrobocia), natomiast Chiny wykażą bilans handlowy, który w ostatnich dwóch miesiącach jest marny – analitycy spodziewają się stopniowego odbicia.

Rano niemiecka produkcja przemysłowa zakłóci spokój rynków, który powinien utrzymać się aż do popołudniowego posiedzeń Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego. Będą to praktycznie jedyne znaczące wydarzenia tego dnia i mogą wywołać silną falę na resztę dnia, choć po ostatnich odczytach inflacyjnych i biernej postawie ECB trudno spodziewać się jakichś zaskakujących działań.

EUR/USD jest mało wrażliwe na fundamenty, z wyjątkiem nadzwyczajnego napływu kapitału do włoskich i hiszpańskich obligacji, ECB ma ograniczoną możliwość wpływu na EURUSD, szczególnie przy mocnym eksporcie. Niemniej, jeśli eonia nie spadnie w poniedziałek, szanse na podjęcie działań przez ECB w tym tygodniu będą bardzo wysoki. Zakupy obligacji peryferiów nie były całkowicie sterylne, to jednak wydaje się nie mieć wpływu na EURUSD. Z drugiej strony polityka nie sterylizowania zakupów może spłatać figla. (…) EURUSD ma szansę na wzrosty zanim inwestorzy zamkną zyskowne transakcje przed ECB – zakładając, że eonia spadnie. – twierdzi Societe Generale.

Pod tym względem bardziej interesujące może okazać się oświadczenie BoE – komitet polityki monetarnej Banku Anglii zdaje się być coraz bardziej podzielony na temat strategii wyjścia z QE i dalszego kierunku w polityce monetarnej, po długim okresie jednomyślności.

Noc z czwartku na piątek to kolejny raz dane z Australii – kwartalne podsumowanie polityki monetarnej przez Reserve Bank of Australia.

Z kolei Chiny publikują dubel CPI z PPI – do tej pory ceny u producentów malały, a dla konsumentów rosły – zwiększały się marże w handlu detalicznym, co wydaje się normalnym procesem w dynamicznie przekształcającym się społeczeństwie Chińskim. Obecnie wspomniany ‘spread’ ma się zacząć kurczyć, a przynajmniej tak wskazuje konsensus (CPI 2.1% vs 2.4% poprzednio, PPI -1.8% vs -2.3%).

W piątek rano (8:00) chwilowej zmienności może dostarczyć również niemiecki bilans handlowy, który w miarę stabilnie utrzymuje się w okolicach 15 – 18 mld EUR.

O 10:30 zaczyna się paczka danych z UK dynamiką produkcji przemysłowej i bilansem handlowym, a kończy się o 16:00 szacunkowym PKB według NIESR.

W międzyczasie Kanada opublikuje dane z rynku pracy, wyjątkowo nie w piątek z NFP – zwykle dane o zatrudnieniu z Kanady i USA ukazują się w ten sam dzień. USA natomiast zrewanżuje się liczbą wakatów na rynku pracy (JOLTS), który według prognozy ma się poprawić z 4.17 miliona na 4.21 miliona.

Podsumowując, tydzień zaczyna się dopiero we wtorek i wyraźnie należy do Australii, a także EMU i UK. Wiele zależy też od wyniku przesłuchania Janet Yellen – jest to o tyle istotne, że rynki wciąż szukają czegoś, czego do tej pory nie widać (wyraźny początek boom’u w USA), a pytania kongresmenów będą zapewne dążyć do naświetlenia i rozwinięcia ‘medialnych’ kwestii.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here