Przegląd tygodnia na FOREX - OMT, banki centralne, PMI, ZEW

Miniony tydzień zaczęliśmy wiadomością o tym, że Ukraina stoi na krawędzi wojny z Rosją, który to fakt rynki zaczęły sprzedawać już na otwarciu w niedzielę.

Ukraina na krawędzi wojny z Rosja – ceny w premarket.

Szybko jednak, bo już we wtorek, dało się odczuć ulgę na rynku i waluty powiązane z wyższymi stopami zwrotu ruszyły odrabiać straty.

Analiza: Chwila oddechu na wschodzie

W czwartek Mario Draghi zaskoczył wielu wciąż oczekujących na luzowanie analityków i spekulantów, a ECB swoją bierną postawą doprowadził do tzw. wyciśnięcia krótkich pozycji w wyniku którego EUR/USD stuknęło w 1.39.

Analiza: ECB ciągle czeka umacniając EURUSD

W końcu w piątek raport o zatrudnieniu w USA przyszedł względnie pozytywny, mimo ciągłego powtarzania, że sroga zima wpłynęła negatywnie na aktywność gospodarczą. To zachęciło inwestorów do zakupów m.in. na USD/CAD oraz parach wycenianych w jenie.

NFP +175k, bezrobocie 6.7% – co znaczą te dane z USA?

W tym tygodniu zapowiada się raczej spokojnie mimo posiedzeń dwóch banków centralnych: BoJ oraz RBNZ. USA przeszły już na czas letni, kiedy u nas wciąż jeszcze jest czas zimowy, stąd dane z Ameryki nadchodzić będą w tym przejściowym okresie o godzinę wcześniej – o 13:30 czasu polskiego.

Poniedziałek zaczęliśmy danymi o PKB w Japonii i słabszym odczytem w ujęciu rocznym (0,7% wobec 1,0% we wcześniejszym odczycie). Podobnie Chińskie dane w weekend były  kiepskie – wciąż ujemne PPI, słabnące CPI oraz bilans handlowy na minusie (-22 mld $).

Dalej dzień będzie raczej spokojny, jeśli chodzi o wydarzenia, a głównym punktem programu wydaje się być wskaźnik nastrojów inwestorów w EMU, gdzie prognozowana jest nieznaczna poprawa.

Wtorek jest jednym z najbardziej obłożonych dni w tym tygodniu:

AUD – nastroje przedsiębiorców. Wskaźnik istotny w kontekście lepszych ostatnio danych z Australii oraz nadchodzących w tym tygodniu danych z rynku pracy. Jeśli znów będzie dobry, to rynki mogą zacząć spekulować odbicie w australijskiej gospodarce, a co za tym idzie stosunkowo rychłą podwyżkę stóp procentowych.

JPY – nad ranem BoJ wyda oświadczenie o polityce monetarnej, a na konferencji wystąpi prezes BoJ, pan Haruhiko Kuroda. Nie spodziewamy się zmian w polityce monetarnej, oczekujemy natomiast komentarza co do przyszłych działań (lub ich braku) banku, gdy wejdzie w życie podwyżka podatku od sprzedaży.

EUR – bilans handlowy Niemiec, o 8:00 czasu polskiego, spodziewany jest na dobrym poziomie. Poza tym ujrzymy dane o dynamice importu i eksportu oraz rachunek bieżący. Godzinę później Włochy publikują dynamikę PKB za 4 kwartał zarówno w ujęciu rocznym, jak i kwartalnym. Oczekiwania mówią o -0.8% w stosunku do kwartału rok wcześniej oraz +0.1% w stosunku do kwartału poprzedniego.

GBP – standardowo o 10:30 czeka nas produkcja przemysłowa i wytwórcza zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym. Prognozy mówią o silnej ekspansji w trakcie minionego roku. Popołudniu także zobaczymy szacunkową dynamikę PKB Wielkiej Brytanii w wydaniu NIESR – odczyt dotyczy poprzednich trzech miesięcy.

USD – o godzinie 15:00 czasu polskiego ukaże się JOLTS, czyli badanie na temat ilości wolnych stanowisk w gospodarce. Spodziewamy się wzrostu ilości wolnych etatów.

Środa będzie raczej lekka przez cały dzień.

Tuż po północy Westpac publikuje wyniki badań konsumentów, a godzinę później ukaże się dynamika kredytów hipotecznych. Tak jak dzień wcześniej, jest to mała cegiełka w dużym obrazie. Jeszcze w sesji azjatyckiej Japonia opublikuje dane o nastrojach konsumentów, a BoJ wyda miesięczny raport gospodarczy.

W ciągu dnia uważać trzeba przede wszystkim na produkcję przemysłową w EMU. Zależnie od nastrojów dotyczących EUR, waluta może zyskać wsparcie lub znaleźć się pod presją. Poprzedni odczyt był fatalny, bo -0.7%. Obecna prognoza jest już 0.6% nad kreską.

W środę o 21:00 zaczynają się najcięższe 24 godziny w tym tygodniu. Wtedy też Bank Rezerw Nowej Zelandii wyda decyzję o dalszej polityce monetarnej. Prognozy ekonomistów mówią, że na tym posiedzeniu podniesiona zostanie główna stopa procentowa o 25 punktów bazowych. RBNZ jest uważany za pierwszy bank centralny w krajach rozwiniętych, który rozpocznie cykl podwyżek stóp procentowych i stąd m.in. silna aprecjacja NZD w ostatnim czasie. Gospodarka Nowej Zelandii rozwija się w dobrym tempie, a prognozy są jeszcze lepsze. Konferencja gubernatora Wheeler’a będzie bardzo istotna z uwagi na dalsze wskazówki odnośnie przyszłej ścieżki stóp procentowych.

W czwartek koło północy Australia opublikuje paczkę danych, w tym inflację konsumencką oraz dane o zatrudnieniu. Jest to bardzo ważna publikacja, którą Bank Rezerw Australii przytacza w każdym oświadczeniu wyrażając zaniepokojenie trendem w bezrobociu.

Rano Chiny przedstawią dane o sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. W związku ze słabymi od jakiegoś czasu odczytami PPI, CPI, a teraz także bilansu handlowego, możemy mieć pewne obawy o kondycję w zakresie produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, choć szczerze powiedziawszy dane te są szczególnie mocne i stabilne.

I 10:00 ECB opublikuje miesięczny raport o gospodarce. W świetle obecnej, wyczekującej polityki ECB, analitycy będą zapewne szukać argumentów za lub przeciw luzowaniu.

Popołudniu zrobi się niespokojnie, ponieważ oprócz tradycyjnych wniosków o zasiłki z USA, opublikowane zostaną także dane o dynamice sprzedaży detalicznej – po kiepskim styczniu pora na dodatni nieznacznie luty. Dodatkowo ujrzymy dwa wskaźniki, które nabierają pewnego znaczenia z uwagi na politykę Fed, a mianowicie dynamikę cen dóbr importowanych (m/m) oraz zapasy przedsiębiorstw.

W piątek, z braku większych odczytów, istotny będzie PPI w USA i tylko o tyle, o ile istotnie przestrzeli prognozę na poziomie 0.2% m/m. Gdyby natomiast wskaźnik ten był w stanie utrzymać się na tym poziomie dłużej, to USA mogłoby powoli zacząć ogłaszać koniec okresu dysinflacji.

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here