Naga Markets



waluty eur usd gbp jpy

11.11.2013

Witam serdecznie i zapraszam na kolejny już przegląd tygodnia. Dziś kończymy nieco dłuższy weekend i zostają nam jeszcze tylko 4 dni na łapanie pipsów.

Poprzedni tydzień stał pod znakiem dalszego osłabienia euro i kontynuacji wzrostów na dolarze.

USDX vs EURX 4-godzinny – opracowanie własne.

Po danych o inflacji w eurostrefie, cięciu stóp procentowych przez ECB i obniżeniu oceny kredytowej Francji przez Fitch, EUR zaliczyło silny spadek liczący ok 130 pips.

Więcej w artykule: ECB, PKB, S&P i jen… czyli czerwony czwartek.

Kolejnym zaskoczeniem i szokiem dla rynków był wyjątkowo pozytywny odczyt NFP z USA, który wypadł na poziomie 204k wobec spodziewanych 125k, a dolar po raz drugi dostał skrzydeł. Aktualne zdaje się być pytanie, czy dolar znajdzie siły by kontynuować.

Zapraszam do nowego cyklu artykułów: “Rzut okiem na Forex…”

Obecnie prasa pisze, że nadchodzący tydzień należy do UK. Już jutro ukaże się cała paleta wskaźników inflacyjnych z wysp brytyjskich. Inflacja jest bardzo istotna dla mandatu BoE i już od jakiegoś czasu utrzymuje się na podwyższonym poziomie, co może zmusić w końcu Bank Anglii do działania. Ponadto wzrost inflacji może być jednym z sygnałów ożywienia gospodarczego, kiedy rośnie popyt. Podobnież na wzmożoną konsumpcję zrzuca się winę za wzrost deficytu handlowego UK na skutek zwiększenia importu.

Wskaźnik cen mieszkań (HPI) jest dobrym barometrem rynku mieszkaniowego i jego wzrost daje się zauważyć od jakiegoś czasu. Jest to dobry sygnał dla gospodarki, ponieważ z reguły sektor mieszkaniowy generuje sporą część PKB i jest bardzo wrażliwy na koniunkturę.

Środa także będzie zdominowana przez Anglię. Tradycyjnie, o 10:30 PL, otrzymamy porcję danych z rynku pracy, w tym m.in. stopę bezrobocia, która prognozowana jest na poziomie 7.7% kolejny raz, mimo, że gospodarka się ożywiła. Rynki będą z zaciekawieniem wyczekiwały tej publikacji pod kątem oczekiwań dotyczących polityki monetarnej Bank of England. Obecnie komitet polityki monetarnej (MPC) szacuje, że pierwsze podwyżki stóp procentowych będą miały miejsce w 2015 roku o ile bezrobocie spadnie do 7%. Z kolei rynki do tej pory obstawiały wcześniejsze rozpoczęcie podwyżek. Po danych z rynku pracy w UK przyjdzie pora na produkcję przemysłową z eurostrefy – tu oczekiwane jest odreagowanie poprzednich wzrostów – a następnie o 11:30 PL Bank of England opublikuje kwartalny raport dotyczący inflacji. Raport ten obejmuje prognozy banku dotyczące inflacji i gospodarki na najbliższe dwa lata. Rynki zapewne z uwagą będą śledziły te prognozy w kontekście wspomnianych wcześniej oczekiwań co do ścieżki stóp procentowych. Warto także podkreślić, że dobre odczyty ukazujące się dotychczas mogą wpłynąć dodatnio na prognozy BoE.

W nocy ze środy na czwartek przemawiał będzie Ben Bernanke o historii Fed. Wprawdzie historia Fed nie jest zbyt istotna dla bieżących cen walut, to z drugiej strony mają pojawić się pytania od publiczności. Osobiście wolałbym nie zostawiać pozycji dolarowych na tę konkretną noc.

Czwartek będzie już typowo euro-dolarowy z drobnym tylko akcentem z UK w postaci sprzedaży detalicznej. Z rana ukażą się odczyty kwartalne PKB Francji, Niemiec oraz Włoch, a także Francuska wersja NFP.

ECB opublikuje natomiast miesięczny biuletyn ekonomiczny, a przed południem opublikowane zostanie PKB eurostrefy. Trzeba zaznaczyć, że planowane wyniki PKB są oczekiwane poniżej poprzednich wskazań, co ma niejako odzwierciedlać pogorszenie danych gospodarczych.

Przez cały dzień będzie trwało także posiedzenie eurogrupy, toteż w porze lunchu, a potem w sesji US, podziewać się możemy różnych przecieków i wypowiedzi oficjeli, na które rynki mogą reagować alergicznie.

O 14:30 do gry wchodzi Ameryka północna z bilansem handlowym USA oraz Kanady, tygodniowymi wnioskami o zasiłki, a także produktywnością i kosztami pracy. Ostatecznie spodziewałbym się dalszego spadku deficytu w handlu zagranicznym w USA, jako że rośnie tam wydobycie gazu z łupków i spada zapotrzebowanie z zagranicy, a trzymiesięczna średnia spadła do poziomu 37,3 mld $. Część analityków spodziewa się jednak, że nadzwyczaj wysoki wzrost gospodarczy może wpłynąć dodatnio na deficyt poprzez ewentualny wzrost popytu.

Ogodzinie 16:00 PL Janet Yellen, która została nominowana przez Baracka Obamę na stanowisko kolejnej głowy Fed, będzie zeznawała przed senatem, który musi tę nominację zaaprobować. Podejrzewam, że padną trudne pytania, a pani Yellen będzie musiała wyjaśnić swoją wizję na przyszłą politykę monetarną. Z jednej strony może być ciężko o zaskoczenie, ponieważ pani Janet Yellen od lat zasiada w bankowości centralnej i jej poglądy oraz badania są doskonale znane. Z drugiej jednak strony od dłuższego czasu jest w cieniu, a media bardzo nachalnie przykleiły jej łatkę ultra-gołębicy.

W piątek natomiast byłoby w miarę spokojnie, gdyby nie inflacja konsumencka w strefie euro. Po ostatnim rekordowo niskim odczycie HICP prognozy CPI nie są zbyt wygórowane i przewidują spadek dynamiki tejże. Warto jednak mieć na uwadze, że niższe odczyty inflacji oraz obniżka stóp przez ECB są już w dużej mierze zdyskontowane, toteż obniżone CPI niekoniecznie wywoła efekt w postaci dalszych spadków. O 15:15 poznamy też produkcję przemysłową w USA i stopień wykorzystania mocy przerobowych. Dane te traktuję głównie jako ciekawostkę, element do większego obrazu – nie spodziewam się tutaj zaskoczenia, choć prognoza dynamiki produkcji przemysłowej jest dość skromna, toteż może być poprawa. Czy natomiast będzie to miało bezpośrednie i natychmiastowe przełożenie na FX? Wątpię.

Dla uzupełnienia artykułu o techniczną stronę mocy, zapraszam do lektury: Nial Fuller’s Price Action – tygodniowe spojrzenie na rynki 11 – 15 listopada



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here