Naga Markets



Przegląd tygodnia na Forex - FOMC, BoJ, RBNZ, PMI

27.10.2013

Witam serdecznie przy okazji kolejnego już przeglądu tygodnia na rynku Forex. Okazuje się, że ten tydzień kończy piąty miesiąc od kiedy regularnie ukazują się na łamach portalu Comparic moje przeglądy. W tym miejscu chciałbym podziękować Panu Piotrowi za jego komentarze do artykułów. Miło wiedzieć, że kogoś to interesuje :-).

Za nami kolejny tydzień spadków dolara. Indeks dolara odbił od poziomu 79.00 i zakończył tydzień na 79.23 (dołek z lutego 2013). Teoretycznie więc można spodziewać się tutaj wsparcia dla pierwszej rezerwowej waluty świata.

Przegląd tygodnia na Forex - FOMC, BoJ, RBNZ, PMI
Wykres czterogodzinny EURX do USDX – opracowanie własne

Niestety nastrój wciąż jest kiepski po zaległych publikacjach z ubiegłego tygodnia, kiedy to Non-Farm Payrolls wypadł znacznie poniżej oczekiwań (148k vs 182k exp) i pogrążył USD. Mimo to wart odnotowania był odczyt stopy bezrobocia, który spadł o 0,1 pkt. procentowego, do poziomu 7,2%, a także poprawa w ilości ofert pracy (tzw. JOLTS). Niestety dane z US nie były najlepsze i po otwarciu rządu raczej mało kto jest w dobrym nastroju. Analitycy szacują straty dla gospodarki wynikające z paraliżu administracji i wynika z nich, że może być to 0,25 do 0,50 pkt. procentowego odjętego od dynamiki PKB.

Europa również nie zachwyciła odczytami. Tam mieliśmy serię PMI u wytwórców i w usługach. Liczby wypadły poniżej oczekiwań, jednak w zdecydowanej większości przypadków poziom 50.0 został obroniony.

Nadchodzący tydzień stoi zdecydowanie pod znakiem FOMC w środę. Jednak tutaj oczekiwania są bardzo gołębie i to się chyba nie zmieni. Inwestorzy i analitycy zastanawiają się, czy zwijanie zostanie ogłoszone jeszcze w tym roku (grudzień), czy już w przyszłym (styczeń albo marzec). Rynek zdaje się wyceniać odsunięcie rozpoczęcia zwijania i w przypadku FOMC najbardziej prawdopodobne wydaje się być wstrzymanie z decyzjami. Alternatywnie możliwe są także innescenariusze: mocno byczy dla USD – decyzja o rozpoczęciu zwijania; umiarkowanie byczy – decyzja o prawdopodobnym rozpoczęciu zwijania w grudniu; a także gołębii – decyzja o odsunięciu spodziewanego zakończenia zwijania planowanego obecnie na połowę 2014 roku. Warto też zauważyć, że dopiero zaczęły ukazywać się wciąż niepełne dane za wrzesień i w związku z tym zamieszaniem o budżet US, mało prawdopodobnym jest rychły ruch w polityce monetarnej ze strony Fed.

Poza posiedzeniem FOMC, swoje 5 minut będzie miał także Bank Rezerw Nowej Zelandii (RBNZ), tuż po FOMC, a także Bank Japonii (BOJ) – w czwartek rano. Oba banki spodziewają się ożywienia gospodarki i w związku z tym analitycy nie oczekują zmian w polityce monetarnej.

Przechodząc do odczytów danych makroekonomicznych:

W poniedziałek i wtorek królować będzie USA publikując opóźnione przez paraliż rządu dane za wrzesień. M.in. będzie to produkcja przemysłowa i wykorzystanie mocy produkcyjnych (wskaźnik wyprzedzający inflację), a także sprzedaż detaliczna i PPI.  We wtorek nad ranem będziemy również mieli odczyt nastrojów konsumenckich w Niemczech w wydaniu Gfk.

W środę do południa czeka nas wstępne niemieckie CPI oraz hiszpańskie PKB. Istotność umiarkowana, a w dodatku rynki mogą oczekiwać na wieczorne oświadczenie FOMC. Jeszcze przed publikacją wyników posiedzenia komitetu ujrzymy szacunkową dynamikę etatów (ADP) oraz inflację konsumencką. Tu może zrobić się nieco zamieszanie, gdyż wyniki z pewnością będą odczytywane pod kątem dalszej polityki Fed, a rynek powinien być wtedy płytki. Nietrudno w takich warunkach o burzę w szklance wody.

W czwartek w nocy gwoździem programu będzie Bank Japonii i jen, jednak Australia ze swoim “kangurem” odwróci na chwilę uwagę danymi z rynku mieszkaniowego. Za dnia ujrzymy paczkę danych z eurozony, m.in. niemiecką sprzedaż detaliczną, dynamikę wydatków francuskich konsumentów, CPI (uwaga na Draghi’ego) czy stopę bezrobocia EMU. CPI może okazać się najważniejszy, ponieważ analitycy już krzyczą na całe gardło jakie to euro jest mocne oraz że ECB będzie musiało coś z tym zrobić. Najlepszym pretekstem byłoby wysokie CPI – mandat banku dotyczy stabilności cen wyrażonej właśnie niską inflacją. Ewentualny ruch w tym obrębie i obiecujący wynik środowego posiedzenia FOMC może wynieść dolara na orbitę i pognębić EUR.

Popołudniu PKB Kanady oraz tradycyjne wnioski o zasiłki dla bezrobotnych z US. Wskaźnik ten jest dość skompromitowany ostatnimi czasy i rynki zdają się już na niego nie reagować. O 14:00 czasu polskiego przemawiał będzie sekretarz skarbu Jack Lew.

W piątek, 1 listopada, duża część europy świętuje. Jednak wciąż pracuje Australia, która opublikuje PPI, a także Chiny, Wielka Brytania i USA, które wyjdą z PMI wytwórców. Odczyty PMI we wszystkich tych przypadkach prognozowane są na plusie, przy czym w UK i US miałyby znaleźć się istotnie powyżej 50.0.

Warto zauważyć, że dane wrześniowe są już nieco przeterminowane i wkrótce zaczną się ukazywać odczyty z października, co zasadniczo znacznie skraca zasięg czasowy i cenowy ich oddziaływania.

W piątek 1 listopada mamy pierwszy dzień miesiąca, jednak odczyt Non-Farm Payrolls nie zostanie w tym dniu opublikowany – ogłoszenie planowane jest na piątek tydzień później (8 listopada).



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here