Naga Markets



Przegląd tygodnia FOREX

12.08.2013

Witam serdecznie i zapraszam na cotygodniowy przegląd tygodnia na rynku FOREX.

Miniony tydzień przyniósł parę niespodzianek. Australijska sprzedaż detaliczna okazała się nie spełniać oczekiwań rynku i wyniosła 0,0%. Już następnego dnia natomiast ukazał się słabszy bilans handlowy dla Australii – zapewne wynik m.in. silnej deprecjacji AUD – i miała miejsce spodziewana obniżka stopy Cash Rate w RBA (2.50% vs 2.75% prev.).

Wielka Brytania to kolejny ważny punkt ubiegłego tygodnia. Pierw zaskoczył wyjątkowo mocny PMI w usługach (60.2 vs 57.4 exp vs 56.9 prev), a zatem inwestorzy spodziewali się umocnienia w tym obszarze, ale wynik zaskoczył nawet optymistów. Drugą, ale ważniejszą sprawą był Raport o Inflacji w wydaniu Bank of England oraz konferencja MPC (Komitet Polityki Monetarnej BoE) poświęcona temu wydarzeniu. Inwestorzy spodziewali się konkretnych instrukcji wyprzedzających i się doczekali. MPC powiązał perspektywę podnoszenia stóp procentowych ze wskaźnikiem bezrobocia zakładając jednocześnie kilka hamulców bezpieczeństwa. Więcej w artykule: Bank of England celuje w 7% stopę bezrobocia!

Stany Zjednoczone również zaskoczyły pozytywnie, jednakże przyćmiła je Wielka Brytania. Wskaźnik ISM non-manufacturing PMI wzrósł powyżej oczekiwań (56.0 vs 53.2 exp) i świeci piękną zielenią. Ponadto członkowie FOMC znów, po posiedzeniu 31 lipca, przemawiają i udzielają wywiadów. Jest to istotny element komunikacji komitetu z rynkami, dzięki któremu inwestorzy mogą śledzić poglądy poszczególnych głosujących. Warto wspomnieć wystąpienia Evansa oraz Fishera – obaj panowie mówili o zwijaniu już w tym roku. Więcej w artykule: „Powinniśmy zacząć zwijanie we wrześniu”

Na koniec podsumowania trzeba też dodać, że ubiegły tydzień odznaczył się cięciem długich pozycji na Dolarze wbrew pojawiającym się publikacjom sugerującym, jakoby Dolar miał się umacniał, a sytuacja fundamentalna Euro była nieciekawa: Co dalej z hossą na Dolarze? – prognoza BofA oraz Morgan Stanley sprzedaje EUR/USD.

Wkraczając w nowy tydzień Japonia zasmuciła inwestorów słabszym odczytem kwartalnym wstępnego PKB (0.6% vs 0.9% exp. vs 1.0% prev.).

W dniu dzisiejszym czeka nas jeszcze saldo budżetu federalnego US. Jakby ktoś nie lubił poniedziałków, to na pocieszenie kalendarz z reguły jest leciutki.

Wtorek zaczniemy protokołami z posiedzenia Bank of Japan, które miało miejsce 10 i 11 lipca. Publikacja na www.Boj.or.jp >KLIK<

Przed południem Wielka Brytania opublikuje całą gamę wskaźników inflacyjnych (price index) – CPI (consumer), HPI (housing), RPI (retail), PPI (producer). Obecnie inwestorzy grający na Funcie powinni mieć te wskaźniki na uwadze, gdyż jest to jeden z punktów odniesienia MPC w stosowaniu QE.

Zaraz po Wielkiej Brytanii uwagę przyciągnie produkcja przemysłowa Eurostrefy, a także publikację instytutu ZEW: atmosfera gospodarcza w Niemczech oraz w Eurostrefie.

Popołudnie nie będzie wiele lżejsze, gdyż Stany Zjednoczone upublicznią dane o sprzedaży detalicznej, cenach dóbr importowanych, a także o zapasach przedsiębiorstw.

Środa zacznie się już 45 minut po północy danymi z Nowej Zelandii (sprzedaż detaliczna), której następnie zawtóruje Australia (nastroje konsumenckie i wskaźnik wynagrodzeń). Dalej będzie tylko ciężej.

Z samego rana Niemcy i Francja opublikują wstępne odczyty PKB, przy czym Francja dorzuci do tego zmianę zatrudnienia w sektorze poza rolniczym (non-farm payrolls) oraz inflację konsumencką (CPI). Warto uważnie śledzić te wskaźniki, ponieważ sytuacja gospodarcza Francji coraz częściej pojawia się w różnych wywiadach i wypowiedziach, choć jeszcze ciągle nieśmiało. Analitycy oczekują wzrostu wartości odczytów w przypadku obu krajów, przy czym Francja ma wyjść na minimalny plus. Wynika to z zaskakująco pozytywnych ostatnio odczytów PMI oraz lepszej dynamiki PKB Włoch. Jeśli te trzy wskaźniki okażą się spójne, zapewne nie pozostaną bez wpływu na wynik PKB Eurostrefy, który również prognozowany jest optymistycznie. Jeśli oczekiwania się potwierdzą, będziemy mieli tymczasowy zwrot w postrzeganiu Eurostrefy, którą wciąż uważa się za brodzącą na płyciźnie.

Tradycyjnie już o 10:30 wchodzi UK z publikacjami: zmiana we wnioskach o benefity dla bezrobotnych, stopa bezrobocia – ważny wskaźnik dla MPC, a także wkaźnik średnich zarobków. Również ważnym, obok bezrobocia, będzie wykaz głosów członków MPC w sprawie QE oraz stóp procentowych – poprzednio było 0-0-9, czyli 0 głosów za zwiększeniem, 0 głosów za zmniejszeniem i 9 głosów za utrzymaniem. Analogicznie ma się sprawa z oficjalną stopą procentową.

Chwilę po Wielkiej Brytanii Strefa Euro opublikuje GDP kwartalne i tutaj spodziewany jest wzrost z -0.2% do 0.2%. Jeśli odczyt wyjdzie powyżej 0.0%, to będzie to już jakiś sukces – nowa górka – ponieważ od początku 2012 roku wskaźnik znajduje się pod kreską.

W środę odbędzie się także aukcja niemieckich 10-latek. Jest to ważne dla Niemiec, dobra informacja o postrzeganiu ich gospodarki oraz przyszłości strefy Euro, ale wyniki 10-latek niemieckich są także przyjętym benchmarkiem dla innych obligacji innych krajów szczególnie w strefie Euro.

Popołudniu znów Stany Zjednoczone dostarczą nam wrażeń, pierw publikując inflację cen u producentów (PPI) oraz zapasy ropy (sweet crude), a następnie po godzinie 19:00 PL przemawiał będzie członek FOMC, prezes Fed St. Luis – James Bullard.

W czwartek Francja i Włochy mają dzień wolny. Mimo tego UK pochwali się sprzedażą detaliczną, a US opublikuje szeroką gamę wskaźników. Na wstępie sesji amerykańskiej znów przemawiał będzie prezes St. Luis Fed. Następnie, o 14:30 PL pojawią się tradycyjnie już wnioski o zasiłek dla bezrobotnych oraz rdzeń inflacji konsumenckiej (z wyłączeniem żywności i energii). Dalej wskaźniki wytwórczości z Nowego Jorku oraz Filadelfii, produkcja przemysłowa i stopień wykorzystania mocy przerobowych, a także kilka innych. Wszystkie te wskazania do kupy mogą dość znacząco zmienić pogląd na amerykańską gospodarkę, a przede wszystkim spodziewaną trwałość rodzącego się wzrostu.

Piątek również będzie obfitował w różne dane. Od rana Europa będzie publikowała dane o inflacji konsumenckiej oraz rachunek bieżący wraz z bilansem handlowym.

Popołudniu z kolei Stany Zjednoczone opublikują wskaźniki z sektora mieszkaniowego (pozwolenia oraz rozpoczęte inwestycje), wydajność i koszty pracy, a na koniec tradycyjnie już nastroje konsumenckie wg Uniwersytetu Michigan.

Zapraszam do dyskusji na temat wydarzeń w dziale “Trading Floor” na forum.comparic.pl



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here